Szukaj:Słowo(a): usunięcia pęcherzyka żółciowego

 | jest laser do operacji otolaryngologicynych, czyli jak najbardziej

| zatoki łepetynowe w to wchodzą. Sam się tym nie babram, mamy szpeców od
| laserów, ale toto stoi sobie w okolicy. Jeszcze mamy YAG i eximery
| używane np. do rozwalania kamieni w śliniankach przez endoskop (fi 0.8mm).

Idealna rzecz !:-)
Osuszy zatoki do czysta ;-)
Albo i dalej. :-)

O kamieniach w nerkach słyszałem.
Na własne uszy samego siebie :-)
O kamieniach w pęcherzyku żółciowym oglądałem.
Chwilowo nie mam zamiaru ich wydalać jeśli są :-).
Ale w śliniankach? Czego to ludzie niewymyślą
żeby się przed sąsiadami pochwalić :-)



no toto też nieźle boli, jak słyszałem. Ślinianki robią się jak przy
śwince kamole sterczą na wylocie i ślina nie ma jak wyleźć. Niekiedy
muszą być usunięte kompletnie, ale traktowanie ich laserem jest dużo lepsze.

Waldek

Ok, poszukam :) A takie tabletki jak Syrimarol - to ziołowy lek na wątrobę, mają jakiś wpływ? Kilka lat temu Cilesty spowodowały że wytworzyły mi się kamienie w pęcherzyku żółciowym i musiał zostać operacyjnie usunięty. Teraz biorę Logesty ale mam czasami problemy z żółcią w organizmie i wtedy Syrimarol pomaga.
Nie wiem czy był ten temat, bo nie mam czasu przeglądać forum-za co z góry przepraszam. Jeżeli był to możecie mnie skierować...i usunąć ten temat.
_________________________________
Więc dziś na badaniu USG jamy brzusznej
Wyszedł mi taki wynik:
Wątroba niepowiększona o prawidlowej echogeniczności miąższu.
Pęcherzyk żółciowy gładkościenny, bez złogow. PŻW nieposzerzony.
Trzustka prawidlowa. Śledziona w normie.
Nerka prawa-90mm, lewa-95mm, UKM nieposzerzone, grubość i echogenicznosć miąszu prawidłowa.
Moczowody nieposzerzone.
Pęcherz moczowy dobrze wypełniony,o gładkich ścianach.

Ściana odbytnicy gr. 5mm.
Jelita prawego i lewego dołu biodorowego pogrubienia ścian nie wykazują.

Macica 70 x37 x46mm, endometrium 8mm.
Jajnik lewy-z pęcherzykami o śr do 5 mm, -V-10ml
W rzucie jajnika prawego bezechowa cienkościenna torbiel: 50 x 60 mm-V-80ml.

Wkazana konsultacja ginekologiczna...

______________________
Najbardziej zmartwił mnie ten tobiel jajnika. To może być coś poważniejszego? Wiecie moze jakie badanie trzeba wykonać? Ktoś z was może miał/ lub zna się na tym? Czy konieczne jest wycinanie? Bo reszta badań chyba w normie. Jak moglibyście udzielić mi odpowiedzi byłabym wdzięczna.
proctitis focalis, Varices haemorrhoidales Ist, Status post cholecystectomiam."



ogniskowe zapalenie odbytnicy,zylaki odbytu,stan po cholecystektomii (czyli po usunieciu pecherzyka zolciowego).
a gdzie hist pat?czemu nie korzystasz z toalety?
no i nie wiem tego:
dystalnym odcinku zstępnicy dwa drobne plamkowe ogniska angiodysplazji



czy tu chodzi o poszerzone naczynia czy naczyniaki?
Dziękuję Doelli w sumie nic tak mnie nie boli czasami z lewej strony koło biodra ale z tego powodu już byłam w szpitalu trzy lata temu nic tam nie znaleziono wtedy miałam wykonane bardzo dużo badań w szpitalu spędziłam w tedy prawie trzy miesiące.
Jednym z badań był wlew jelita grubego i wynik był taki :
J.G. w całości wypełnione środkiem cieniującym. Widoczny stan po apedoktomi (usunięty wyrostek robaczkowy wraz z uchyłkiem Mekella). Esica dość wydłużona. Zarys śluzówki prawidłowy. No i tyle.
Oprucz usunietego wyrostka i uchyłka, nie mam też pęcherzyka żółciowego, i jak już w cześniej pisałam jestem po operacji obustronnego refluksu nerek III stopnia. Choruję jeszcze na astme i mam alergie wiec na pokarmy bardzo uważam
Początkowo biegunka ewentualnie (wymioty były żadko) były tylko po zjedzeniu pierwszego posiłku i obojętnie która była to godzina 5 rano 12 w południe lądowało to w kibelku w tej chwili nie mam już wymiotów czasami mnie nudzi ale już nie zwracam ale teraz każdy jeden posiłek powoduje biegunkę,po posiłku do 10 minut i kibelek jest mój
Czy nie jest krytycznie nie wiem miałam już do czynienia z rakiem a właściwie to mój organizm miał z nim już do czynienia wiec moje myśli są nie ciekawe...
Sorki z pesymizm ale walczyłam z rakiem 4 lata wygrałam jestem dumna z tego ale boje sie kolejnej walki
Opisałam się jak mało kiedy, a potem coś mnie odciągnęło od komutera i się nie wysłało!Więc jeszcze raz: Cieszę sie że szybko wracasz do zdrowia. Jak czytałam twoje posty to miałam wrażenie ,że widzę siebie 2 lata temu- cierpiącą, obolałą, chudą- dzieci mówiły " o pająk do nas zawitał!" nic mi się nie chciało marzyłam tylko o jednym , żeby wreszcie przestało bolec. u mnie nie wiadomo było do końca co mi jest, operację zrobiono pod pozorem wycięcia pęcherzyka żółciowego. nawet kolo nic nie wykazywało, bo rany były na zewnątrz jelit. Usunięto mi 20 cm j.grubego i 35 cienkiego. Po operacji szok- nic nie boli /nie mówię o ranie pooperacyjnej, bo to normalka/. Mogłam napi się np soku i nie bolało Teraz idzie trochę z górki, raz lepiej , raz gorzej. Ale i tak o wiele lepiej niż przed operacją , więc co tam. Trzeba się pilnowac, dbac o siebie, ważna jest dieta i systematyczne odwiedziny u lekarza- wybierz dobrego! To bardzo wazne byś miała do niego zaufanie. I oby o Tobie kron zapomniał
Witajcie dzisiaj o godz 7:00 przewieźliśmy Myszkę do hospicjum helikopterem , bardzo dobrze zniosła podróż teraz odpoczywa. Myszka czuje się dobrze odezwę się później jeszcze
Pozdrawiam Grześ


no niektóre teksty to całkowita ściema jakby opowieść o księżniczce i królewiczu-masakra -urojona bajka i żałosna

wzrost 166cm waga 43kg operacje - refluks obustronny nerek III stopnia w operowany w 82r.,usunięcię wyrostka robaczkowego wraz z uchyłkiem Mekella w 98r. usunięcie pęcherzyka żółciowego w 2004r. ponadto astma oskrzelowa od 2007r. depresja od 2005r. - już wyleczona leki które aktualnie biorę to leki na astme BUVENTOL, NEPLIT, DIFFUMAX, oraz wit. B1, B2 i jeszcze troche prochów róznego kalibru
a coś takiego wymyśleć to dopiero sztuka
Użytkownik "Leszek Serdyński" <leszekes@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:b5qiuo$b3$1@tryton.plocman.pl...

Użytkownik "Grzegorz Wasiak" <g.wasiak@rosner.com.pl> napisał w wiadomości
news:b5p8v9$1iub$1@tryton.plocman.pl...

Według mojego pana doktora, albo to pomoze albo czeka mnie wycięcie
pęcherzyka żółciowego.

Co wspólnego mają lamblie z wycięciem pęcherzyka żółciowego?



No wiesz, lamblie lubią sobie siedzieć w woreczku żółciowym traktując go jak
swój "domek", wystarczy więc usunąć domek i... nie będą miały gdzie
mieszkać... ;>

Pozdrawiam
Krystyna

..
Czy można stosować dietę optymalną po usunięciu pęcherzyka żółciowego? Proszę
o odpowiedź fachowców i osób, które praktycznie z tym problemem miały (mają)
do czynienia.

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/
paweł napisał(a):

Czy można stosować dietę optymalną po usunięciu pęcherzyka żółciowego?
Proszę
o odpowiedź fachowców i osób, które praktycznie z tym problemem miały
(mają)
do czynienia.




--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/
Użytkownik "Alex Kay" <alexk-usunto@optushome.com.au> napisał w wiadomości
news:c7daoi$813$1@venus.sauron.pl...

Znam dwie osoby, które miały usunięty pęcherzyk żółciowy i stosują dietę
optymalną.


witam
Ja jestem 3 osoba.
Nic nie kombinuje, jak niektorzy sugeruja zeby rozkladac posilki na mniejsze
porcje. Jem normalnie jak na DO /2 posilki dziennie/.
Pozdrawiam
maf
"paweł" <pawel.bernard@wp.pl> wrote in message
news:c7d31g$kf8$1@venus.sauron.pl...
Czy można stosować dietę optymalną po usunięciu pęcherzyka żółciowego?
Proszę
o odpowiedź fachowców i osób, które praktycznie z tym problemem miały
(mają)
do czynienia.



Paweł,
Znam dwie osoby, które miały usunięty pęcherzyk żółciowy i stosują dietę
optymalną. Jedna z tych osób wydaje się mieć problemy z nadmierną
częstotliwością wypróżniania: tłumaczę to w ten sposób, że po usunięciu
pęcherzyka żółc sączy się powoli i przy zjedzeniu większej ilości tłuszczu,
nie ma jej wystarczająco dużo aby go zemulsyfikować - organizm więc wydala
jego nadmiar. Ponieważ ta druga osoba nie ma takich problemów, a operację
miała dużo wcześniej, można by wywnioskować, że po jakimś czasie organizm a
własciwie wątroba uczy się dozowania żółci w miarę potrzeb.
W pierwszym przypadku wydaje się rzeczą rozsądną rozłożyć tłuszcz na większą
ilość posiłków.
Są to tylko moje przypuszczenia. Mamy tu na grupie lekarzy i lepiej by było
aby to oni się w tej sprawie wypowiedzieli.
Prawda Panie Dziejo?
Pozdrawiam, Olek K.
Myślę że trudno być pewnym od kiedy ów kamień istnieje.Zgaga czy dyspepsja są
częstymi objawami u ludzi i dość często mają czasowy , czynnościowy
charakter.Powszechność tych objawów i różnorodność ich przyczyn powoduje że
trudno obligatoryjnie wiąząc je z kamicą , zwłaszcza że nie są one dla kamicy
typowe.Kamień jest mały ( 7 mm).Najrozsądniej jest wykonać drugie USG , w
innej pracowni, dla potwierdzenia.USG jest badaniem o sporym stopniu
subiektywności ( DZiejo napewno to potwierdzi),ja osobiście często widywałem
złogi mylone z polipami pęcherzyka i na odwrót , a czasam nawet mylnie
interpretowane echa przypadkowe.Terapię dr Clark sobie daruj , to autorka
rzadko spotykanego humbugu.W syruacji nawracających bólów istnieją wskazania
do planowego usunięcia p żółciowego , najlepiej laparoskopowo.7 mm to jednak
niewiele.Co do tzw rozpuszczania na DO , jeśli wierzysz, próbuj....Niemniej
jednak zatkanie przewodu żółciowego kamieniem daje obligatoryjnie żółtaczkę i
szereg istotnych komplikacji.

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/
Użytkownik "ilona" <beagle30@wp.pl> napisał w wiadomości
news:d8pk82$aeb$1@ns41.serveradmin.pl...
Moja corka, 14 letnia dziewczyna od 4 lat choruje na ostre zapalenie
trzustki. Nawet w Centrum Zdrowia Dziecka nie wiedzą jaka jest tego
przyczyna...
Ostatnio doszlo do zapalenia nastepne schorzenie. Kamica pęcherzyka
żółciowego. Moze ktos wie dlaczego sie tak dzieje i poradzi mi co mam
teraz robic??
--
Wysłano ze strony http://www.DobraDieta.pl/



Są osoby, które żyją długo i szczęśliwie mając kamienie w pęcherzyku
żółciowym i specjalnie nawet z tego powodu nie cierpią. Wskazaniem do
usunięcia takiego pęcherzyka są częste bóle w okolicy wątroby. Kamica
pęcherzyka żółciowego może powodować zapalenie pęcherzyka żółciowego i w
dalszej konsekwencji może dojść do zapalenia trzustki. Dlatego pęcherzyk
usuwa by poprawić komfort życia chorego i nie dopuścić do uszkodzenia
trzustki.

--
Leszek eb
Są osoby, które żyją długo i szczęśliwie mając kamienie w pęcherzyku
żółciowym i specjalnie nawet z tego powodu nie cierpią. Wskazaniem do
usunięcia takiego pęcherzyka są częste bóle w okolicy wątroby. Kamica
pęcherzyka żółciowego może powodować zapalenie pęcherzyka żółciowego i w
dalszej konsekwencji może dojść do zapalenia trzustki. Dlatego pęcherzyk
usuwa by poprawić komfort życia chorego i nie dopuścić do uszkodzenia
trzustki.
Leszek eb



Spokojnie. Nic na razie nie wiadomo o chorej. Może tak być, że nadmiar
węglowodanów powoduje te problemy. Nie wiemy nic. Można tylko
wróżyć z fusów.
Wycinanie czegokolwiek jest bez sensu, jeśli się nie usunie PRZYCZYNY
chorób trzustki i narastania kamieni, czyż nie?
Pozdr.
jangr
Użytkownik "jangr" <jangrBEZ_TEGO@interia.pl> napisał w wiadomości
news:d8rco3$jd6$1@ns41.serveradmin.pl...
Spokojnie. Nic na razie nie wiadomo o chorej. Może tak być, że nadmiar
węglowodanów powoduje te problemy. Nie wiemy nic. Można tylko
wróżyć z fusów.
Wycinanie czegokolwiek jest bez sensu, jeśli się nie usunie PRZYCZYNY
chorób trzustki i narastania kamieni, czyż nie?
Pozdr.
jangr



Oczywiście, że nic nie będziemy wycinać - w razie wskazania chirurg.
Chodziło mi w mojej wypowiedzi o to, że przyczyną pierwotną zapalenia
pęcherzyka żółciowego /tak jak w moim przypadku kiedyś/ czy zapalenia
trzustki mogą być kamienie w pęcherzyku żółciowym.
Pozdrawiam.

--
Leszek eb
Witam Wszystkich bardzo serdecznie.
Bardzo prosze o radę.
U mojej zony lekarz po badaniu USG jamy brzusznej stwierdził chory pęcherzyk żółciowy i niewielkie złogi.( kilka razy bardzo bolał ją brzuch przez 4-6 godzin dlatego poślismy na USG)
Chirurg zalecił oczywiscie operacje i usunięcie woreczka:(
od tygodnia codziennie godzinami przeszukuję internet w poszukiwaniu jakiejś bezoperacyjnej metody wyleczenia.
Oboje z żoną jesteśmy na tłustej diecie od kilku miesięcy.
Nie wiem czy Ona może jeść nadal tłuszcz....
Jeśli możecie coś poradzis piszcie-mnie wizja operacji i wycinanie woreczka lekko przeraża-czy to naprawde konieczność???
ZA KAŻDĄ PORADĘ BARDZO BARDZO DZIEKUJĘ-ROBERT
Użytkownik "toto27" <toto27@o2.pl> napisał w wiadomości
news:dagq21$pqj$1@ns38.serveradmin.pl...
Witam Wszystkich bardzo serdecznie.
Bardzo prosze o radę.
U mojej zony lekarz po badaniu USG jamy brzusznej stwierdził chory
pęcherzyk żółciowy i niewielkie złogi.( kilka razy bardzo bolał ją
brzuch przez 4-6 godzin dlatego poślismy na USG)



Stan zapalny woreczka żółciowego bardzo szybko leczy chińskie lekarstwo
Shiling Tong.
Jest to lekarstwo na rozpuszczanie kamieni nerkowych, ale znakomicie działa
na stany zapalne woreczka żółciowego. Po wyleczeniu stanu zapalnego żona
może zażywać Lidan Paishi Pian.

http://www.republika.pl/nowyaloes/oferta.htm

Poszukaj w sklepie zielarskim. Niektóre mają. Masz je także w e-aptece.

> Chirurg zalecił oczywiscie operacje i usunięcie woreczka:(

Złogi można rozpuścić. Na DO mogą też rozpuścić się same.

od tygodnia codziennie godzinami przeszukuję internet w poszukiwaniu
jakiejś bezoperacyjnej metody wyleczenia.
Oboje z żoną jesteśmy na tłustej diecie od kilku miesięcy.
Nie wiem czy Ona może jeść nadal tłuszcz....



Powinna jeść.

Pozdrawiam
Leszek
toto27 napisal:

...U mojej zony lekarz po badaniu USG jamy brzusznej stwierdził chory pęcherzyk żółciowy i niewielkie złogi.....



Jakie wielkie sa te zlogi? Czy to jest piasek, czy kamienie o okreslonej wielkosci?
Jak dostane odpowiedz na moje pytania, to pogadamy wiecej. Mam usuniety pecherzyk zolciowy od 12 lat. Piasek wyplukalem, a wieksze (>5mm srednicy kamienie nie chcialy przejsc przez przewody zolciowe).
Nie wiedzialem wtedy o DO. W sierpniu minie cztery lata mojego tlustego zycia.
Kangur
Gdzie mogę znaleźć informacje dotyczące kamicy nerkowej i leczenia jej dietą
optymalną.

Moja żona od dwóch tygodni jest na diecie optymalnej. Dwa lata temu miała
usunięty pęcherzyk żółciowy. Wczoraj miała atak bólu podobny do tego przy
kamieniach żółciowych. Lekarz stwierdził podejrzenie występowania kamieni
nerkowych.
Czy jest możliwe, że po dwóch tygodnia stosowania DO, kamienie "ruszyły"?

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/
Gdzie mogę znaleźć informacje dotyczące kamicy nerkowej i leczenia jej
dietą
optymalną.



we wszystkich ksiazkach DrJK mowiacych o wplywie DO na rozne choroby, w tym
na kamienie nerkowe czy zolciowe

Moja żona od dwóch tygodni jest na diecie optymalnej. Dwa lata temu miała
usunięty pęcherzyk żółciowy. Wczoraj miała atak bólu podobny do tego przy
kamieniach żółciowych. Lekarz stwierdził podejrzenie występowania kamieni
nerkowych.
Czy jest możliwe, że po dwóch tygodnia stosowania DO, kamienie "ruszyły"?



mozliwe ze kamienie "ruszyly", ale jezeli wystepuja bole (nerki) to
potrzebne sa srodki przeciwbolowe i rozkorczowe. Jezeli te problemy beda
powracac, trzeba eksperymentowac z zywnoscia i ograniczyc pokarmy
sprzyjajace powstawaniu piachu czy kamieni (mowie o nerkach)

Jurek
Wafel napisał(a):

Gdzie mogę znaleźć informacje dotyczące kamicy nerkowej i leczenia jej
dietą
optymalną.

Moja żona od dwóch tygodni jest na diecie optymalnej. Dwa lata temu miała
usunięty pęcherzyk żółciowy. Wczoraj miała atak bólu podobny do tego przy
kamieniach żółciowych. Lekarz stwierdził podejrzenie występowania kamieni
nerkowych.
Czy jest możliwe, że po dwóch tygodnia stosowania DO, kamienie
"ruszyły"?

Aby stosować skuteczną dietę przy kamicy trzeba znać rodzaj tworzących się


kamieni.W przypadku moczanów i złogów moczanowo-szczawianowych(z przewagą
moczanów) DO zwiększa tworzące się złogi, w przypadku fosforanów i kamieni
cystynowych jest szansa na zatrzymanie wzrostu złogów.Wypowiedzi JK o
rozpuszczaniu kamieni to nie potwierdzona żadnymi badaniami spekulacja.Pozdr.
Jacek

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/
witam wszystkich mam na imie adrian i mam problem tzn.moja mama jest po operacji i nie ma juz tego pęcherzyka(pokazywała mi taki duży kamień co w tym woreczku był) i teraz jest pytanie czy byl by ktoś tak miły i napisał (najlepiej jakiś znawca-lekarz) jakąś dietę co można jeść a czego nie.Bede bardzo wdzięczny z góry dziękuje
Pisałem kiedyś na grupę o moim kamieniu w pęcherzyku żółciowym, wykrytym
poprzez USG (ultrasondę) zrobionym w następnym dniu po ataku. Było to w
listopadzie ubiegłego roku.
Woreczek nie odezwał się od tamtego czasu, więc powtórzyłem badanie będąc
dość mocno przekonany, że kamienia już ani sladu i ... niestety nie
potwierdziło się to, co pisze JK na ten temat, jakoby w czasie id 3-5
tygodni kamienie miały on się rozpuszczać; Nawet się nie zmniejszył.
Oczywiscie mój przypadek nie musi byc dowodem, że teoria JK jest błedna,
aczkolwiek potwierdza to co przepowiedział Dziejo - mianowicie cudów nie
ma.
Ciekawe jest również to co usłyszałem od doktora, do którego poszedłem z tym
wynikiem - ma on pacjenta, który w tych dniach spróbował metody usuniecia
kamienia w woreczku żółciowym metodą kuracji dr Huldy Clark. Pacjent ten
był bardzo podniecony tym, że znalazł kamienie, który mu powypadały po tej
kuracji - poszedł więc na USG i...niestety, ten uprzednio wykrytu w woreczku
żółciowym jak był tak tkwi. Daje to wynik dwa zero dla Dziejo. Tyle, że ów
pacjent będzie próbował dalej, a ja mam byc powiadamiany o wynikach przez
owego lekarza, który wcale nie jest przeciwko takim zabiegom.
Pozostaję sceptycznym optymistą,
Bardzo chciałbym usłyszeć od kogoś, kto bądż z autopsji, bądż ze słyszenia,
zna przypadek pozbycia się kamieni pęcherzyka żółciowego bez operacji -
potwierdzony, przez badanie USG przed i po usunięciu.
Olek K.
"Alex Kay" napisał(a):

Bardzo chciałbym usłyszeć od kogoś, kto bądż z autopsji, bądż ze
słyszenia,
zna przypadek pozbycia się kamieni pęcherzyka żółciowego bez operacji -
potwierdzony, przez badanie USG przed i po usunięciu.
Olek K.

Zastanawia mnie Twoje nastawienie do DO w tej chwili.Znalazłem się w


analogicznej sytuacji w list. 03 -brak sukcesów w rozpuszczeniu kam. ner.,
nawet pogorszenie.Był to zaczyn do krytycznego spojrzenia na DO i rewelacje
lecznicze jakimi szafuje JK . Czy chociaż z małą dozą prowdopodobieństwa nie
uważasz, że skoro w przypadu kamic JK pisze bzdury (przepraszam ortodoksów
optymalnych, ale tego inaczej nazwać nie można) to może się mylić w wielu
pozostałych kwestiach? Jak długo jesteś na DO? Pozdr. Jacek






--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/
dzisiaj bylam na usg i wykryto u mnie podejrzenie niewielkich zlogow w okolicach pecherzyka żółciowego. wyniki lekarz zinterpretowal tak ze mam kamienie i musze je usunac operacyjnie.nie wiem czy sa duzo i czy jest ich duzo bo na wynikach pisalo tylko ze podejrzenie...czy w takim razie mam sie szczepic na zoltaczke i isc na operacje czy lepiej tego nie ruszac??
Pierdziuuuu........pięć lat temu cierpiałam męki nie z tej ziemi i byli tacy co twierdzili, że mam wrzody po gastroskopii i stwierdzeniu refluksu leczyli mnie na zapalenie żołądka brałam bardzo silne leki a ból nie ustawał więc usłyszałam "co panią boli przecież pani w ogóle kwasu żołądkowego nie wydziela". Aż trafiłam wreszcie do mądrego człowieka i okazało się, że mam dużo drobnych złogów w pęcherzyku żółciowym. Kamienie miałam rozpuszczane farmakologicznie tzn. brałam leki przez chyba 2 miesiące (oczywiście nikt nie dał mi gwarancji, że się rozpuszczą było to na zasadzie "spróbujemy") i udało się!!!!! Od pięciu lat nic mi nie dolega choć przez dość długi czas musiałam uważać na to co jem. Co po usunięciu pęcherzyka też trzeba robić.
Magik, który leczył mnie wcześniej, kiedy usłyszał o "rozpuszczaniu" stwierdził "tylko operacja, przecież te kamienie się pani odnowią".
Zapomniał tylko dodać, że po usunięciu pęcherzyka też mogą się odnowić tyle, że już nie w pęcherzyku ale w drogach żółciowych.
Wiem maszka ze warto...ale miałam już dwie operacje, czeka mnie jeszcze jedna na usunięcie pęcherzyka żółciowego, kolejnej wolałabym uniknąć. I problem nadwagi przemienił się dla mnie w problem ze skórą...Może gdybym mogła się ograniczyć tylko do brzuszka, ale wewnętrzna storna ud również daje wiele do życzenia. A to również kosztuje. A piersi? kolejny problem. Już nie wyglądaja tak jak kiedyś <płacze>
Chyba powinnam się udać do psychologa, żeby nauczył mnie akceptować samą siebie. Bo to mój powazny problem...:(
pozdrawiam cieplutko
Witam. Mam 28 lat i prawie półtora roku temu usunięto mi laparoskopowo pęcherzyk żółciowy - miałam kamicę. Zgodnie z zaleceniami lekarza po diecie stopniowo powróciłam do normalnego żywienia. I wszystko było w porządku do ostatniego weekendu. Najadałam sie ogórków małosolnych, potem w kolejny dzień alkohol plus pizza a w następny grill - generalnie nie ma się czym pochwalić. Już w trakcie weekendu miałam niefajne bóle - jakby pieczenie w "dołku" Od poniedziałku przeszłam na dietę i dziś zrobiłam badania - GGTp - 135, ALAT 75 i Aspat 37, bilirubina 0,6. W tamtym roku po antybiotykach tez miałam takie marne wyniki.
Moje pytanie: czy to możliwe, że po takim upojnym weekendzie tak mi się pogorszyły wyniki i wątroba sie tak pomału regeneruje, czy powinnam się liczyć z kamicą w przewodach żółciowych (chociaż nie myślałam, ze te kamyki można tak szybko wyhodować). Oczywiście wybieram się również na usg, ale niestety muszę trochę poczekać, a zaczynm sie martwić tym co to takiego może być. Proszę o odpowiedź.

A zapomniałam dodać, że tydzień wczesniej miałam grype i jadłam sporo czosnku i ferwex i od 3 tygodniu biorę krople do nosa ze sterydami.
Emgoro - czy pomógłbys w przetłumaczeniu kolejnego wyniku???? Tym razem usg jamy brzusznej

USG j. brzusznej: Nerki - wielk. prawidłowej, o nieco nierównych
obrysach zewnętrznych, lewa z pojedynczymi, głębszymi zaciągnięciami.
Poza tym nerki o zachowanej echostrukturze , nieposzerzonych UKM, bez
echa zlogów. Pęcherz moczowy zawiera małą ilość moczu. W podbrzuszu po
stronie lewej nad pęcherzem moczowym i przy przedniej ścianie brzucha
hipoechogenicznobezechowa warstwa grubo,sci do ok. 7 mm oddzielająca
pętle jelitowe, mogąca odpowiadać drobnej ilości płynu ( w różnicowaniu
również warstwa płaszczyznowych zrostów) W innych obszarach jamy
brzusznej wolnego płynu nie stwierdzono. Wątroba w granicach normy bez
widocznych zmian ogniskowych. Drogi żółciowe nieposzerzone- PŻW szer. do
8 mm bez echa złogow, trzustka w normie Pęcherzyk żółciowy niewidoczny -
usunięty. Sledziona w normie ,aorta brzuszna szer. prawuidłowej.
Przestrzeń okołoaorytalna bez widocznych odbić patoplogicznych. Mierne
zgrubienie przedniej ściany brzuchaw okolicy askórnej blizny
pooperacyjnej, z hipoechogenicznymi rąbkami bliznowatymi głębszych
warstw oraz hipoechogenicznobezechowe pasmo przebiegające przez powłoki
po stronie lewej ( w miejscu kanału po drenie)
RTG GOPP z pasażem : Przełyk, żołądek XII-ca j. cienkie - w badaniu
kontrastowym rtg - w normie. Pasaż edo jelita grubego swobodny.

Z góry bardzo dziekuję
Nareszcie udało mi się zdobyć całość TK: w segmencie 4 wątroby drobne ognisko hypodensyne (torbiel?) średnicy ok. 7mm, poza tym wątroba bez widocznych zmian ogniskowych i cech cholestazy. W pęcherzyku żółciowym uwapniony złóg o średnicy ok. 15mm. Trzustka i śledziona w normie. W obu nerkach po kilka różnej wielkości torbieli - największa w lewej nerce średnicy ok 40mm, poza tym nerki w normie. W obu nadnerczach hypodensyjne zmiany ogniskowe o cechach gruczokaów w badaniu TK-po stronie prawej średnicy ok 20mm, po lewej-ok. 25mm. Obecności powiększonych węzłów chłonnych zaotrzewnionych nie stwierdza się. Stan po usunięciu macicy z przydatkami. Pęcherz moczowy średnio wypełniony, o gładkich zarysach ścian. Powiększonych węzłów chłonnych ani innych zmian ogniskowych w miednicy nie uwidoczniono.
Co to oznacza? Ja nie jestem w stanie czekać do 9 września, a wcześniejsze umówienie się na rozmowę z onkologiem prowadzącym zakrawa na cud.
Aneta
Moją mamę bardzo bolał brzuch, najpierw u góry po prawej stronie, potem niżej. Dodatkowo występowało wodobrzusze. Pobrano ten płyn lecz nie stwierdzono w nim obecności komórek nowotworowych. Robiono też inne badania: USG, tomografię komputerową itp. Lekarze nie stwierdzili co to może być za choroba. Postanowili zrobić operację, w trakcie której okazało się, że to rak pęcherzyka żółciowego. Usunięto go i drugie ognisko choroby w tkance tłuszczowej. Pozostały jedynie kilkumilimetrowe punkty na otrzewnej. jeśli ktoś wie czy i jak moge pomóc mojej mamie prosze o po0moc!!! Czy da sie to wyleczyc?
Chirurgia bez blizn
Wyobraź sobie zabieg chirurgiczny, który można wykonać bez znieczulenia ogólnego, który niemal nie wymaga rekonwalescencji i – co najważniejsze - nie zostawia żadnych widocznych blizn. Jest jeden haczyk: może pozostawić w ustach bardzo nieprzyjemny smak – wraz z kawałkiem twojej śledziony, prostaty czy pęcherzyka żółciowego.

Chirurgia przezżołądkowa (angielski skrót NOTES) polega na wprowadzeniu giętkich instrumentów chirurgicznych i kamery poprzez usta pacjenta do wnętrza jamy brzusznej przez nacięcie w ścianie żołądka.

Po zakończeniu operacji chirurg wyciąga usunięte tkanki przez usta pacjenta i zaszywa dziurę w żołądku.

Dla niektórych może to brzmieć odrażająco, innym perspektywa chirurgii bez blizn może się wydawać zbyt piękna, by była prawdziwa. Tak czy owak, nadchodzi. Ostatnio trzy różne zespoły chirurgów – zarówno z Europy, jak i USA ogłosiły przeprowadzenie operacji NOTES na ludziach.(...)
źródło- onet.pl
Tak wykonane badanie miałam zrobione przed rozpoznaniem choroby , kiedy szukałam przyczyn moich dolegliwości. Wszystko- usg brzucha i usg ginekologiczne wyszły dobre. Pokazało tylko złogi w pęcherzyku żółciowym i dzięki Bogu że to pokazało . Trafiłam do szpitala na kolonoskopię , .żeby szukać dalej przyczyn dolegliwości ale i w jelitach nic nie znaleziono . Lekarz na oddziale namówił mnie aby laparoskopowo usunąć pęcherzyk żółciowy ze względu na te złogi. Ja po nocnym myśleniu zgodziłam się i wtedy do operacji poproszono też ginekologa który laparoskopem zszedł niżej i zobaczył co zobaczył. Pobrał wycinki do badania i wyszedł ten potwór. Dzięki temu USG żyję. Bo chcę powiedzieć że woreczek usunięto ale żadnych złogów nie było. Pozdrawiam. Irena
Witam. Nazywam się Ewa, mam 16 lat. Właśnie znalazłam to forum. Niedawno lekarze stwierdzili u mnie kamicę woreczka żółciowego. Złogi są dość okazałe: 21mm, 9mm, 8mm. Kamień (9mm) jest w przewodzie żółciowym i "blokuje" odpływ żółci. Naturalne sposoby pozbycia się kamieni zostały mi odradzone przez lekarzy, jedynym możliwym leczeniem jest usunięcie pęcherzyka żółciowego. Na 11-tego marca mam zaplanowany zabieg cholecystektomii laparoskopowej. Początkowo chirurdzy, którzy pracują w naszym szpitalu dziecięcym bali się podjąć tego zabiegu, dopiero po kilku dniach się przekonali. Czy ktoś może wie, jak dokładnie wygląda taki zabieg??? Na stronach internetowych piszą dużo, ale nie są to pełne informacje. Czego mam unikać przed zabiegiem i po nim??? (jestem już na diecie) Czego i (czy w ogóle) mam się bać???
Błagam pomóżcie!!!
Naturalne sposoby pozbycia się kamieni zostały mi odradzone przez lekarzy, jedynym możliwym leczeniem jest usunięcie pęcherzyka żółciowego.

Matko kochana, dziwnie się robi kiedy czyta się takie rzeczy. Usunięcie pęcherzyka u tak młodej osoby ! Szkoda, tymbardziej, ze to nie jest jedyne możliwe leczenie - jest tylko jedynym jakie lekarze medycyny akademickiej znają, a to jest różnica.
Trzeba za nie


Anusiak należało mi się,oj należało
I tak mi już mój organizm pokazał ,że mu się te fryty nie podobały. Mam usunięty pęcherzyk żółciowy więc odczuwam boleśnie takie przysmaki. Podobnie jest z jajkami gotowanymi które strasznie lubię.
Kiedy ja zmądrzeję do jasnej cholery
sania, co zdo kasy to sie nie zgodze. Bo w wiekszosci lodowek ma sie pelno jajek, twarogu, mleka, chudej wedliny, piersi z kurczaka. No i warzywa. Wiec gdzie tu koszta? predzej zrzucilabym na lenistwo.

Po wycieciu pecherzyka moze byc tendencja do tycia. Niby niewielka, ale jednak. Pecherzyk to magazynator zolci produkowanej przez watrobe, a trawiacej tluszcze w jelicie. Tluszcze sa potrzebne do prawidlowego funkcjonowania organizmu. Wydaje mi sie, ze najlepsza dieta po usunieciu pecherzyta to niskoweglowodanowa (cukier przez organizm przeksztalcany jest w tluszcz) i niskotluszczowa. Czyli najlepsza jest wysokobialkowa. Tluszcz stosowac tylko nienasycony. Najlepiej jest rzeczy gotowane a nie smazone. To powinno odciazyc i tak juz ciezko pracujaca watrobe (przez brak pecherzyka mowi produkowac wiecej zolci). Przynajmniej tak sadze biorac na stan mojej wiedzy i na logike...
Zęby mają wpływ na wiele chorób, niestety nasz "paszcza" jest niezłym siedliskiem bakterii- gdzieś czytałam, że jest ich tyle samo, co na drugim końcu przewodu pokarmowego, tylko skład troszeczkę odmienny ;P

jak zobaczyla moje czarne plomby to sie za glowe zlapala i kazala usunac...
bo to same metale ciezkie i zatruwaja organizm..
nie usunelam na razie z braku kasy i ze strachu
caly czas sie zbieram..



Nula proponuje Ci powymieniać wypełnienia, bo wiesz takich ciemnych srebrnych (czyli amalgamatowych) "plomb" to nie mozna mieć więcej niż 8 w buzi, bo się tworzą ogniwa galwaniczne...piecze w buzi i wyskakują zmiany na śluzówce. Tak, więc warto w siebie trochę zainwestować, może i uczulenie się zmniejszy, kto wie...? A bać się nie ma czego

Olaf, jeśli tak bardzo sugerowali Ci tę wątrobę, to może przebadaj ją dokładnie. Jak już będziesz krew oddawał to kilka kropel więcej Ci nie zaszkodzi. Zrób próby wątrobowe i koniecznie bilirubine (od razu sprawdzisz pęcherzyk żółciowy). Chociaż toksyczne uszkodzenie wątroby to brzmi nieźle, a brałeś jakieś silne leki?

Pozdrawiam, powodzenia
Witaj TeSa!
Długo mnie nie było,ale znów powrót dolegliwości spowodował,że wyłączyłam się z forum.
W piątek w nocy złapał mnie potworny ból brzucha ,potrzebna była wizyta w szpitalu.Kupa leków przeciwbólowych i kroplówek i nowa diagnoza.Kamica pęcherzyka żólciowego.W poniedziałek mam przyjechać umówić się na zabieg.Boje się jak szlak.Może to dziwne ,ale strach ma naprawdę wielkie oczy:(.
Trzymałam dietę dla A i myślałam ,ze to już koniec moich dolegliwości,ale jak widać nie.
Mam nadzieję ,że jak usunę ten woreczek ,to zacznę normalnie funkcjonować.
Pozdrawiam bardzo serdecznie i życzę wszystkim dużo zdrowia:)
Trzymajcie kciuki!!!
Witaj Krzysztofie:)
Jeżeli możesz to wyślij .
Mój adres
karnicka1@tlen.pl
Dziękuję za rady

Termin mam na 26 maja .(laparoskopowo).Miałam kilka ataków,ale nie wiedziałam ,że to ataki kolki wątrobowej.Były przy tym bardzo gwałtowne wymioty i bardziej kojarzyłam to z moim żołądkiem(przewlekły stan zapalny z zaostrzeniami)Okazuje się,że ten ciągły stan zapalny wywołany jest kamicą i zalegającą żółcią ,która spływa do dwunastnicy a potem cofa się do żołądka ,a bardzo drobne złogi zatykają przewody zólciowe i od tego te bóle.Dziś też byłam na kroplówce .Oczywiście leki przeciwbólowe i rozkurczowe.Nie wiem już sama co robić ,wszyscy zalecają usunięcie pęcherzyka.
Pozdrawiam cieplutko ze słonecznej Ustki:)
Nesiu lepiej zdecyduj się na usunięcie tych kamieni robią to laparoskopią i po dwóch dniach od zabiegu jest się w domu, a jak będziesz odwlekac to dojdzie do stanu zapalnego i wtedy tylko operacja klasyczna i ok 6 dni pobytu w szpitalu no i jeszcze ryzyko, że może pęcherzyk pęknąć i wtedy zapalenie otrzewnej gotowe
Wiem, co pisze, bo właśnie dziś rano mój teść był operowany z powodu kamienicy żółciowej też tak odkładał aż przyszedł stan zapalny a ból taki, że teść po ścianie chodził nawet morfina dawała chwilowe ukojenie.
Życzę dużo zdrowia i odwagi przy podejmowaniu decyzji:)

Megan dla męża najlepiej kup coś, co zajmie jego ręce i go uspokoi tak jak pisze Nesia, polecam też gumę do żucia najlepiej mocno miętowe.
Witam! 14 marca miałam operacje laparoskopowe usunięcie pęcherzyka żółciowego, dzien po operacji wyszłam do domu! nikt mi nie powiedział jak mam zmieniac opatrunek, wiec nie wiedzialam, w pon 17 marca rano poszłam do przychodni do pielegniarki, gdyz pod plastrami które przykleili mi po operacji bardzo swędziała mnie skóra! pielegniarka zdjęła opatrunki i usunela takze tzw, stripy, czyli plasterki zamiast szwów, pod tymi stripami miałam sporej wielkosci pęcherze jak po oparzeniu wewnątrz nich był płyn lekko żółty, pielegniarka powiedziala mi zebym poakazała to lekarzowi który robił mi operacje! pojechałam do szpitala i powiedzialam lekarzowi o całej sprawie wówczas lekarz zbeształ mnie okropnie jak mogłam pojsc do jakiejs podrzednej pielegniarki, która zdjeła mi szwy po 2 dniach od operacji, bo pod tymi stripami nie było szycia, i kazał mi sie dalej leczyc samej, po czym wyprosił mnie z gabinetu! poszłam do pielegniarek one zobaczyły pęcherze przebiły je opatrzyły rany i powiedziały ze nie moga przykleic ponownie stripów bo chyba mam uczulenie na nie! kazały co dzien zmieniac opatrunki i uwazac na rany! mam pytanie co ja mam teraz robic? boje sie ze bez szwów rany mi sie rozejda mam 4 małe naciecia, najwieksze sa na zoładku i na pepku, boje sie o te ranki, czym przemywac rany? i co zrobic z pecherzami juz ich nie ma ale miejsca po nich sie okropnie paprzą, wycieka z nich płyn biały! i mam pyt czy moge wrócic do pracy tydzien po operacji? nie pracuje fizycznie, ale dojezdzam do pracy samochodem! beda wdzieczna za odpowiedz bo nie mam sie do kogo zwrócic, bardzo prosze o odpowiedz! pozdrawiam
Pani Basiu takie tańsze usg na fundusz brzmi:wątroba niepowiększona o wzmożonej echo strukturze,bez widocznych zmian ogniskowych, pęcherzyk żółciowy zawiera duży złóg, drogi żółciowe nieposzerzone,trzustka drobnoziarnista, niepowiekszona o gładkich zarysach i jednolitej echogenicznośći, śledziona położona typowo, niepowiększona, aorta brzuszna o gładkim, równym przebiegu, nieposzerzona, obie nerki wielkości i kształtu typowego, bez widocznych złogów i cech zastoju, pęcherz moczowy opróżniony.te wutłuszczone rzeczy były dopisane przez lekarza w miejscu prawidłowego opisu- to usg to pic na wodę taki "gotowiec" pt niewłaściwe skreślić!ale na jego podstawie mama 56 lat dostała skierowanie na usunięcie woreczka. tylko zastanawiamy sie czy nie wykonać usg dokładnego prywatnie, czy nie skonsultować tego jeszcze i pchac sie od razu na stół chirurgiczny?mama jeszcze się boi że podobno do 60 roku życia lekarze leczą, dają skierowania itd a póżniej to już.......olewka ja nie wiem czy takie rzeczy są możliwe, ale gdzieś usłyzała takie mądre zdanie i teraz nie wie czy bardziej się boi skalpela czy 60 roku życia może Pani doktor by coś doradziła w tej sytuacji......dziękuje bardzo i pozdrawiam serdecznie!
Pani Ewo, sformułowanie "tańsze usg na fundusz" jest zupełnym nieporozumieniem. Wynik badania zależy od klasy aparatu i przede wszystkim od lekarza, który to usg wykonuje. Jeśli operator jest kiepski, to nawet najlepszy sprzęt mu nie pomoże, a badanie będzie zupełnie nieprzydatne.
"Gotowiec" jak go Pani określa, ma też swoje zalety, m.in. takie, że zawarte są tam wszystkie narządy i potem Pani jako pacjent wie, że jeśli coś nie było poprawiane to znaczy się, że jest w normie. I nie ma potem zastanawiania się, że ssoro nie były opisane nerki to może ich w ogóle nie ma
Nie wiem skąd teoria o leczeniu do 60 roku życia, skoro w chwili obecnej to właśnie grupa pacjentów w okolicach 50-60 roku życia przeważa jeśli idzie o zabiegi operacyjnego usunięcia pęcherzyka.
Moja rada jest taka: jeśli Pani mama ma dolegliwości ze strony pęcherzyka (kolka, zaburzenia trawienia lub wypróżniania) i/lub złóg jest duży (co najmniej 2cm średnicy) to lepiej umówić się na operację (najlepiej laparoskopową).
Jeśli kamica jest bezobjawowa, "duży złóg" oznacza tak naprawdę nie aż tak duży złóg to lepiej poczekać w tej chwili kilka miesięcy (4-6), wykonać kontrolne usg i zobaczyć czy kamień się powiększył, grozi zablokowaniem odpływu żółci, pojawiły się inne kamienie itp. Jeśli drugie badanie będzie niepokojące to wtedy proszę umówić się na zabieg.
Pozdrawiam
Zacznę trochę od tyłu
Przewód pokarmowy jest skolonizowany przez liczne bakterie (naturalną florę bakteryjną), które tam są niegroźne. Ale już poza przewodem pokarmowym mogą wywołać m.in. zapalenie otrzewnej. Ponieważ pęcherzyk żółciowy ma kontakt z przewodem pokarmowym, to żółć także zawiera (może zawierać) bakterie. Gdybyśmy usuwali sam kamień, to przy przecięciu pęcherzyka, żółć razem z bakteriami dostawałaby się do jamy otrzewnej. To jest jeden z powodów, dla których usuwa się cały pęcherzyk Innym powodem jest niejako prewencja powstawania nowych kamieni. Powstawaniu kamieni żółciowych sprzyja nieprawidłowy skład żółci (m.in. za dużo cholesterolu) i zastój żółci w pęcherzyku. Usuwając pęcherzyk, minimalizujemy ryzyko zastoju żółci.
Usuwanie pęcherzyka to zabieg w jamie brzusznej i zawsze wykonuje się go w znieczuleniu ogólnym. Prawdopodobnie będzie go miała Pani wykonany metodą laparoskopową. Z reguły przyjęcie do szpitala następuje dzień przed zabiegiem. Wypis zależy od stanu pacjenta, ale po 3-4 dniach (jeśli nic sie nie dzieje) można iść do domu.
Zwlekanie może o tyle wpłynąć na niekorzyść, że po raz kolejny może mieć Pani atak kolki żółciowej lub może dojść do innych powikłań (żółtaczka mechaniczna, wodniak/ ropniak pęcherzyka). Jeśli ktoś przeszedł ciężki epizod kolki żółciowej (a tak stało się właśnie u Pani) lub ma nawracające ataki to zalecane jest usunięcie pęcherzyka.
Niestety, każda wizyta w szpitalu może skończyć się zakażeniem HBV, HCV.
Pozdrawiam
Cholangiografia - badanie radiologiczne dróg żółciowych po uprzednim podaniu odpowiedniego środka cieniującego do układu naczyń żółciowych.
Cholecystografia to bardzo podobne badanie, tyle że środek cieniujący musi wypełnić także pęcherzyk żółciowy.

Cholangiografię można wykonać jako przezskórną cholagiografię przezwątrobową, a także w czasie gastroduodenoskopii (cholangiografia wsteczna).
Obie metody odbywają się w warunkach szpitalnych (zwykle w ramach hospitalizacji jednego dnia) i pacjent dostaje określone wytyczne dotyczące diety i przygotowania do zabiegu (dieta lekkostrawna na kilka dni przed badaniem, w dniu badania pacjent pozostaje na czczo).

Cholecystografię można wykonać po podaniu doustnym środka cieniującego. O przygotowaniu do zabiegu można przeczytać np. tutaj:
http://www.bryk.pl/teksty/studia/pozosta%C5%82e/medycyna/23784-cholecystografia.html
Inną możliwością jest podanie środka cieniującego drogą naczyniową i wówczas badanie wygląda podobnie jak w przypadku cholangiografii (pobyt w szpitalu).

Po flebografii nie ma specjalnych zaleceń- należy unikać wysiłku i po zabiegu oraz przez kilka kolejnych dni wypijać duże ilości (min. 2l) niegazowanej wody, w celu szybszego usunięcia kontrastu z organizmu.
Witam! nie wiem czy jest pan odpowiednim lekarzem do mojej dolegliwości ale może się akurat uda! 14 marca miałam operacje laparoskopowe usunięcie pęcherzyka żółciowego, dzien po operacji wyszłam do domu! nikt mi nie powiedział jak mam zmieniac opatrunek, wiec nie wiedzialam, w pon, rano poszłam do przychodni do pielegniarki, gdyz pod plastrami które przykleili mi po operacji bardzo swędziała mnie skóra! pielegniarka zdjęła opatrunki i usunela takze tzw, stripy, czyli plasterki zamiast szwów, pod tymi stripami miałam sporej wielkosci pęcherze jak po oparzeniu wewnątrz nich był płyn lekko żółty, pielegniarka powiedziala mi zebym poakazała to lekarzowi który robił mi operacje! pojechałam do szpitala i powiedzialam lekarzowi o całej sprawie wówczas lekarz zbeształ mnie okropnie jak mogłam pojsc do jakiejs podrzednej pielegniarki, która zdjeła mi szwy po 2 dniach od operacji, bo pod tymi stripami nie było szycia, i kazał mi sie dalej leczyc samej, po czym wyprosił mnie z gabinetu! poszłam do pielegniarek one zobaczyły pęcherze przebiły je opatrzyły rany i powiedziały ze nie moga przykleic ponownie stripów bo chyba mam uczulenie na nie! kazały co dzien zmieniac opatrunki i uwazac na rany! mam pytanie co ja mam teraz robic? boje sie ze bez szwów rany mi sie rozejda mam 4 małe naciecia, najwieksze sa na zoładku i na pepku, boje sie o te ranki, czym przemywac rany? i co zrobic z pecherzami juz ich nie ma ale miejsca po nich sie okropnie paprzą, wycieka z nich płyn biały! i mam pyt czy moge wrócic do pracy tydzien po operacji? nie pracuje fizycznie, ale dojezdzam do pracy samochodem! beda wdzieczna za odpowiedz bo nie mam sie do kogo zwrócic, bardzo prosze o odpowiedz! pozdrawiam
Chciałabym jeszcze zasięgnąć rady.Otóż miałam robione USG jamy brzusznej,wszystko w normie tylko jest obecność złogu pęcherzyka żółciowego max ok.3cm.Bolesność uciskowa w pkt Mcburney.Byłam u chirurga dostałam skierowanie do szpitala na usunięcie woreczka i kamienia.Czy ten kamien jest rzeczywiście duży tak jak mói lekarz i nie można tego trzymać? Morfologia w normie,OB wynosi 26.Teraz jestem w trakcie szczepień przeciw żółtaczce.Proszę doradzic mi czy operacja jest koniecznością,czy można z tym troszke poczekać.Odczuwam ból brzucha czasami ale ketonal wtedy pomaga.Chciałabym odłożyć jeszcze zabieg,bo w styczniu miałam usuniety jajnik z powodu torbieli i nie czuję się jeszcze po tym zabiegu zbyt dobrze.Czy mozliwe jest przeprowadzenie zabiegu laserowego biorąc pod uwagę,że są zrosty gdyż 1,5 roku temu miałam też usunięta macice z powodu mięśniaka.Szew mam pionowy od mostka do dołu..Wynik histopatologiczne były dobre.Lekarz chirurg twierdzi,że zrosty nie będą przeszkodą do przeprowadzenia operacji laserem gdyż w tej chwili nie ma stanu zapalnego.Czy to prawda?Z góry dziekuję za odpowiedz.Pozdrawiam
Domyślam się, że chodzi Pani o laparoskopową metodę usunięcia pęcherzyka żółciowego... nie o laser. Czy przebyte przez Panią operacje i ewentualne zrosty nie stanowią przeszkody do wykonania zabiegu tą metodą - zdecyduje chirurg. Możliwe, że rozpoczną od laparoskopii a w przypadku problemów podczas operacji wykonają konwersję - czyli zdecydują się na tradycyjne cięcie do usunięcia pęcherzyka.
Jeśli chodzi o to, czy powinna się Pani poddawać zabiegowi - moim zdaniem tak. Z tego co zrozumiałem, miała Pani już kilka razy atak kolki. Ma więc Pani objawową kamicę pęcherzyka a ta jest wskazaniem do operacji w trybie planowym. Zdecydowanie lepiej jest wykonywać taki zabieg na spokojnie... w zeszłym tygodniu widziałem pacjentkę, które zwlekła z tego typu operacją zbyt długo - doszło do poważnych powikłań, kamień przebił pęcherzyk a chora wpadła we wstrząs i w tym stanie, ze wskazań życiowych, była operowana. Operacja się udała - był jednak bardzo ciężką.
Jeśli więc zaproponowano Pani zabieg i nie ma Pani przeciwwskazań, sugerowałbym pozbycie się pęcherzyka.

Pozdrawiam
Wsplczuje ci Kalina ale nie poddawaj sie w poszukiwaniu wlasciwego lekarza,najlatwiej zrobic z kogos hipochondryka,ja zanim postawiono mi diagnoze mialam operowny pęcherzyk żołciowy,przecinana brodawke vatera ,usuniety wyrostek co pozniej okazywalo sie niekoniecznymi zabiegami...rowniez kazano mi leczyc nerwice:-)
Cześć!
Olga się dziś o 6stej obudziła...i nie chciała spać!W sumie to i dobrze,bo mąż jeszcze chrapał i "na bank"zaspałby do pracy!
Ale Wam dobrze,że możecie codeinkę łykać...thiocodin jest ok.tylko ja nie mogę niczego na tej substancji,bo z potwornym bólem na pogotowiu ląduję-od czasu w sumie usunięcia pęcherzyka żółciowego,nie mam pojęcia czy to tylko zbieg okolicznośći.Unikam tego ja ognia,sprawdzam zawsze ulotki,bo jak mnie boli,to i się duszę(zbyt długo nie mogę na wstrzymabym... ).Tak więc niezmiernie ciekawa jestem co to za specyfik- LIDZIU,poleciłaś(Sal Ems?nie znam),a ten Effortil to ja wypróbuję,chyba,że są jakieś ostre przeciwwskazania.
ABISYNKO-ja napiszę jeden komentarz odnośnie komisji-na idiotę trafiłaś,anie lekarza.Dlaczego oni obrażają naszą inteligencję,bo za to,to chyba im nie płacą?!!!
PAPROSHKA-i jak tam?Ja trzymam kciuki za Ciebie!
KASIUKUC-powodzenia u reumatologa,może się coś wyjaśni,bo faktycznie to cholerstwo nie chce Cię puścić!
LENKA-a co ćwiczysz?
DIDULKA-oj,to widzę się faktycznie porobiło u Ciebie.Musisz to wyjaśnić,bo ile tak będziesz w desperacji nocą po aptekach biegać-dobrze,że masz gdzie,bo u mnie byłby to problem!
KATARZYNO-thiocodin jak najbardziej!No i to b.przykre co się stało.Niestety takie rzeczy maja miejsce-ostatnio słyszałam o nasileniu liczby samobjstw wśród młodych ludzi.Tak,to straszne.Współczuję ojcu.
KICIA-tak,organizm się przyzwyczaja b.szybko.A MeloXicam tewa juz próbowałaś?
Idę podziałać w domku!
Miłego dnia!
Moje dziecię jest bezbłędne jednak,inne inaczej Była wiewiórka-mówię,czekaj,wołaj "basia,basia"-nie,no poco(?) Żeby było szybciej za gałaż pociągnęła(wiewióra wcinała czereśnie)-bo chciała żeby spadła prosto do niej" A jak uciekała drzewem to rzuciłą orzeszkiem z nadzieją,ze "może złapie w locie"....... Taka jest Olga..
Parno i gorąco u mnie...
Kinga-bierzesz antyhistaminowe to puści,tylko niestety to czasu potzrebuje...Bardzo mi smutno z powodu Twojej psinki,biedactwo Co doleków-wiem,że jest dobre-ale przez codeinę n apogoytowiu sie znalazłam-coś bardzo nie tak jest z moim żołądkeim po usunięciu pęcherzyka żółciowego... W arzie "W" założe czpek z pyralginum,pokaszlę,poswędzi mnie,ale puści wreszcie,no nie?
Angela-i dobrze,ze sobie popłakałaś-napięcie rozładowałaś...Lżej Ci będzie na duszy-masz prawo do tego-to nie katar,a znam ludzi co się z jego powodu potrafia podłamać,bo 5 razy w roku łapią Ucz się...jeszcze tylko chwila Cię dzieli od spokoju-w szpitalu tez odpoczniesz
Kacha-taa,wędrówki po gabinetac lekarskich bywają bardzo emocjonujące-powodzenia
Paproshka-wszystkiego NAJ dla mężusia-bawcie się dobrze -Maksik będzie w swim żywiole zapewne

Wciągnęłam owsianke i znikam zaraz na zabiegi z Olgą

p.s. A Teraska gdzie się zgubiła w tym remoncie???
może i jest to głupie pytanie,ale...

w jaki sposób kobieta (hehe;] )może sobie usunąć pęcherzyk żółciowy tak żeby nie było żadnego śladu na skórze??

będę wdzieczna za jakieś info albo namiary na jakies info tzn tzw przydatne linki
cerintha-respect

ja jeszce znalazłam takie niusy:

Ciekawe doniesienie przygotowali autorzy z Chin. Dotyczy ono propozycji chemicznego wyłączenia czynności PŻ jako alternatywy jego usunięcia. Zabieg ten od 1990 roku wykonuje się u bardzo obciążonych chorych. W ten sposób leczono w sumie 34 osoby, spośród których u 29 był on udany (85%). Jest to jednak bardzo złożona procedura. Rozpoczyna ją minicholecystostomia; 6 tygodni później wykonuje się kilkakrotne, precyzyjne napromienianie mikrofalowe okolicy ujścia przewodu pęcherzykowego (w celu odizolowania pęcherzyka żółciowego od GDŻ), wreszcie następują wstrzyknięcia 95% alkoholu do światła pęcherzyka - tę czynność powtarza się 8 razy. Wykonana po 2 tygodniach cholangiografia powinna wykazać jedynie kanał dla drenu oraz potwierdzić brak światła pęcherzyka żółciowego.[26] Możliwość takiego postępowania warto zanotować, choć trudno uwierzyć, że wszystkie wymienione czynności w celu uzyskania ablacji PŻ są mniej inwazyjne od jego jednorazowego usunięcia lub cholecystostomii.

minicholecystostomia-na czym to dokładnie polega?wie ktoś...
WITAM! mam usunięty pęcheżyk zółciowy (woreczek) i kamienie na przewodach żólciowych.kamyki były dosyc duże.nie można bylo ich usunac laparoskopem.mialam typowa operację. jaką powinnam stosowc diete ? co jeść? narazie zjadam gotowane buraki, marchew, ziemniaki i cielecone lub kurczaka , kaszka manna na mleku 0% , piję duzo herbat. Schudłam 16 kg akurat z tego bardzo sie cieszę .biore witaminy. co robić dalej?dziękuję Agusia
Jeśli jest to przypadkowo wykryty kamień żółciowy - można rzeczywiście ograniczyć dietę do lekkostrawnej i poczekać. Jeśli są dolegliwości - trzeba usunąć pęcherzyk żółciowy. Z kamieniem nerkowym można czekać, jeśli nie ma uszkodzenia nerki, co trzeba obserwować przez kontrolne USG. Co do nadżerki żołądka - szybko przeleczyć i zapomnieć o problemie.
dwa lata temu wykryto u mnie kamienie w pęcherzyku zółciowym(byłam wtedy na początku ciąży) więc usunięto je dopiero rok później. Przez całą ciąże pojawiały się niesamowicie silne bóle nadbrzusza. Lekarze diagnozowali je jako kolka wątrobowa. Tuż po porodzie trafiłam do szpitala z dokładnie takimi samymi obiawami bólu. Wtedy zrobiono badania krwi i moczu i usg i wykazały one ostre zapalenie trzustki. Ktoplówki, głodówka i wypisali mnie do domu. Potem operacja usunięcia woreczka żółciowego i około 10 miesięcy spokoju. W styczniu tego roku pojawiły się bóle w nadbrzuszu promieniujące do pleców z prawej strony i biegunka. Z opisów wygląda mi to na tę "biegunkę tłuszczową" wtedy robione badania usg i krwi i moczu nie wykazały nic. Teraz znowu od jakiegoś miesiąca pobolewa mnie dokładnie w tym samym miejscu. Nie jest to ból jak przy ostrym zapaleniu trzustki mniej nasilony ale charakter bólu jest dokładnie taki sam. Wczoraj robiłam badanie usg i znowu nic nie wykazało. Jedynie zwiększoną echogeniczność trzustki. Krew i mocz są w normie, morfologia, cukier i holesterol również w normie. Już nie wiem gdzie teraz iść. Zapisałam się do gastrologa i zobczymy.
Witam!Gastroskopia wykazała u mnie żółciowe zapalenie żołądka , lekarz kazał zrobić USG- okazało się ,że mam stan zapalny woreczka żółciowego- pogrubione ścianki.Lekarz powiedział,że leczy się to farmakologicznie.Dostałam Esseliv, gasec i spazmolinę.Mam objawy tj:pieczenie w zołądku , uczucie dyskomfortu , czasem ból promieniujący do pleców.Zaczęło się wszystko niestety już 7 tygodni temu od złego , tłustego jedzenia i niefortunnego przejedzenia :(Najpierw brałam helicid , póżniej controloc, jednak dolegliwości nie przechodziły.Mam pytanie dlaczego żółć trafia mi do żołądka?jaki jest mechanizm odpowiedzialny za to?Czy leki dobrane przez lekarza - szczególnie esseliv usunie stan zapalny pęcherzyka i wszytsko wróci do normy?Bardzo proszę o odpowiedź.Pozdrawiam!!!
Zapomniałam wam dodać, że 20.04 miałam operację, usunięcie pęcherzyka żółciowego, pod pełna narkozą. Czy to miało jakis wpływ może na to co się dzieje teraz?!?!?!



Jak najbardziej mogło mieć wpływ. Zobacz co się będzie działo u Ciebie w przerwie. Być może wraz z początkiem nowego opakowania wszystko się unormuje.
Najwyżej mogło nie dojść do usunięcia ale nie do komplikacji.

To znaczy do zablokowania przewodu żółciowego? Bo kamień sam w sobie chyba się nie cofnie i nie ma możliwości go cofnąć? Czy po prostu nie wychodzi z pęcherzyka? Przy takim usuwaniu, naturalnym, duże znaczenie ma chyba ułożenie, "wygląd" i ilość kamieni?
mam problem jestem po usunieciu Pęcherzyka żółciowego .. LAPAROSKOPOWO>> jak zobaczylam że nie wolno mi jeśc tylu rzeczy to się zalamalam.. czy ja nie mogę nawet jeśc ciasta z jablami? sera żółtego.. nic smażonego.. Pić kawy prawdziwej.. Przed operacją nic już nie jadlam i teraz myślalam że coś tam jeśc już mogę a tu się okazuje że prawie nic ..
Jaką metodą była wykonana operacja?

Założenie drenu po operacji PĘCHERZYKA żółciowego przez niektórych chirurgów jest stosowane rutynowo - czyli w każdym przypadku :)
Usunięta "żyła" jest skrzepem i nie jest żadną strukturą anatomiczną :)

Pozdrawiam.
essentiale forte rzeczywiście dobre na wątrobę

a sprawdzalaś pęcherzyk żółciowy? tez może dawac rózne objawy.....

babeczko, nie wykluczone, ze masz drożdżaki...tez miałam , zreszta wszyscy je mamy ale czasmi za bardzo się rozmnażają i wtedy brzyszysko nam wywala usunełam je pijąc citrosept, po 2-3 dniach jest juz różnica
Witam Wszystkich!

Szukalam na forum informacji o dietcie anabolicznej. Co sadzicie o tej diecie? Czy ktos z forumowja stosowal? Z tego co poczytalam stosowana jest ona przez sportowcow? Jej podstawowym zalozeniem jest czerpanie energii z tluszczow a nie z weglowodanow.
Obecnie jestem na diecie bardzo niskotluszczowej w zwiazku z niedawnym usunieciem pecherzyka zolciowego, ale kusi mnie ta dieta anaboliczna. Zastanawiam sie tylko, czy to nie bedzie zabojstwo dla mojej watroby bez wsparcia pecherzyka

Pozdrawiam!

Ps. Przepraszam za brak polskich czcionek, ale nie mam zainstalowanej polskiej klawiatury
1
Nie wiedziałem że da się te uszczelniacze tak wymienić - to zupełnie jak usunięcie pęcherzyka żółciowego bez otwierania brzucha. Dotychczas wpierano mi że należy to robić "przy większej robocie". Nasuwa się pytanie: w którym momencie uszczelniacze należy wymienić b e z w z g l ę d n i e ? Moje objawy to krótkie zakopcenie przy przyspieszaniu po dłuższym hamowaniu silnikiem (na przykład przy zjeździe z Góry Michałowickiej).
Calineczko a ja się cieszę, że wyniki prawie dobre.

Jednak czegoś nie rozumiem, z tego co pisałaś wcześniej to wywnioskowałam, że masz problemy z drogami żółciowymi, a tu nagle o gastroskopii piszesz, to ja juz nic nie rozumiem.

Cholecystografia - bad woreczka żółciowego po doustnym podaniu kontrastu - ale obecnie zamiast tego wykon się USG
Cholecystektomia - usunięcie woreczka żółciowego
Cholangiografia - badanie radiologiczne dróg żółciowych przy użyciu środka cieniującego.
Cholecystocholangiografia - badanie radiologiczne dróg żółciowych i pęcherzyka zółciowego przy użyciu środka cieniującego

A gastroskopia - to badanie żołądka

A teraz co do tej strasznej gastroskopii, to dasz radę, Z tego co pisałas to juz nie raz byłaś "pod nożem", więc w porównaniu z wcześniejszymi doswiadczeniami to ta gastro nie powinna być aż tak przerażająca (qrde wiem że łatwo to się mówi, jak się nie jest w takiej sytuacji). Jedyne czym mogę Cie pocieszyć to fakt, że niejednokrotnie byłam świadkiem takiego badanie (wiem, wiem, że to nie to samo co mieć wykonywaną gastro) i fakt, że badanie jest nieprzyjemne, ale nie jest bolesne. A w sumie to w pełnym znieczuleniu (bo chyba takie masz na mysli) to nigdy nie widziałam - no z wyjątkiem dzieci, u dorosłych przewaznie stosuje się głupiego jasia Ale z Twoim bagażem doświadczeń nie m,oże być źle !!!

Co do tego znieczulenia to koniecznie poinformuj, że były problemy z wcześniejszym znieczuleniem - to wcale nie będzie oznaczać, że będziesz miała robione na żywca ale dobiorę inny środek znieczulający.

Trzymam kciuki.[/b]
Mnie od paru lat czasem coś pobolewało w okolicy lędźwiowej kręgosłupa...
Ale ja nie przejmowałam się tym zbytnio i dopatrywałam się w tym zwykłego bólu krgosłupa od parogodzinnego siedzenia za biurkiem albo w szkolnej ławce...

Parę lat temu w badaniu moczu wykryli drobne kryształki szczawianowe...
Hmm... Kryształki :) to brzmi dumnie...

Pół roku temu przeziębiłam się porządnie... Kaszlałam, kaszlałam i parę dni póżniej dostałam strasznych bólów... Promieniowało na cały prawy bok... Nie wstawałam z łóżka przez całe dwa dni...
Byam u lekarza, który po wywiadzie powiedział, że to pewnie kamica w pęcherzyku żółciowym. Dostałam skierowanie na USG...
No i kamica była... Ale w nerce... Pęcherzyk żółciowy w normie :)

Potem kolejne badania krwi, moczu... I UROGRAFIA...

Badanie, podczas którego robią serię zdjęć RTG z podaniem kontrastu...

Potwierdziło się, że kamień jest w miedniczce prawej nerki, znacznie ją powiększa i ma ok. 2 cm... Takiego wielkoluda niestety nie da się normalnie wyrzucić z organizmu...

Do usunięcia... Dostałam skierowanie na zabieg ESWL, na który czekałam pół roku.

W międzyczasie były przeboje z kolką nerkową... Łykałam kolejne nospy, furaginy, paracetamole... :shock:

Na szczęście pół roku minęło i jestem po zabiegu, ale o tym później...
Wracam do pracy za biurkiem :)
stwierdzil ze to grypa zolodkowa


Objawy lekarzom mylą obraz :) U mnie też tak było, bolało okrutnie, a od lekarza dostałam skierowanie na usg, żeby znaleźć kamienie w pęcherzyku żółciowym - heh, których nie było. Był za to kamień w nereczce :)

I jeszcze jedno - mi zapalenia pęcherza zniknęły po usunięciu kamienia. Nic mi teraz nie jest, nawet jak popełnię jakiś grzeszek sprzyjający zapaleniom :) Wcześniej od razu kończyło się to bolesnym siusianiem i.t.p., a teraz spokój :)
Pomóżcie mi podjąć jakąś sensowną decyzję. Mój mąż zrobił badania do przeszczepu i okazało się że ma refluks jednej nerki i polipa w pęcherzyku żółciowym (nie bardzo wiem, co to jest). Poza tym wszystko niby jest OK. Dzisiaj byliśmy u transplantologa, który stwierdził, że trzeba usunąć i nerkę i woreczek żółciowy. Nerki nie szkoda, i tak nie działa, ale woreczek nie dawał do tej pory żadnych objawów. Mąż je wszystko, na ile pozwala dieta dializowanego i nigdy nie miał problemów ani z wątrobą, ani z woreczkiem. Wyczytałam w Internecie, że wycięcie woreczka wiąże się ze stosowaniem diety do końca życia. Widzę, że mąż jest zrezygnowany i nie wiem, czy namawiać go na te operacje, czy dać sobie spokój. Lepiej dać się kłuć do końca życia, czy parę razy kroić i rozpoczynać następną dietę. Poradźcie, jeśli żyjecie z przeszczepem, wiecie najlepiej jaką cenę można za niego zapłacić.
Nic nie wiem o tym żeby woreczek był usuwany obligatoryjnie :shock: . To chyba niemożliwe. Reguła przy przeszczepach jest jedna i podstawowa. Usuwa się to co jest i może być w przyszłości źródłem infekcji. I nie ma znaczenia czy to dziurawy ząb, woreczek, czy własna schorowana nerka. Nikt nikomu nie wycina narządów dla sportu :!: Nie mam pojęcia Iwa, jakie zagrożenie daje polip w pęcherzyku żółciowym ale na pewno nie jest to stan normalny. Generalnie chodzi o to, iż lekarze sa zdania, że mniejsze ryzyko jest usunięcia teraz niż powiedzmy za kilka lat, kiedy twój mąż będzie już po przeszczepie. Przeszczepiona nerka "nie lubi" chirurgów. Moim zdanie jest to po prostu kwestia ważenia ryzyka powikłań mogących wystąpic po przeszczepie, przez lekarzy. Idealny pacjent do przeszczepu to człowiek "zdrowy" mający tylko chore nerki.
Jestem kobieta mającą 48 lat chorą na mukowiscydoze(chora trzustka) poronną i leczę się w Gdańsku na Polanki. Jaka by była dla mnie najlepsza metoda usunięcia kamieni jeden 5 cm i 2 cm i pęcherzyk zapełniony licznymi kamieniami żółciowymi. Czy ktoś z Panstwa był w podobnej sytuacji?? Bardzo się boję ze względu na chorobę uszkodzą mi pęcherzyk żółciowy co wiąże się z uszkodzeniem trzustki. Już teraz mam silne bóle i nie wiem co robić.;(


zespole i tak już zagęszczonej żółci - jest zwyczajną GłUPOTĄ, bo nijak
tego nie da się wytłumaczyć. Należy właśnie ZWIĘKSZYĆ spożycie tłuszczu,
aby uaktywnić żółciotwórczość i zmniejszyć tym samym jej zaleganie i
zagęszczanie, które nieuchronnie prowadzi do wytrącania się kryształów
mineralnych tworzących kamienie. Gdy jest większy przepływ żółci, to i
kamienie, czy piasek mają szansę się wypłukać.
Rozpuszczanie się kamieni u optymalnych (czyli tłustojedzących) jest tego
najlepszym dowodem. Na żadnej innej diecie niskotłuszczowej (tak jak to
zalecane jest na wspomnianej stronie) takie przypadki się nie zdarzają.



zacytuję inny fragment ze strony wymienionej przez misiczkę:
"Stany po wycięciu pęcherzyka żółciowego
Pęcherzyk żółciowy pełni w organiźmie rolę magazynu umożliwiającego, w razie
spożycia większej ilości tłuszczów, szybkie dostarczenie do jelita cienkiego
żółci. Przez pewien okres po zabiegu usunięcia pęcherzyka żółciowego, do
czasu, aż organizm nie przyzwyczai sie do nowej sytuacji, mogą występować
jeszcze dolegliwości związane z zaburzeniami tego wydzielania,
przypominające napady kolki wątrobowej. Aby tych dolegliwości uniknąć należy
jeszcze przez okres 3-6 miesięcy po zabiegu stosować dietę taką samą jak
przy kamicy żółciowej, rozszerzająć ją stopniowo, w miarę poprawy stanu
zdrowia, o pokarmy pobudzające wydzielanie żółci takie jak: oliwa, czarna
rzepa, chrzan, żółtka jaj, rosoły, mięsa. Dobre efekty daje też leczenie
sanatoryjne oraz prawidłowa psychoterapia pooperacyjna wzmocniona lekkimi
lekami uspokajającymi."

Jak widać chodzi o stosowanie diety przez pewien okres, zdaje się, że to
pisał lekarz, a Krystyna*opty nie jest lekarzem, co oczywiście nie
przeszkadza jej negować wszelkie informacje, które nie są zgodne z jej dietą
DO.
Zwróć Gosiu uwagę, gdybyś kiedyś potrzebowała jakichś informacji na tej
grupie, że wg optymalnych to ich dieta leczy nawet raka, choć można znaleźć
w sieci wypowiedzi osób, które twierdzą, że spotkały się z osobami, które
"dzięki" DO nabawiły się poważnych dolegliwości i to nawet po krótkim
stosowaniu.

Pozdrawiam,
Adam

Z portalu dla lekarzy
Działanie: Jest naturalnym kwasem żółciowym, występującym w niewielkich ilościach w ludzkiej żółci. Powoduje zwiększenie wydzielania żółci oraz zmniejszenie wchłaniania i wytwarzania cholesterolu, przez co zmniejsza jego procentową zawartość w żółci. W efekcie dochodzi do zapobiegania tworzeniu oraz rozpuszczania istniejących kamieni żółciowych. Kwas ursodeoksycholowy wchłania się w 90% po podaniu p.o. Uczestniczy w krążeniu wątrobowo-jelitowym, po czym jest w wątrobie sprzęgany z glicyną lub tauryną i wydzielany do żółci; po ok. 3 tyg. leczenia stężenie kwasu ursodeoksycholowego osiąga stan stacjonarny; w tym okresie może stanowić ok. 70% kwasów żółciowych.

Wskazania: Zapobieganie i leczenie kamicy żółciowej u chorych ze skąpo- lub bezobjawową kamicą (z wyjątkiem kamieni zwapniałych i barwnikowych), jeśli średnica kamieni nie przekracza 20 mm, u pacjentów bez zaburzeń czynności pęcherzyka żółciowego, z kamicą niepowikłaną lub w przypadku przeciwwskazań do zabiegu operacyjnego. Także w zaburzeniach wydzielania żółci po usunięciu pęcherzyka żółciowego. Refluksowe zapalenie błony śluzowej żołądka. Pierwotna żółciowa marskość wątroby. Zapobieganie kamicy żółciowej u osób otyłych w czasie szybkiego odchudzania.

Przeciwwskazania: Nadwrażliwość na kwas ursodeoksylowy lub inne kwasy żółciowe, żółtaczka mechaniczna, ostre zapalenie lub niedrożność dróg żółciowych, ostre zapalenie pęcherzyka żółciowego, zwężenie brodawki Vatera, obecność kamieni żółciowych barwnikowych lub silnie uwapnionych, czynna choroba wrzodowa żołądka i(lub) dwunastnicy, ostre zapalenie trzustki związane z kamicą żółciową, żółciowa przetoka żołądkowo-jelitowa, przewlekłe stany zapalne jelita cienkiego i grubego, niewydolność wątroby. Nie stosować u dzieci. W przeciwieństwie do kwasu chenodeoksycholowego, kwas ursodeoksycholowy nie powoduje upośledzenia czynności wątroby.



A inne preparaty to
Proursan kaps. 0,25 g 50 kaps. Pro. Med. CS 67.37 - -
Rp. Ursocam tabl. 0,25 g 100 tabl. Polfarmex 124.52 - -
Rp. Ursocam tabl. 0,25 g 25 tabl. Polfarmex 32.09 - -
Rp. Ursofalk kaps. 0,25 g 100 kaps. Dr Falk Pharma 146.08 - -
Rp. Ursopol
"kasiabozek7" <kasiabozek7@tlen.pl> wrote in message
news:d8fg2o$8v4$48@ns41.serveradmin.pl...
Witam wszystkich bardzo serdecznie! mam pytanie.....dwa dni temu
wykryto u mnie na woreczku żółciowym polipa o podstawie 1,3mm-lekarz
pierwszego kontaktu dał mi skierowanie do chirurga i na gastroskopie
,sugerując jednocześnie usunięcie woreczka. Mam 34 lata, pozostałe
wyniki ma ok. OB.8krew ok....cholesterol lekko powyżej górnej
granicy. prosze o pomoc....bardzo się boję! dodam jeszcze że na
moje bóle brzucha świetnie robi przypadkowo podany antybiotyk(była
inna infekcja) a ponowne bóle pojawiły się po wymiotach(gdy się
zdenerwuję czasem wymiotuje...czasem wymiotuję po każdym posiłku a
czasem tylko po jednym...trwa to czasem 2 ,3 dni i mija)Jeszcze raz
prosze o pomoc ....może ktos miał podobny przypadek....z góry
dziękuję i pozdrawiam
--
Wysłano ze strony http://www.DobraDieta.pl/



Kasiu,
Woreczek (bardziej fachowo pęcherzyk) żółciowy jest narządem, bez którego
organizm radzi sobie znakomicie. Kontrowesje na temat jego usunięcia
instnieją tylko w przypadku gdy wykryto w nim kamienie, które nie dolegają
lub tez powodują rzadkie napady bólu (raz do roku).
Poznałem te sprawy po wykryciu kamienia w moim woreczku. Radziłem się u
kilku internistów i wszyscy wydali właśnie powyższą opinię. Jedynie chirurg
zalecał mi operację mówiąc o możliwych komplikacjach.
Znam też kilka osób z wyciętym woreczkiem żółciowym, które czują się
znakomicie.
Obecnie woreczek usuwa się najczęście laparoskopowo: jest to zabieg który
nie zostawia prawie śladu.
Należy tylko wybrać doświadczonego chirurga: jedynym bowiem
niebezpieczeństwem operacji jest jej złe wykonanie, które rzadko, ale
czasami się zdarza.
Twój przypadek wygląda mi na taki, w którym wycięcie woreczka będzie bardzo
korzystne.
Nie ma też żadnych przeciwskazań jeśli chodzi o dietę. Wątroba uczy się
bardzo szybko produkować żółć wtedy, gdy jest ona konieczna (do emusyfikacji
tłuszczu) zamiast gromadzić ją w przeznaczonym wyłącznie do tego pęcherzyku
żółciowym.
Pozdrawiam Olek K.
Parę pytań.

Rozumiem , że dupki zlecały operację niepotrzebnie?A to dupki.

Żółtaczka mechaniczna może się odbarczyć sama ale raczej nie przez wypłukanie złogu ale jego cofnięcie back do pęcherzyka.Czekanie na gorączkę lub bzdetyo wypłukiwaniu to ryzykowanie własnego życia.Septyczne zapalenie dróg żólciowych , ostre żółciowe zapalenie trzustki lub perforacja pęcherzyka to stany zagrożenia życia.ECPW to nie jest gastroskopia tylko endoskopowe badanie dróg żółciowych z ewentualną papillotomią która odbarcza drogi żółciowe,złogi można też w trakcie ECPW usuwać koszyczkiem Dormia , bez operacji.Mówili o tym lekarze optymalni?

Jakie badanie krwi kosztowały tyle????USG w Wawie to góra 50 pln.Wizyta u lekarza ( po cholerę zresztą prywatnie w tak prostej chorobie) to 70 pln chyba że prof w najdroższej lecznicy w wawie (150).A można zwyczajnie.Wystarczyła jedna lub dwie wizyty u zwykłego chir.+proste bada krwi+niech będą te dwa USG.W życiu to nie dałoby 500 pln.A tak ludzie robią dziwne rzeczy a potam narzekają że ich z kasy wyssano.Proponowałbym do wydatków doliczyć pobyt "leczniczy"w Arkadii.



Dziekuję Bruford za posta

za Usg płaciliśmy 80zł...w jakimś Centrum zdrowia i urody a póżniej 90 zł w Rentgenologów na placu Konstytucji....
Byliśmy u jakiegos profesora w Denta-med nie pamiętam ile to kosztowało ale w sumie naprawdę poszło 500zł.....zreszta koszty sa nieistotne.

Jutro idę z żoną do szpitala na badanie krwi.
Pojutrze ma sie zgłosic na to badanie ECPW.
Dziwi mnie jedna rzecz...dziś rano dwonił chirurg ze szpitala, ten który przyjmował nas w nocy....czyżby ta zółtaczka mechaniczna i ta kamica były aż tak poważne ze zadzwonił?
Powiedział że po badaniu w piątek jak już wszystko bedą wiedzieli usuną odrazu operacyjnie ten woreczek....
Czy takie badanie ECPW boli? wiem ze niby jest znieczulenie i wprowadza sie jakąś rurkę......
Bruford czy taki zabieg usuniecia woreczka jest niebezpieczny dla zycia?
Wiem ze może zadaje głupie pytania ale jestem laikiem w tej kwestii....
Czyli nie ma szansy ze taki kamyczek przeszedl przez przewód i został wydalony?
pozdrawiam wszystkich
Dnia Sat, 12 Jun 2004 22:32:16 +1000, Alex Kay
<alexk-usunto@optushome.com.au> napisał:

Pisałem kiedyś na grupę o moim kamieniu w pęcherzyku żółciowym, wykrytym
poprzez USG (ultrasondę) zrobionym w następnym dniu po ataku. Było to w
listopadzie ubiegłego roku.
Woreczek nie odezwał się od tamtego czasu, więc powtórzyłem badanie będąc
dość mocno przekonany, że kamienia już ani sladu i ... niestety nie
potwierdziło się to, co pisze JK na ten temat, jakoby w czasie id 3-5
tygodni kamienie miały on się rozpuszczać; Nawet się nie zmniejszył.
Oczywiscie mój przypadek nie musi byc dowodem, że teoria JK jest błedna,
aczkolwiek potwierdza to co przepowiedział Dziejo - mianowicie cudów nie
ma.
Ciekawe jest również to co usłyszałem od doktora, do którego poszedłem z
tym
wynikiem - ma on pacjenta, który w tych dniach spróbował metody usuniecia
kamienia w woreczku żółciowym metodą kuracji dr Huldy Clark. Pacjent ten
był bardzo podniecony tym, że znalazł kamienie, który mu powypadały po
tej
kuracji - poszedł więc na USG i...niestety, ten uprzednio wykrytu w
woreczku
żółciowym jak był tak tkwi. Daje to wynik dwa zero dla Dziejo. Tyle, że
ów
pacjent będzie próbował dalej, a ja mam byc powiadamiany o wynikach przez
owego lekarza, który wcale nie jest przeciwko takim zabiegom.
Pozostaję sceptycznym optymistą,
Bardzo chciałbym usłyszeć od kogoś, kto bądż z autopsji, bądż ze
słyszenia,
zna przypadek pozbycia się kamieni pęcherzyka żółciowego bez operacji -
potwierdzony, przez badanie USG przed i po usunięciu.
Olek K.




tu jest pare takich przypadkow, niestety trzeba sie przekopac przez
calkiem spore archiwum
http://curezone.com/forums/?v=4&o=1&q=0

--
Pozdr Piotr
"Jacek" <frayer23@interia.pl> wrote in message
news:cah5c1$tcm$1@venus.sauron.pl...
"Alex Kay" napisał(a):

Bardzo chciałbym usłyszeć od kogoś, kto bądż z autopsji, bądż ze
słyszenia,
zna przypadek pozbycia się kamieni pęcherzyka żółciowego bez operacji -
potwierdzony, przez badanie USG przed i po usunięciu.
Olek K.

Zastanawia mnie Twoje nastawienie do DO w tej chwili.Znalazłem się w
analogicznej sytuacji w list. 03 -brak sukcesów w rozpuszczeniu kam. ner.,
nawet pogorszenie.Był to zaczyn do krytycznego spojrzenia na DO i
rewelacje
lecznicze jakimi szafuje JK . Czy chociaż z małą dozą prowdopodobieństwa
nie
uważasz, że skoro w przypadu kamic JK pisze bzdury (przepraszam
ortodoksów
optymalnych, ale tego inaczej nazwać nie można) to może się mylić w wielu
pozostałych kwestiach? Jak długo jesteś na DO? Pozdr. Jacek



Jacek,
Mojego nastawienia do DO nie zmienia fakt nierozpuszczenia kamienia w
woreczku żółciowym. Nie sądzę aby rozpuszczanie kamieni czy to nerkowych czy
żółciowych, byłó rzeczą, którą Kwasniewski wyssał sobie z palca.
Kamienie mają różne przyczyny powstawania jak i różny skład chemiczny.
Być może są takie, które się rozpuszczą pod wływem diety optymalnej.
Jeśli poczytasz na internecie dyskusje na temat różnych praktyk usuwania
kamieni, to zabaczysz, że jednym one pomagają, innym nie, a jeszcze są tacy,
którym tak zwane czyszczenia wątroby (liver cleansing) zaszkodziło.
Na DO jestem blisko 3 lata i ta dieta mi służy.
Być może Kwaśniewski myli się w uogólnieniu wielu rzeczy, dlatego każdy, kto
zastosuje Zywienie Optymalne powinien upewnić się, że to mu robi dobrze.
Jeżeli poprawia się samopoczuczie to dobry sygnał, ze jest to dieta dla
niego. Jesli stosując ją zaczyna się czuć gorzej to jest to znak, że albo
coś robi nie tak, albo też jego organizm do tej diety nie może się
przystosować.
Najczęstszym przypadkiem odchodzenia od DO i to na samym jej początku jest
"choroba cholesterolowa". Polega ona na czysto psychicznym strachu przed
czymś czego ludzie nie rozumieją a co jest wynikiem jednego z największych
oszustw w historii współczesnej medycyno-farmacji.
Pozwól że się powtorzę: Kwaśniewski może się mylić w wielu sprawach ale moje
samopoczucie na jego diecie jest tu najważniejsze w mojej ocenie twórcy DO.
Pozdrawiam, Olek
Oczywiscie mój przypadek nie musi byc dowodem, że teoria JK jest błedna,
aczkolwiek potwierdza to co przepowiedział Dziejo - mianowicie cudów nie
ma.



Sam przez chwile muslalem, ze sa, ale nie znalazlem ani jednego przypadku
ktory potwierdzilby podobne rewelacje. Malo, nikt na grupie takiego
przypadku nie zna!!! Cudow nie ma!
Twoj przypadek nie jest odosobniony- Kwasniewski sie myli! (pisze bzdury
wyssane z palca) Czy myli sie w innych kwestiach? Mam nadzieje, ze nie. Sam
nie zmieniam swojego sposobu jedzenia od 2,5 roku.

Ciekawe jest również to co usłyszałem od doktora, do którego poszedłem z
tym
wynikiem - ma on pacjenta, który w tych dniach spróbował metody usuniecia
kamienia w woreczku żółciowym metodą kuracji dr Huldy Clark.



A to juz bzdura totalna. Nie moge zrozumiec jak optymalni mogli dac sie
wciagnac
w takie bzdury?

Pacjent ten
był bardzo podniecony tym, że znalazł kamienie, który mu powypadały po tej
kuracji



Jak wypijesz szklanke oleju to znajdziesz takich wypadnietych kamieni cale
mrowie. Nie maja one nic do kamieni w pecherzyku.

- poszedł więc na USG i...niestety, ten uprzednio wykrytu w woreczku
> żółciowym jak był tak tkwi. Daje to wynik dwa zero dla Dziejo.

Smutne statystyki.

Bardzo chciałbym usłyszeć od kogoś, kto bądż z autopsji, bądż ze
słyszenia,
zna przypadek pozbycia się kamieni pęcherzyka żółciowego bez operacji -
potwierdzony, przez badanie USG przed i po usunięciu.



Daj znac jak Ci sie uda. Uwierze w cuda!
Pozdrawiam
Andrzej (tydzien po wypadku motocyklowym, zyje, chyba cuda sie zdarzaja:-)
Kolego Kangurze: nie Maurysi tylko Maorysi!

"Alex Kay" napisał(a):

Pisałem kiedyś na grupę o moim kamieniu w pęcherzyku żółciowym, wykrytym
poprzez USG (ultrasondę) zrobionym w następnym dniu po ataku. Było to w
listopadzie ubiegłego roku.
Woreczek nie odezwał się od tamtego czasu, więc powtórzyłem badanie będąc
dość mocno przekonany, że kamienia już ani sladu i ... niestety nie
potwierdziło się to, co pisze JK na ten temat, jakoby w czasie id 3-5
tygodni kamienie miały on się rozpuszczać; Nawet się nie zmniejszył.
Oczywiscie mój przypadek nie musi byc dowodem, że teoria JK jest błedna,
aczkolwiek potwierdza to co przepowiedział Dziejo - mianowicie cudów nie
ma.
Ciekawe jest również to co usłyszałem od doktora, do którego poszedłem z
tym
wynikiem - ma on pacjenta, który w tych dniach spróbował metody usuniecia
kamienia w woreczku żółciowym metodą kuracji dr Huldy Clark. Pacjent ten
był bardzo podniecony tym, że znalazł kamienie, który mu powypadały po tej
kuracji - poszedł więc na USG i...niestety, ten uprzednio wykrytu w
woreczku
żółciowym jak był tak tkwi. Daje to wynik dwa zero dla Dziejo. Tyle, że ów
pacjent będzie próbował dalej, a ja mam byc powiadamiany o wynikach przez
owego lekarza, który wcale nie jest przeciwko takim zabiegom.
Pozostaję sceptycznym optymistą,
Bardzo chciałbym usłyszeć od kogoś, kto bądż z autopsji, bądż ze
słyszenia,
zna przypadek pozbycia się kamieni pęcherzyka żółciowego bez operacji -
potwierdzony, przez badanie USG przed i po usunięciu.
Olek K.




--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/
Witajcie!
Mam do Was pytanie.
Wczoraj miałam zabieg laparoskopi. Mam na pęcherzyku żółciowym kamień 1,57 cm. Niestety zabieg się nie udał. Nie udało się usunąć pęcherzyka. Lekarz krtóry wykonywał zabieg, powiedział, ze wątroba przykryła caly pęcherzyk. Że wątroba jest bardzo powiększona i krucha. gdy tylko próbował ją trochę odsunąć, żeby dostać się do pęcherzyka, bardzo krwawiła. Co powinnam teraz zrobić? Jaka może być tego przyczyna? Dlaczego ta wątroba jest taka powiekszona skoro nic mnie nie boli, ani nigdy nie bolało/ Jaka jest tego przycZyna? Czy to coś groźnego? Proszę odpowiedzcie mi bo bardzo się martwię. Dzieki i pozdrzwiam. Według lekarki powinnam zgłosić się do szpitala - na operacyjne usunięcie woreczka. Niestety trudno mi w to wierzyć, bo Pani Doktor nie zrobiła nawet na wizycie USG, nie przepisała żadnych badań, ani leków. Może jet ktoś kto zna się na wątrobie. Czytając Wasze posty, wiele razy natknęłam się na ludzi (nie wiem czy są lekarzami ) ale znają się na tych sprawach czasem lepiej niż lekarze). To moje wyniki badań - zrobione prywatnie i samodzielnie.
Morfologia:
WBC - 5,0 10^3/mm^3
RBC - 4,53 10^3/mm^3
HGB - 13,8 g/dl
HCT - 42,8 %
PLT - 320 10^3/mm^3
PCT - 307 %

MCV - 94 um^3
MCH - 30,4 pq
MCHC - 32.2 g/dl
RDW - 15,2 %
MPV - 9.6 um^3
PDW - 12,4 %

%LYM - 34,2
%MON - 7,6
%GRA - 58,2
#LYM - 1,7 10^3/mm^3
#MON - 0,3 10^3/mm^3
#GRA - 3.0 10^3/mm^3

Teraz reszta badań:
ALAT - 56
bIAŁKO W SUROWICY: 8,09
kREATYNINA - 0,64
Kwas moczowy - 5,35
OB - 15
TSH 3gen - 1,205
Cholesterol całkowity - 217
Diastaza w surowicy - 63
Glukoza we krwi - 98CRP - ujemne

GGTP - kobiety - 50
Fosfalaza alkaliczna - 76
Bilirubina - 0,6
Antygen HBs - ujemny
P.ciała anty HCV - ujemny
ASPAT - 40
ALAT - 54 (po 2 tygodniach)

Będę bardzo wdzięczna za jakąkolwiek pomoc i poradę.
Bardzo Wam dziękuję.Magda
Techniką laparoskową usunęli pęcherzyk żółciowy

* Polska, Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia
* 2009-01-06 15:33:00

Lekarze Szpitala Specjalistycznego w Wejherowie dokonali pierwszej w Polsce operacji usunięcia pęcherzyka żółciowego przez naturalny otwór ciała. To nowatorska metoda, wykorzystywana dopiero od trzech lat, którą zastosowało kilkanaście klinik na świecie.

Marta M. , 26-latka z Pomorza, cierpiała na kamicę pęcherzyka żółciowego. Wyleczyć ją mogło tylko jego usunięcie. Jak każda kobieta martwiła się, że pooperacyjna blizna ją oszpeci.

- Nie tylko z tego powodu zdecydowaliśmy się wykonać operację techniką N.O.T.E.S., przez pochwę. Względy kosmetyczne są na pewno ważne, ale dla nas, chirurgów, ważniejsze jest znacznie mniejsze ryzyko powikłań w postaci przepukliny, czy zakażenia rany - mówi dr med. Maciej Michalik, ordynator oddziału chirurgii ogólnej i naczyniowej w szpitalu w Wejherowie.

Bo w technice N.O.T.E.S. nie tnie się skóry ani tkanek. Narzędzia chirurgiczne wprowadza się przez naturalne otwory w ciele. W przypadku kobiety przez jamę ustną, cewkę moczową, odbyt albo narząd rodny. Dodatkowo, te „wejścia" do ciała człowieka mają swoje naturalne mechanizmy obronne, przez co operacje wykonywane techniką N.O.T.E.S. są jeszcze bardziej bezpieczne dla chorego.

Operacja Marty udała się. Lekarze przyznaje, że do tej operacji przygotowywali się cztery lata. Lekcji pobierali w USA, Paryżu, Brukseli, Jokohamie. „Uczyliśmy się teoretycznie, w praktyce w Polsce za zgodą odpowiednich instytucji operowaliśmy tą metodą świnie”.

Pierwsze informacje o NOTES przedstawił w roku 2003 dr Anthony Kalloo ze Stanów Zjednoczonych. Kalloo pokazał usunięcie pęcherzyka przez jamę ustną na modelu zwierzęcym. Już dwa lata później w Indiach dwóch doktorów G.V. Rao i N. Reddy przeprowadziło pierwszy zabieg usunięcia wyrostka robaczkowego u człowieka przez jamę ustną. W 2007 r. w klinice w Strasburgu wykonano pierwszą operację usunięcia pęcherzyka żółciowego przez pochwę, a w USA - pierwszą operację NOTES u człowieka. Tym razem przez jamę ustną usunięto pęcherzyk. Według SAGES (Society of American Gastrointestinal and Endoscopic Surgeons) nadchodzi era operacji przez naturalne otwory ciała.
Kłucie w boku, uczucie ciężaru pod żebrami i wzdęty brzuch to nic przyjemnego. Takie objawy mogą świadczyć o problemach z wątrobą. Dlatego warto się nią troskliwie zająć.

Przede wszystkim trzeba wyjaśnić, że wątroba sama w sobie jest organem nieunerwionym, więc nie może boleć. Jednak nadwerężona złą dietą zaczyna działać źle, powiększa się, uciska inne narządy, zaburza ich funkcjonowanie i to właśnie one bolą.

Zmiana diety

Na początek wsłuchaj się w swój organizm. Jeśli po jedzeniu pojawiają się bóle z prawej strony brzucha, tuż pod żebrami, czyli w bezpośredniej okolicy wątroby, prawdopodobnie cierpisz na niestrawność po tłustych potrawach albo alkoholu. Wątroba, by strawić ciężkie, tłuste pokarmy bardzo się męczy, powiększa i uciska na otaczającą ją tzw. torebkę wątrobową. Na takie bóle jest jedna rada - zmiana diety.

* Jedz jak najmniej tłuszczów zwierzęcych i nie pij alkoholu.
* Zamiast najadać się do syta raz czy dwa dziennie, zjadaj 5-6 niewielkich posiłków. Wówczas wątroba będzie mogła sobie z nimi bez wysiłku poradzić.
* Popijaj po jedzeniu herbatki ziołowe z rumianku, dziurawca, szałwii lub mięty. Wspomagają pracę wątroby i przyspieszają trawienie.
* Miej pod ręką leki, które niemal natychmiast znoszą uczucie przepełnienia i poprawiają trawienie. Są to np. Raphacholin C, Hepatil, Sylimarol - możesz je kupić bez recepty.

Kolka żółciowa

Utrzymujący się po jedzeniu ból i pojawiające się wraz z nim nudności, uczucie pełności w brzuchu i wzdęcia najczęściej wskazują na kamicę pęcherzyka żółciowego. Jeśli ból jest silny i promieniuje na cały brzuch, najprawdopodobniej świadczy o napadzie tzw. kolki żółciowej. W takim wypadku musisz zgłosić się do gastrologa i zrobić koniecznie badanie USG. Jeśli okaże się, że masz w woreczku kamienie, być może trzeba będzie go usunąć, albo poddać się zabiegowi, za pomocą którego zostaną rozbite. W przypadku kolki żółciowej po ciężkim jedzeniu szybko połknij lek rozkurczowy, np. No-Spa, a na brzuch połóż ciepły okład. Gdy tkanki się rozkurczą, ból powinien minąć. Jeśli tak się nie stanie i ból nie minie w ciągu doby, od razu idź do lekarza. Jeżeli ból jest nie do zniesienie, wezwij pogotowie.

Źródło: dziennik.pl
ILE RAZY NALEŻY CZYŚCIĆ WĄTROBĘ

Pierwsze czyszczenie jest najtrudniejsze, ponieważ organizm traci dużo sił. Zwykle jest wydalane dużo starej żółci, pleśni, białych nici, zielonych "koreczków" ale kamieni może nie być. To nie oznacza, że oczyszczenie się nie udało. Po prostu wątroba jest silnie zanieczyszczona i podczas kolejnych oczyszczeń pojawiają się kamienie. Drugi oczyszczanie jest już łatwiej przeprowadzić. Powinno się ono odbyć po 3-4 tygodniach, następne oczyszczania proszę przeprowadzać raz na 3 miesiące. Po 5-7 oczyszczaniach można przeprowadzać kurację raz na rok.
Czytelnik może zadać słuszne pytanie; po co tak często należy przeprowadzać kurację pierwszych oczyszczeń wątroby. Po to, że ponieważ wątroba składa się z 4-ech części w ciągu jednego zabiegu oczyszczania zdąży się oczyścić tylko jedna część, w ciągu drugiego- druga..., a jeśli zmienią Państwo sposób odżywiania się, to po każdym z oczyszczań będą się z Państwa sypać kamienie jak w kamieniołomach. Kolejne oczyszczania jeszcze są niezbędne dlatego, że kamienie w wątrobie i przewodach żółciowych powoli się osadzały przez wiele lat stając się gładkie, przyjmowały kształt przewodów żółciowych. (Proszę sobie przypomnieć kamienie na plaży oszlifowane przez morską wodę). Dlatego one Państwu nie dokuczają bólami, tylko przeszkadzają wątrobie normalnie funkcjonować.
Przeprowadzając oczyszczanie, rozdrabniacie Państwo kamienie, one zaczynają się poruszać ich kształt i położenie się zmienia, swoimi chropowatymi brzegami mogą podrażniać ścianki przewodów żółciowych. W czasie kolejnych oczyszczań kamienie się zmniejszają i następnie są swobodnie wydalane. Jeśli po 2 dniach od czasu pierwszego oczyszczania odczuwacie Państwo ciężkość w wątrobie, po 2 tygodniach należy zabieg oczyszczania powtórzyć. Osoby, które mają usunięty pęcherzyk żółciowy na pewno zapytałyby; A czy mogą one czyścić wątrobę ? Nie tylko mogą, ale jest to nawet konieczne.
Jak mozna poczytac
Przyczyną występowania kamieni żółciowych jest skład żółci, zaburzenia jej odpływu, infekcja. Powstałe na skutek tego procesu kamienie mogą mieć różny kształt: owalny, nieregularny, okrągły i wielkość od 1 milimetra do kilku centymetrów. Proces wytwarzania się kamieni jest bezobjawowy. Pierwsze symptomy choroby pojawiają się wówczas, gdy kamień przesuwa się z pęcherzyka żółciowego do przewodu żołciowego. Diagnostyka: badanie USG, pankreatocholangiografia

Objawy

Jeśli kamień zaczopuje przewód żółciowy wspólny i pęcherzykowy dochodzi do zaburzeń w transporcie żółci koniecznej do trawienia, co wywołuje nagły ból w prawej okolicy podżebrowej jamy brzusznej promieniujący do prawej łopatki , nawracające objawy niestrawności, nasilone nudności i wymioty, czasem dochodzi do żółtaczki.

Leczenie

Wśród dostępnych metod leczniczych najczęściej wykorzystuje się chirurgię chociaż są także metody leczenia zachowawczego. Leczenie zachowawcze Niektóre z kamieni – powstające z cholesterolu, mogą zostać rozpuszczone przez stosowanie soli kwasów żółciowych. Tabletki zawierające kwasy żółciowe uwalniają je powodując wyższe ich stężenie w pęcherzyku i rozpuszczenie kamieni ( trwa to czasem kilka miesięcy ). Inną metodą jest kruszenie kamieni za pomocą fali uderzeniowej generowanej z zewnątrz i wykorzystującej fale ultradźwiękowe. Piasek powstały na skutek rozbicia kamieni jest następnie rozpuszczany przy pomocy leków. Jedną z metod jest wprowadzenie cewnika bezpośrednio do pęcherzyka i podanie roztworu substancji rozpuszczającej kamienie, w wyniku czego nikną one w ciągu kilku godzin. Leczenie chirurgiczne polega na wycięciu całego pęcherzyka żołciowego wraz kamieniami i przeszukaniu dróg żółciowych i usunięciu z nich ewentualnych kamieni ( cholecystektomia z rewizją dróg żółciowych ). Obecnie stosuje się specjalną technikę dojścia do pęcherzyka nazywaną cholecystektomią laparoskopową, w której zminimalizowana jest ingerencja chirurgiczna, a chory wraca do domu po 1-2 dniach po zabiegu.



Jest to dosc powazna dolegliwosc miejmy nadzieje ze zabiegi niechirurgiczne pomoga i nie potrzebna bedzie operacja !!!! mimo ze metody sa coraz to mniej inwazyjne ale zawsze oslabiaja organizm!!!!
Doświadczenia użytkowników z produktami CaliVita.
publikowane w czasopiśmie CALINEWS, wydawanego dla użytkowników produktów CaliVita.

CO MOŻNA JESZCZE ZROBIĆ?

Czytając rubrykę „Moje doświadczenia z preparatami CVI", postanowiłam podzielić się z Państwem moimi uwagami.
Z zawodu jestem pielęgniarką, dlatego mam częsty kontakt z chorymi osobami.
Jedna z moich podopiecznych - Pani Władysława, lat 91 - skarżyła się na ostry ból brzucha. Po licznych konsultacjach lekarskich trafiła na stół operacyjny.
Po usunięciu pęcherzyka żółciowego z garścią kamieni, nie mogła jeść, wymiotowała, była bardzo osłabiona.
Poleciłam jej LiverAid 1 x 1 kapsułka. W krótkim czasie doszła do siebie, powrócił jej apetyt. Zaczęła też stosować Cholestone, po którym unormalizowało się ciśnienie krwi. obecnie pełna wigoru, 94-letnia już babcia Władzia gotuje wszystkim obiady. Cholestone to wspaniały preparat. U wielu osób obserwowałam powrót ciśnienia krwi do wartości prawidłowych oraz cofanie arytmii serca (w dawce 2 x 1 tabletka). Oczywiście nie wolno rezygnować z leków zalecanych przez lekarza.

A oto drugi, ciekawy przypadek: Pani Aleksandra, 82 lata - udar krwi do mózgu - szpital - paraliż. Lekarze dawali jej 3 miesiące życia i wypisali do domu. Wkrótce dołączyło się zapalenie płuc. Córka prosiła mnie, co może jeszcze dla niej zrobić. Zaproponowałam Polinesian Noni 3 x 30 ml, C - 500 2 x 1 tabletka, Vital zgodny z grupą krwi 1 x 1 tabletka, Mega Protect 4 Life 1 x 1 tabletka,
no i oczywiście Super CQ10 Plus 3 x 1 kapsułka. Po 2 miesiącach przyjmowania produktów wyszła sama do ogrodu i ku zdumieniu sąsiadów robiła porządki
w ogrodzie. Od tego incydentu minął rok, Pani Aleksandra nadal świetnie się czuje i poleca suplementy chorym sąsiadom.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim dużo zdrowia.
Z poważaniem, Anna Kaczan
Pani Ewo, na jakiej podstawie zostały rozpoznane objawy uboczne leczenia Pegasysem? Bo w tej chwili przestaję rozumieć co się dzieje. Czy zakaźnik rozpoznał to tylko przez telefon i nie podał żadnych zaleceń?
Miała Pani wykonane usg brzucha i jakieś badania, czy na razie błąka się Pani do lekarza do lekarza, zmieniając tylko leki?

Przyznam się, że zaskoczyła mnie Pani tymi stwierdzeniami.
Co do kawy, to jeśli wypije jedną małą i dobrze się Pani po niej czuje to raczej nie widzę powodu do rezygnacji.
Sok marchewkowy zawiera beta-karoten przekształcany w organizmie w witaminę A. Nadmiar tej witaminy może prowadzić do uszkodzeń wątroby. Także proponuję zredukować liczbę soków marchwiowych do 1 szklanki co 2-3dni.

Pytanie, czy to, że źle Pani toleruje mleko jest związane z wątrobą (bo tak jak Pani pisze, dobrzeprzyswajalne białka z mleka pomagają w regeneracji), czy może problemem są zaburzenia żołądkowo-jelitowe. Dobrze byłoby zrobić test na obecność Helicobacter pylori, bo jego obecność w organizmie może powodować właśnie złą tolerancję mleka i jego przetworów.

Nie ma dokładnie określonej diety wątrobowej, ale są ogólne zalecenia. Tak, jak ma Pani zalecone, jest to dieta lekkostrawna, ubogotłuszczowa i wysokowęglowodanowa. Nie oznacza to wcale głodowania, ale jedzenie wszystkiego w rozsądnych ilościach, z ograniczeniem ilości tłuszczy, jedzeniem często i w małych porcjach.
Proponuję przeczytać informacje o diecie wątrobowej w dziale twoje zdrowie- zdrowe odzywianie-dieta w chorobach pęcherzyka żółciowego.

Kreon to sztuczne enzymy wątrobowe- poprawiają proces trawienia, zmniejszają ilość tłuszczy i niestrawionych białek w kale, przez co pośrednio będą łagodzić biegunkę (o ile jest ona spowodowana zaburzeniami ze strony trzustki). Natomiast nie jest to lek przeciwbiegunkowy i na jego efekty trzeba trochę poczekać. Na razie jelita są podrażnione i musi minąć trochę czasu aby wróciły do normy (po usunięciu czynnika drażniącego, jakim przypuszczalnie był nie do końca stawiony pokarm).
Pisząc o tych subiektywnych odczuciach miałam na myśli właśnie wysłuchiwanie różnego rodzaju opowieści w przychodniach, kolejkach i poczekalniach Każdy z nas jest inny i każdy z nas, szczególnie w sytuacjach stresu, a zabieg operacyjny takim niewątpliwie jest, zupełnie inaczej odbierze słowa jakie wypowie lekarz czy pielęgniarka, zupełnie inaczej może zareagować na leki i wolniej lub szybciej będzie wracał do zdrowia. Także w takich sytuacjach opowieści lepiej zachować zdrowy dystans

Nosicielem Helicobacter zostaje w ciągu swojego życia praktycznie każdy z nas (90% dorosłej populacji ludzkiej). Nie u każdego obecność bakterii daje objawy. Nawet przeleczenie antybiotykiem i zupełne wyeliminowanie bakterii z organizmu nie chroni przed ponownym zakażeniem. Natomiast jeśli nie ma żadnych objawów żołądkowych, żadnych wskazań do gastroskopii to nie ma też powodu do leczenia infekcji Helicobater. Tak więc fakt, że nie ma Pani zleconego badania na obecność Helicobacter nie jest żadnym błędem ani niedopatrzeniem.

Leczy się ostry stan zapalny pęcherzyka żółciowego lub zaostrzenie stanu przewlekłego. Przy kamicy z reguły powstaje przewlekły stan zapalny związany z drażnieniem ścian pęcherzyka przez kamienie i taki stan jest nie do wyleczenia. Gdyby można go było trwale wyleczyć to nie przeprowadzano by operacji usunięcia pęcherzyka

Z antybiotykiem to Pani chirurg ma rację. Pół godziny przed operacją standardowo podaje się 1 dawkę antybiotyku. Tak na wszelki wypadek, ponieważ treść przewodu pokarmowego nie jest jałowa, a chirurdzy będą musieli naruszyć ciągłość tkanek. Ta dawka antybiotyku zabezpiecza też przed okresową bakteriemią (obecnością bakterii we krwi, które mogą wtedy osiadać na płatkach zastawki). Natomiast podawanie antybiotyku po operacji zależy od tego, co się w czasie zabiegu wydarzyło i od bezpośredniej oceny chirurga. Nie zawsze jest to konieczne. Czasem podaje się tylko jeszcze 1 dawkę wieczorem, a czasem konieczna jest dłuższa antybiotykoterapia.

Mam nadzieję, że choć trochę rozjaśniłam wątpliwości
W razie dalszych pytań służę pomocą.
Pozdrawiam serdecznie
w nawiązaniu do watku:
http://forum.opencaching.pl/viewtopic.php?p=63330#63330

Mielismy w OC DWA systemy ocen. Jeden znany i stosowany dosc powszechnie. Jest jedna ocena na wszystko. Ocena jest obciazona subiektywnym spojrzeniem geocachera, choc powinna byc obiektywna.

Drugi system ocen (Ratische System - RS) jest starszy od naszego z OC, od OC niezalezny, uwzglednia kilka roznych czynnikow, ktorym wystawia sie oceny. Oceny okreslaja dokladniej parametry skrzynki, ale... tez sa subiektywne.

Realnie: RS jest starszy i nie przyjal sie w OC. Nie byloby potrzeby tworzenia drugiego systemu ocen, gdyby ten pierwszy byl lubiany i stosowany, ale... nie byl. Takie sa fakty. Geocacherzy po prostu nie uzywali go powszechnie, choc zdarzaly sie wyjatki. Moim zdaniem przyczyna jest prozaiczna: prawie nikt nie ma ochoty wypelniac dodatkowych ankiet. Jesli odkrywam na wyjezdzie 5 czy 10 skrzynek, to trzeba je zalogowac w OC. Wole wpisac dluzszy komentarz przy skrzynce, niz wypelniac kolejna ankiete z cyferkami Latwiej wystawic jedna ocene. Zwlaszcza, ze ostatecznie albo do skrzynki ide, albo nie, wiec koncowa ocena jest JEDNA.

OT:
pytanie do chirurgow na zjezdzie - ktora metoda usuniecia pecherzyka zolciowego jest lepsza: laparaskopowa, czy klasyczna? Odpowiedz: ta metoda, ktora chirurg-operator zna lepiej

Z systemem ocen jest tak samo: ten system ocen jest lepszy, ktory jest stosowany/uzywany. Najlepszy nawet system ocen bedzie bezuzyteczny, gdy stosowac go beda pojedyncze osoby. Tutaj liczy sie bardziej ILOSC wpisow/ocen, poniewaz wtedy ocena skrzynki zbliza sie do jej realnej wartosci.

Srednia z 2 ocen niewiele mowi, ale z 20 juz tak

Wniosek: ten system nie jest zly. Moim zdaniem jest calkiem dobry. Warto rozszerzyc skale wartosci i przesunac ja na wartosci dodatnie, ale nie widze lepszej alternatywy. Ktos zna?
Szanowny Panie Doktorze

mój 2 – miesięczny Synek ma na główce naczyniaka zdiagnozowanego jako jamistego. Miał robione usg główki i brzuszka.

Oto opis usg „Naczyniak na skórze głowy. Tkanka mózgowa bez zmian ogniskowych i zaburzeń strukturalnych. Układ komorowy symetryczny. Przestrzenie przymózgowe prawidłowe. W okolicy ciemieniowej lewej naczyniak podskórny nieprzekraczający czepca ścięgnistego o wym. ok. 6 x 3 mm. z widocznym dość żywym przepływem w PD. Wątroba, pęcherzyk żółciowy, drogi żółciowe, trzustka, śledziona i obie nerki bez zmian. Pęcherz moczowy gładki”

Mam do Pana kilka pytań
1. Czy czekać aż naczyniak się wchłonie czy warto już teraz podjąć jakieś kroki (np. usunięcie operacyjne) ?
2. Jak pielęgnować skórę na naczyniaku?
3. Jaki wpływ na samego naczyniaka oraz na zdrowie Synka mają ewentualne urazy naczyniaka? (niedawno ktoś z rodziny niechcący uderzył przedramieniem dziecko w główkę właśnie w okolicy naczyniaka – wydaje się że nic się nie stało, nie obserwujemy zmian, Synek nawet wtedy nie zapłakał)
4. Naczyniak rośnie tak jak widać na zdjęciach – pierwsze robione we wrześniu, te na których jest większy – 2 dni temu. Być może warto podjąć jakieś leczenie lub zabieg? Martwię się że gdy dziecko zacznie np raczkować to miejsce to będzie narażone na urazy. Martwię się też że naczyniak jeszcze bardzo urośnie i będzie szpecił (w tej chwili naczyniak ma ok. 9 x 8 mm) - zdjęcia w albumie pod linkiem: http://www.naczyniaki.pl/album_cat.php?cat_id=155

5. Czy są jakieś przeciwwskazania do podróży lotniczej dziecka?
6. Czy widzi Pan zasadność wykonania dodatkowych badań naczyniaka?
7. Czy widzi Pan w tej chwili sens konsultacji u Pana w Gdańsku? (jesteśmy z Warszawy)

pozdrawiam serdecznie
Efa
Witam,
Mam 32 lata. Od ponad 5 lat wiem, że mam kamień w pęcherzyku żółciowym, w tej chwili po usg okazało się, że ma on już 3cm, urósł przez 5 lat o 0,8cm. Odnośnie objawów to ponad 10 lat już chyba cierpię na okresowe bóle okolicy żołądka. Okresowe tzn, ze jest powiedzmy 2 m-ce bóli z przerwami a potem ze 3 m-ce bez bóli. Gdy są łagodniejsze to cięższe do sprecyzowania skąd pochodzą ale generalnie z okolicy żołądka, gdy przyjmują postać ostrzejszych ataków to wtedy pochodzą ze środkowego podżebrza z promieniowaniem do prawej okolicy podłopatkowej z tyłu. Początkowo mój trop szedł w kierunku jakichś nadżerek bądź wrzodów w żołądku ale poczas 2ch gastroskopii została wykryta jedynie drobna nadżerka przy opuszce dwunastnicy jak i zniekształcenie tej opuszki, był raz chelikobakter. Także to raczej nie to. Dziś wszystko wskazuje na to, że to od kamienia w woreczku, lekarz jak zobaczył 3cm kamień to automatrycznie stwierdził, że to od tego ale ja wcale tego taki pewny nie jestem. Od maja zeszłego roku zmieniłem nieco dietę, przede wszystkim odstawiłem zupełnie kawę (po tym od razu bóle zrobiły się dużo rzadsze), smażonych, tłustych potraw nadal sporo jem ale już są one znacznie świeższe niż przed ów majem kiedy to jadłem namiętnie odgrzewane tłuste mięso wekowane w słoikach. Efekt jest taki, że od maja 2008 miałem raptem ze 2 ostrzejsze ataki i z 5 razy lżejsze bóle. Pytanie dla mnie to czy poddać się operacji wycięcia pęcherzyka żółciowego, którą mam zaplanowaną na 30 stycznia metodą laparoskopową. Co i ruż czytam, że po operacji wycięcia ktoś ma jakieś komplikacje, bóle na podżebrzu, refluks żółciowy i inne nie mówiąc o konieczności utrzymywania diety. Czy też podczas samej operacji mogą zdarzyć się powikłania, komplikacje. Czy absolutnie w świetle tego wszystkiego powinienem podać się operacji? Sporo już czytałem opinii osób po usunięciu woreczka ale każda opinia takich osób i nie tylko, tu mile widziana.

Pozdrawiam
Jarek
usunięto mi ten cholerny pęcherzyk żółciowy. Wrzucę Wam potem zdjęcia moich głazów, z których jasno będzie wynikać, że oliwa z cytryną nic by nie zdziałały.

czuję się, jakby mnie rozszarpywały rekin ludojad z niedźwiedziem grizzli. Ale - żyję.
Por w calosci
Zeby wykorzystac wszystkie dietetyczne zalety pora,nalezy jesc go w calosci-biale czesci zawieraja wiecej doskonale przyswajanych wlokien,a zielone czesci sa bogatsze w witaminy.

Brokuly=zdrowie
Sa jednym z warzyw,ktorych regularne spozywanie jest zlecane przez dietetykow>Wlasciwosci odzywcze(bogactwo witamin,skladnikow mineralnych)lacza sie w brokulach ze zdolnoscia zapobiegania niektorym chrobom(szczegolnie pewnych rodzajom nowotworow)

Jedz marchewke!
Liczne badania wykazaly,ze istnieje zalzenosc miedzy spozywaniem marchwi(i innych warzyw bogatych w prowitamineA)i zapobieganiu nowotworom.Systematyczne spozywanie marchwi(ok.100gram dziennie)dwukrotnie zmniejsza ryzyko raka pluc.

Tarty seler
Seler korzeniowy jest bardzo bogaty w witamin i skladniki mineralne.Najzdrowsza jest surowka z tartego selera.Po starciu wlokna staja sie lekko srawne,skladniki mineralne i witaminy latwo przyswjane.

Zamiast przystwaki
Kwaskowy smak pomidora stymuluje wydzielanie sokow trawiennych i przgotowuje organizm do przyswojenia posilku.

Lekko strawna papryka
Surowa papryka jest ciezkostrawna.Osoby o delikatnym zoladku powinny wiec jesc ja obrana lub gotowana .Podpiecz papryke w piekarniku-skorka latwo odejdzie ,a warzywo stanie sie lekkostrawne i smaczniejsze

Nie przegotowuj kalafiora
Kalafior nie moze byc dlugo gotowany,bo staje sie ciezkostrwany.Ponadto jak wszystkie warzywa kapustne,kalafior nalzey gotowac bez pokrycia ,aby ulotnily sie olejki etetyrczne.Inaczej smak i zapach nie beda przyjemne.

Owoce skarby
banan
Bardzo dojrzale ,miekkie banany sa lzej trawne niz zielone.

Sliwki regulujace prace jelit
Sliwki wspaniale reguluja prace jelit.Zawieraja takze substancje,ktora stymuluje prace pecherzyka zolciowego,jak rowniez sod,potas o wlasciwosciach lekko rozwalniajacych.

Lekko strawny arbuz
Arbuz jest wyjatkowo lekkostrawny>jego wloknisty miazsz mozna polecic nawet osoba o bardzo wrazliwych jelitach i malym dzieciom(trzeba jednak usunac wczesniej pestki)

Dietetyczny owowc
Minimalna wartosc kaloryczna truskawki czyni z niej niezastapiony skladnik diet odchudzajacych.

Tekst zaczerpniety z ksiazki "sekrety urody i zdrowia"
Jezeli macie jeszcze jakis propozycje piszcie!!

>