Szukaj:Słowo(a): usterki mercedesa 124

ale niemiecki przemysł kolejowy to dziesiątki niesamowicie udanych
konstrukcji: lokomotywy 103, 101, E18 do dziś pozostająca najbardziej
udaną maszyną eksploatowaną w Sudetach, niezniszczalne VT624 czy 627/8.



To jest fakt i tym bardziej jestem rozczarowany poziomem ICE.

Ale to trochę jak z Mercedesami - fani tej marki mówią, że Mercedes
skończył się wraz modelem W124. Potem zaczęli patrzeć, jak tu zrobić
taniej i wychodzą im auta tylko trochę lepsze od koreańskich. Znajomy
miłośnik Merca powiedział mi, że nowiutki Merc padł mu pierwszej zimy z
powodu... przebicia w cewce zapłonowej. Potem z kolei przez wiele
miesięcy paliła mu się uparcie lampka akumulatora, mimo iż badanie
pokazywało, że ładowanie jest w porządku. Kiedyś takie usterki byłyby
nie do pomyślenia w mniej niż rocznym Mercedesie, a teraz zeszli do
poziomu koreańskiego szajsu.



Co byscie wybrali? Zakladamy identyczna cene- okolice 35-40tys PLN
Mercedes W124 z 95 roku, czy tez mlodszy od niego o rok, moze dwa lata
W202
(Cklasa)?

Czy moglbym prosic uzytkownikow tych modeli o ich plusy a takze minusy?

Spotkalem sie z opiniami, ze C klasa jest owiele bardziej wrazliwa na
nawierzchnie, 124 natomiast "plynie"...

Pozdrawiam
Michal

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -



http://www.gazeta.pl/usenet/

Ja jezdze 124 200 diesel 91r 400tkm przebiegu, sam zrobiłem z ojcem 300tkm i
nic, zadnej powaznej usterki.
za 40 klockow byn bral 124 turbo diesla z full opcją. Naprawde warto a
C-klasa to popierdółka moim zdaniem, to jest tak jakbys porownal w124 do
190-tki. NO COMENT

Witam...

Jak w temacie Mercedes 124, Diesel 250. Dzis na trasie z Poznania zdarzylo
sie cos dziwnego... Znaczy moze nie tak doslownie, bo po drodze nic dziwnego
sie nie wydarzylo, ale po przyjezdzie do Wroclawia nie da sie wylaczyc
silnika. Przekrecamy kluczyk stacyjki, kontrolki gasna, a silnik ciagle
pracuje jakby nie odcinajac pompu, czy jakos tak...

Wyjmuje kluczyk, a silnik dalej pracuje, Jedynie da sie go wylaczyc poprzez
zdlawienie...

Spotkal sie ktos z takim problemem??? Wie jak usunac ta usterke???

Dla mnie jest to niezly powod do smiechu, ale i tez rozterki.

Pozdrawiam, i prosze o jakies porady.
Maniek
=================
Toyota Starlet [WRC]


Jak w temacie Mercedes 124, Diesel 250. Dzis na trasie z Poznania zdarzylo
sie cos dziwnego... Znaczy moze nie tak doslownie, bo po drodze nic dziwnego
sie nie wydarzylo, ale po przyjezdzie do Wroclawia nie da sie wylaczyc
silnika. Przekrecamy kluczyk stacyjki, kontrolki gasna, a silnik ciagle
pracuje jakby nie odcinajac pompu, czy jakos tak...

Wyjmuje kluczyk, a silnik dalej pracuje, Jedynie da sie go wylaczyc poprzez
zdlawienie...
Spotkal sie ktos z takim problemem??? Wie jak usunac ta usterke???



Sprawdzic olej .. bo moze na silnikowym tak pracuje :-)

Merc musi miec jakis patent do gaszenia silnika .. i ten patent chyba
zawiodl. Elektrozawor jakis przy pompie wtryskowej ?

J.


potwierdzam to na podstawie informacji z dugiej reki
mialem przyjemnosc rozmawiac z bylym pracownikiem z Wolfsburga (a nie
byl to gosc z tasmy ale z kierownictwa sredniego szczebla) i wg niego
jest nawet specjalna komorka wyspecjalizowana w tego typu wynalazkach
wg niego w VW od polowy lat 90 to juz nie ta sama marka



Tak tak, to jest wyspecjalizowana jednostka, ktora opracowuje techniczne
elementy, by co jakis czas sie psuly.
To samo zaczeli stosowac w Mercedesach, dzisiejsze S klasy to wielkie
gowna. Moj znajomy ma S-klasse i co kilka tysiecy jezdzi i wymienia
rozne podzespoly za takie pieniadze, ze glowa mala. Bo cos sie tam
psuje... Kolejny znajomy ktory ma E klasse, troche starsza, bo chyba ma
z 3 latka, to ma tak samo problemy z roznymi elementami. Najlepsze
mercedesy jakie wyszly, to chyba 123, one sa dozywotnie, pozniej 124. A
teraz to smietniki. Niestety, marketing :/ CO z tego, ze ktos kiedys
kupil Mercedesa, jak juz nigdy nie zajechal do dilera z jakas usterka,
gdzie w tym zarobek?! Trzeba jeszcze przeciez sciagnac troche forsy od
klienta.

pozdrawiam
Filip

Witam

Czy istnieją gdzieś na świecie firmy regenerujące stare samochody? Chodzi mi
o firmę, która skupuje np. stare Mercedesy W124, montuje w nich poduszki
powietrzne, naprawia wszystkie usterki i sprzedaje jako FSO 200E taki
samochód oczywiście z gwarancją na 100.000km i 3 lata za jakieś 50.000zł.
Podobne firmy już odnawiają dyski twarde (tzn. skupują uszkodzone
egzemplarze i odnawiają je). Myślę że taka firma na Polskim rynku mogłaby
wiele zarobić, produkując np. Golfa II, Mercedesa W124 czy BMW E34... co wy
na to?

Pozdrawiam

Czy istnieją gdzieś na świecie firmy regenerujące stare samochody? Chodzi
mi
o firmę, która skupuje np. stare Mercedesy W124, montuje w nich poduszki
powietrzne, naprawia wszystkie usterki i sprzedaje jako FSO 200E taki
samochód oczywiście z gwarancją na 100.000km i 3 lata za jakieś 50.000zł.



Taki samochod nie kosztowalby 50000zl.
I tu sie zaczynaja schody.....

PiotrJ

Witam

Czy istnieją gdzieś na świecie firmy regenerujące stare samochody? Chodzi
mi
o firmę, która skupuje np. stare Mercedesy W124, montuje w nich poduszki
powietrzne, naprawia wszystkie usterki i sprzedaje jako FSO 200E taki
samochód oczywiście z gwarancją na 100.000km i 3 lata za jakieś 50.000zł.
Podobne firmy już odnawiają dyski twarde (tzn. skupują uszkodzone
egzemplarze i odnawiają je). Myślę że taka firma na Polskim rynku mogłaby
wiele zarobić, produkując np. Golfa II, Mercedesa W124 czy BMW E34... co
wy
na to?



W Japonii Mazda skupuje MX-5 z początków produkcji (z podnoszonymi lampami),
odnawia to co żużyte i sprzedaje jako "nowe" z pełną gwarancją.

W Anglii jest firma odbudowująca w ten sposób Jaguary, głównie limuzyny z
lat od 60tych do 80tych  ale nazwa mi wyleciała z głowy.

Lynx robi coś takiego ze sportowymi Jaguarami - E type, D type.

Poduch nikt nie montuje raczej poprawiają hamulce, dają nowe silniki z
wtryskiem i katalizatorami, itp.

Ceny są wyższe od nowego, nowego Jaguara więc przy Golfach II raczej bez
sensu. Już prędzej sprowadzać nowe Golfy I z RPA:

http://www.vw.co.za/models/citigolf/

Problemy z poduszkami w Mercedesach
Mercedes ogłosił właśnie akcję kontroli układów wyzwalania poduszek
powietrznych
w starszych modelach klas C, E, S i SL wyprodukowanych pomiędzy
czerwcem 1995 a kwietniem 1996.
Na świecie aut tych jest około 150 tysięcy.
Problem dotyczy pojazdów o wewnętrznych oznaczeniach W 124, W 129, W 140, W
202 i W 210.

Możliwa usterka dotyczy poduszki powietrznej kierowcy.
W pojedynczych przypadkach w warunkach dużej wilgotności
doszło do niespodziewanego odpalenia poduszki.
Według DaimlerChryslera bezpłatna kontrola w ASO Mercedesa trwa około 30
minut.

nie zgrywam cwaniaczka i nie dogryzam. sam mam mercedesa (nie lubie okreslenia merc) i chce teraz a raczej musze wymienic na innego, rozgladam sie za 124 i 202 ( wole 124 ale takich jak ja chce jest bardzo malo i zostaje cklasa..) myslalem nad Twoim carem, ale doczytalem o Twoich problemach i wcale nie dogryzam, pytam tylko czy pozbyles sie usterek bo o tym wzmianek nie ma poza komputerem. Jak ja kupilem swojego to wpakowalem 3000 w niego ale teraz chodzi jak zegarek i to na moim forum jest napisane - kazda moja usterka jest dokonczona a tutaj u CIebie nie ma o tym wzmianek, stad pytalem czy poradziles sobie z tym czy sie poddales i sprzedajesz... mam auto ktorym nie boje jechac sie na 2 koneic polski i nie chce kupic auta 2 razy drozszego ktore gdzies stanie. A ze trafic dobrego mercedesa jest trudno to poprostu jestem ostrozny!

uprzedzajac pytanie-musze wymienic mam na mysli : chce auto z klima a to zostaje w rodzinie-ojciec przesiadzie sie z poldka do mojego bo moj jest pewny

a co do niesmiertelnosci.. mowia ze to tyczylo sie modeli do w201 i w124...bo nie bylo w nich nic poza tranzystorami i przekaznikami..
Witam wszystkich! Od 2 lat jestem posiadaczem C220 CDI Elegance combi z 2002 r. Jest to mój 3 mercedes. Poprzednio miałem W124 280 z 1993r, no i trafił mi się rodzynek w postaci W115 200 benzyna z 1974r. Cieszę się, że model W203 ma swoje forum. Jest to auto posiadające ciekawe rozwiązania techniczne. Niestety to powoduje, że mechanik bez odpowiedniej wiedzy nic nie naprawi, a jedynie może tylko zaszkodzić. Mam nadzieję, że fachowa wiedza kolegów, a także doświadczenie spowodowane perypetiami z autem pomogą rozwiązać drażniące mnie usterki mojej gwiazdeczki Pozdrawiam! JAWOR
Mam problem z nissanem miscrą model k-12 rocznik 2003 silnik 1.2 65ps
Problem tkwi w tym że od niedawna zaczeła palić sie kontrolka z ikonką silnika która ma ostrzegać wg instrukcji o awarii silnika i elementów z nim związanych.
Na poczatku próbowałem usunąć usterke we własnym zakresie (odłączając akumulator i resetując przez to komputer no ale po jakimś czasie znowu zaczeła sie zapalać) dodatkowymi objawami jest sporadyczne dławienie sie silnika przy hamowaniu silnikiem czasami potrafi nawet zgasnąć i ciężko go później odpalić. Nie mogac z tym sobie poradzic pojechałem do serwisu i panowie po podłączeniu go pod komputer powiedzieli mi ze uszkodzony jest czójnik położenia wałka rozrządu lub przestawiony rozrząd. Wiec zleciłem wymiane czujnika.
Po tygodniu znów sie zapaliła wiec znów udałem sie do serwisu a tam mi powiedziano po 5 godzinnej diagnostyce!!!!!! że mam najprawdopodobniej wyciągnięty łańcuch rozrządu. I właśnie w tej kwestji chciałem sie poradzić, czy możliwe jest aby org. łańcuszek rozrządu rozciągnoł sie po przebiegu 55tys. km bo jakos nie chce mi sie wierzyć gdyz ojciec mój ma mercedesa 124 z przebiegiem 600tys. km i nic sie z nim nie dzieje....... a z tym małym ,,niby'' japończykiem tyle kłopotów.
Może ktoś mi doradzi jak rozwiązać ten problem.
Bo dla mnie jedynym wyjściem bedzie chyba albo wyjęcie żarówki lub podłączenie tej kontrolki wprost pod abs.
Bo szczerze mówiąc auto zachwujee sie normalnie łańcuszka nic nie słychać, a silnik pracuje równo.

Ps. A tak poza tym to jaką macie opinie na temat tego autka, i jego usterkowości?
w innym temacie zaczela sie dyskusja, moze tutaj sobie popiszemy moje stanowisko jest takie:

panowie pewnie zirytuje niektorych fanatykow, ale co tam. rozne auta mialem, w tym 3 merce, jezdzilem tez ciezarowym mercedesem w pomocy drogowej. teraz znowu mam merca, w210 wiadomo. powiem wam, ze mercedesy skonczyly sie w '95 roku, gdy wyszly ostatnie w124. koniec i kropka.

argumenty takie jak ilosc wydanych pieniedzy do mnie nie przemawiaja. jedyne co to mercedes dobre ma silniki i zawieszenie, chociaz jak czytam jak kaszania sie wam te cdi to mnie glowa boli. sami zobaczycie za pare lat ile warte beda nasze okulary, bo juz w tej chwili rdzewieja, pieprzy sie elektryka i innych szereg drobnych usterek doprowadzajacych do szalu, to zaroweczka, tam cos puka, cos sie zacina itd.

to chyba sentyment nas tak trzyma... a moze ta wygoda tak przyciaga? a moze szpan na ulicy? powiedzcie co w waszych mercedesach dolega, co ostatnio naprawialiscie, ile to kosztowalo.

a moze wasze mercedesy sa niezawodne?? hahahahaha
mercedes, to mercedes - klasa sama w sobie



Mialem do tej pory dwa Mercedesy, 190 (W201) i S-klasse (W126),
a paru moich znajomych mialo lub ma W123, W124 i W210.

Z tego, co zaobserwowalem, to owszem, Merc jest samochodem malo
awaryjnym - ale rowniez zdarzaja mu sie usterki, co prawda rzadko takie,
ktore unieruchamiaja go na srodku drogi (przez 6 lat posiadania Mercow
nigdy mi sie cos takiego nie zdarzylo), ale to tylko samochod...

W Polsce, gdzie ludzie chca raczej malo wydawac na naprawy samochodow
panuje przeswiadczenie, ze japsy sa po prostu drozsze, jezeli chodzi o czesci
zamienne - np. koszt naprawy zbitego reflektora do Mercedesa jest o wiele nizszy, niz porownywalnego klasowo japonczyka (czesto wynika to z faktu,
ze do Merca i wielu innych niemcow sporo firm robi podrobki)...

A co do Audi serii S i RS, to juz od kilkunastu lat sa to samochody bedace
udanym mariazem naprawde niezlych osiagow i jednoczesnie dosc
praktycznych nadwozi, jeden nawalil w przykry sposob, coz - shit
happens , moim zdaniem bura nalezy sie w tym wypadku
tylko dealerowi, ktory potraktowal klienta zostawiajacego u niego kupe
kasy jak faceta, co kupil Seicento w salonie Fiata...
Macie rację że samochody mają przebieg rzędu kilkuset tysięcy. Ale niestety czasy Mercedesa W124 z przebiegiem 1 milion km to już chyba tylko marzenie.
Tak czy inaczej chciałbym żeby moja e60 dotrwała do przebiegu 450 tys km.
Bo średnio robię 15k rocznie, a to oznacza że jeszcze 21 lat jazdy przede mną .

Do przemo tds:
Nie wiem co mu padło, ale z tego co wiem to nie było sensu naprawy silnika tylko najwyżej wstawienia nowego

A tak na marginesie:
Co powiecie na przypadek Toyoty Rav4 (symbolu niezawodności - podobno).
Nowy model, kupiony rok temu i w tym czasie 4 razy lądował z poważnymi usterkami (głównie silnik) w serwisie ?
Moja e60 ani na gwaranci ani po niej w serwisie nie była i mam nadzieje że prędko nie będzie !!

Pozdrawiam
Radzio - zgadza się, c klasa nie należy do hiperniezawodnych aut, wiele osób ciągle robi różne rzeczy przy swoich gwiazdach....... ale nie przy silnikach Ile postów na forum dotyczyło zarżniętych silników, konsumujących olej, puszczających dyma itp., lub usterek w samych silnikach tzn. głowic, rozrządu, cylindrów, wału, panewek itp. ? Ja raczej sobie nie przypominam, jeśli już to osprzęt się psuje. Więc jeśli ktoś chce mieć łatwiejszy rozruch zimą, czysty silnik, mniejsze zużycie paliwa i wiele innych korzyści wynikających z pracy silnika na syntetycznych i półsyntetycznych olejach, niech ma i leje sobie takie właśnie oleje, jeśli nie szkodzi to silnikowi, choćby miał i 500tys. km najechane. A może powinieneś sam spróbować, a nie słuchać rad tzw. mechaników od mercedesów ? Może mechanicy na w123 i w124 są wychowani jeszcze?
System ABS BOSCH'a w wersji 8.0 pomaga wyjść bez szwanku z hamowania na nawierzchniach o różnej przyczepności, czego ABS montowany w BMW z 2000 nie zrobi.

Logan wykonany jest ze stali wysokosprężystej opatentowanej przez Renault w 2000 roku i z której wykonuje się w tej chwili najbezpieczniejsze konstrukcje. BMW zaczęło stosować taką stal dwa lata później, żadne starsze auto nie ma szans w zderzeniu z nowszym. SMART przy zderzeniu czołowym przetnie na wylot BMW serii 5 z 1998 roku, co Logan by zrobił z takim BMW nie wspominam.

Załóż mocne chlapacze do Logana i do BMW, przejedź się zimą z nalepionym błotem pośniegowym. W 7-letnim BMW zderzaki obsuną się, w Loganie nie drgną - ot solidność konstrukcji.

Co do starzenia się BMW zaprośmy rzeczoznawcę by to ocenił. 7-10 letnie BMW nie ma szans w konfrontacji z nowym Fiatem Pandą jeśli chodzi o trwałość.

Logan przy normalnej jeździe zapewnia optimum bezpieczeństwa i wygody.

Żaden samochód nie był tak trwały jak W115 beczka (W123) czy W124, dlatego taksówkarze je wychwalali i to właśnie trwałość a nie prowadzenie tylnego napędu satysfakcjonowały w taksiarzy w tych autach. BMW daleko do Mercedesa, bardziej może się mierzyć z Audi. Ciekawe, które wyprodukowane w 1998 roku nie miało nic robione z zawieszeniem (wahacze).

Proponuję poczytać ranking niezawodności Decra/Adac, BMW jest w nim porównywalne z Renault, Dacia jest prostsza w budowie i tylko temu zawdzięcza mniejszą ilość usterek.
Ja sam Lolo 211-tką nie jeździłem więc w zasadzie może nie powinienem się wypowiadać, ale z tego co słyszałem to wcale różowo nie jest... jakieś dziwne pompy hamulcowe które przestają działać po iluś-tam naciśnięciach hamulca... koszty części... porównaj np koszt wyjęcia i zamontowania alternatora oraz jego samego jako części dla tych dwóch modeli... poza tym nie porównywałem 211-tki do Skody, tylko napisałem że RELATYWNIE 211-tka do 124 ma się jak powiedzmy Skoda do Okulara. Ciekawe czy za parę lat zobaczymy 211tki z niemal dwumilionowymi przebiegami na TAXI? Bo że się tym fajnie jeździ póki ma poniżej 300-400 tysięcy to nie wątpię.

A tak w ogóle to denerwuje mnie w Mercedesie też to że po 2000 roku nie można kupić w tej "stajni" żadnego Diesla niegonionego turbiną. Superba oczywiście też nie można, ale to już inny temat



Poza tym jest jeszcze sprawa ceny... niebita 211-tka z kompletem dokumentów, i do tego po 2004 roku kiedy usunęli kilka usterek łącznie z tą porąbaną pompą, to kosmiczne pieniądze jak na taksówkę do Polski.

Artur'79 dnia Pon 17:27, 19 Sty 2009, w całości zmieniany 2 razy
Witam.
Usterka dotyczy samochodu mojego znajomego Mercedes W124 2.0D 94r.
Otoz podczas jazdy, podczas dodawania-odejmowania gazu, zmiany biegow.. z okolic skrzyni ? lub tylnego mostu wydobywa sie dzwiek przypominajacy sowe to cos jak -> łuuuuu.... Cos w rodzaju pisku trudno mi to okreslic. Jaka moze byc przyczyna tego dzwieku ? Wydobywa sie on podczas normalnej jazdy np. jadac na 3 biegu 50km/h. Moze ktos bedzie cos wiedzial to moge odpowiedziec na pytania ewentualnie dodatkowe jakies. Pozdrawiam i prosze o pomoc.
przy przebiegu ponad 200 tys kazda skrzynia moze wysiasc ... czy to w e38 czy w e65... a naprawa jest droga , czesto pozniej sa problemy przez nieumiejetne wykonanie uslugi.



a kolega i owszem ma rację

skrzynia może choć nie musi sie posypać po 200 000

po takim przebiegu zaczynają się rozlatywać uszczelanicze i wpiekana tarcza w konwerterze - a to powoduje dalsze usterki.

Oczywiście 200 000 po autostradzie to nie 200 000 w mieście. Żywotność skrzyni mierzy się w cyklach zmian biegów , będzie kolosalna różnica między autem "miejskim" a "pozamiejskim".

Czasy skrzyń hydraulicznych znanych z mercedesów 124, 126 skończyły się bezpowrotnie i niestety - nasze autka czasem po prostu parcieją.
co do mercedesow .. 3 lata temu kupilem nowa e 220cdi..przy 27 tys mialem wiecej usterek niz w poprzednim 525i z 93r ktorym jezdzilem 6lat!!!..ojciec prawie cale zycie jezdzil mesiami 124 i pozniej kupil tez e270cdi..rezultat z tego taki ,ze stracilismy na nich po 3 latach tyle ze szok!!! sami zobaczcie ile kosztuje e klasa 2003r.. a ile jak byla nowa? wiec niech mi nikt nie p...i ,ze mercedes jest lepszy od bmw!!! mialem osobiscie i wiem c za [BAD]..rdza..rdza. elektronika ,komputer,modul ,pompa wody,paliwa ,wtryski,i tak do usranej smierci...moge wymieniac tak godz ile rzeczy wymienialem.a audi...?. kolegi ojciec 20 lat jezdzil tylko audi..miesiac temu widzialem sie z nim i powiedzial mi ..to nie sa te auta co kiedys..mialem ostatnio "przyjemnosc" przejechac sie audi A8 z 2004 3.0tdi..panowie o czym my mowimy? wnetrze wydawalo mi sie bombowe..ale w gazetach..w rzeczywistosci nie ma co porownywac z bmw 7..odnioslem wrazenie siedzac w nowej a8ce ze wszystko jest z plastiku..pachnie mi tak korea..co do osiagow nie bylo tragedi ale powtarzam.. To Nie Te Same Auta co 10 lat temu mercedesy stracily na umowie w 95 z amerykanami..od tamtej pory te auta sa robione na ilosc..nie na jakosc, jak dla mnie to jest tylko jedna marka BMW ale raczej starsze modele ..e38 ,e39,i oczywiscie e31!!!
auto pali tak samo, jeździ nawet lepiej niż na ROPIE czy opale...

przeróbka kosztuje mniej niż LPG. tylko musi odpalać na ON

auto to zrobiło ponad 20000km bez awari i jakich kolwiek nadmiernych zużyć....



Temu wcale się nie dziwię. Gdzieś koło 1992-93 roku dwa Polonezy 1.9 GLD + jeden ich silnik na hamowni pokonały 30 tys. km na oleju rzepakowym (stacjonarny silnik zaliczył 300 godzin pracy) bez żadnych usterek.

Znajomy jeździł ostatniego lata Mercedesem nastoletnim W124 250 D na oleju rzepakowym po 2,40 PLN za litr i bardzo sobie chwalił. Silnik chodził o wiele bardziej "miękko" niż na ON, odpalał równie chętnie, tylko podobno faktycznie był ciut ciut słabszy. Teraz już nie jeździ, bo nie ma spec-instalacji, a przy obecnych temperaturkach olej rzepakowy gęstnieje.

Firmy transportowe i rolnicy coraz chętniej przechodzą na paliwo rzepakowe, bo legalne i w podobnej cenie jak "lewy" opał. Coraz częściej czuję ten charakterystyczny zapaszek spalin, gdy wymijam się z jakimś starym Jelczem, Ifą, Volvem, itp. sprzętami nie najnowszych generacji.

Ba, oglądałem nawet przydomową instalację do wyciskania oleju z rzepaku, w dyspozycji fundacji "Barka" w Chudobczycach (tej od przygarniania i dawania roboty bezdomnym). Ich wszystkie maszyny rolnicze i Star 200 z powodzeniem chodzą od paru na oleju rzepakowym, od wiosny do jesieni. Tylko [podarowany fundacji] Mercedes Vito miał lany ON, bo był jeszcze na gwarancji.
:)
na pewno odpiszę co sprawdziłem, dziekuję za rady.
przyznam się, ze nie jestem expertem w tych sprawach i każdą rade muszę powoli, z pozycji kierowcy nowicjusza, sprawdzać.
W zasadzie przyznam wam, że W 124 to moje pierwsze auto. Prawko zrobiłem miesiąc temu i pierwsze kroki za kółkiem stawiam własnie w Mercedesie Przyznacie, że niezły wybór
Dlatego też sporo zdrowia mnie kosztuje sprawdzanie jakichś usterek, po prostu nie znam się szczególnie.
Ale jak tylko ustale co i jak - napiszę.

pozdrawiam i jeszcze raz dzięki
Witam ponownie wszystkich
Jestem posiadaczem Mercedesa 124 z silnikiem 2.2 z automatyczna skrzynia biegow.
Moim problemem sa obroty a dokladnie ich opadanie w momencie kiedy wrzucam bieg "D".Na luzie mam jakies 700-800 obrotow a kiedy wrzuce bieg obroty spadaja do 500 i wszystko zaczyna drzec.Kiedy kupowalem auto byla ta usterka ale myslalem ze sobie z nia szybko poradze a tu nic z tego.Wymienilem na poczatku przeplywomierz, posprawdzalem wszystkie gumowe rurki itp rzeczy,kilka kupilem nowych w serwisie,wymienilem przepustnice z silnikiem krokowym (przed zalozeniem zostala umyta-wyczyszczona) i nadal nic! Nie mam zielonego pojecia co mam zrobic bo kazdy mowi mi co innego.Jeden z mechanikow mowil nawet ze to wina skrzyni biegow ale jakos nie chce mi sie w to wierzyc bo nie mam z nia problemow.W aucie ma tez klime i zauwazylem ze jak ja wlacze to obroty lekko wzrastaja moze i tak powinno byc jak sie wrzuca bieg Ale co jest odpowiedzialne za trzymanie obrotow w moim silniku??

Poprawiłem temat - Twoja "prośba o pomoc" jest bardzo grzeczna i uprzejma, temat MUSI jednak zawierać skrócony opis problemu. Jak by wyglądało przeglądanie forum, jakby z góry na dół widniały tytuły: "proszę o pomoc", "Help", "Mam problem", "Ratunku!!!" itp.
Poza tym jest problem z wyszukiwarką: jak ktoś będzie szukał tematu o skrzyni to co ma wpisać? "Proszę o pomoc"? Tak więc polecam to uwadze Kolegi
Panowie ja mysle ze jest to Mercedes a nie poldolot albo maluszek aby montowac jakies przelaczniki Mechanicy Mercedesa chyba dobrze wymyslili i nie trzaba ich poprawiac tylko doprowadzic uklad do prawidlowego dzialania.

Obecnie sam mam problem z temepratura w korkach ale napewno nie zaloze wylacznika tylko bede szukal gdzie indziej. Klopoty pojawily sie w momencie odpalenia klimatyzacji. Bez klimatyzacji auto caly czas trzymalo temp. okolo 86*C teraz w korku (z wlaczona klimatyzacja na zewnatrz temp. 25*C ) dochodzi w okoloce 105*C, wlacza sie wentylator i zbija do granic 95*C i tak w kolo. Czy moze jest to normalne U kolegi tez w W124 250D byl podobny objaw tylko mu dobijalo do 115-120*C wymienil wiskoze i teraz ma max 90*C

U mnie wentylator wlacza sie od cieplego silnika (95*C) i za wysokiego cisnienia w ulkadzie klimatyzacji. Ostatnio sprezonym powietrzem przedmuchalem dwie chlodnice (ile syfu wylecialo ) ogolnie zbilem poprzednie nadnierne temperatury o jakies 5*C. Tera zastanawiam sie czy zostawic tak czy szukac dalej usterki. Moze ta wiskoza (Da sie jakos to w prosty sposob sprawdzic??)
zważ też na to, że jeśli czasami auto będzie ci służyć na krótsze dystansy, gaz i instalacja gazowa się tutaj nie sprawdzi, a jak nie, to odbije się to na usterkowości. Radzę jeszcze poczytać na starym forum o gazowni i o problemach/usterkach i zaletach modeli diesla jak i benzyny. Pomoże to Ci także w wyborze auta a jak nie, to zrobi Ci jeszcze większy mętlik w głowie. Zważ też na koszta eksploatacyjne. Ja z kolei nie będę się wypowiadał w tych kwestiach, jak i gazu, bo ja inaczej traktuję tą markę i przygodę z nimi, więc nie bedę nikomu narzucał. Moje skromne zdanie jest takie, że aby mięć Mercedesa, czyli jakiś prestiż, trzeba liczyć się z kosztami i nie szukać jak najtańszych metod, typu olej opalowy, bądź jakieś zamienniki itp. Mercedes ogólnie robi silnik benzynowe, które mają raczej apetyt na paliwo, jeśli nie z powodu konstrukcji silnika, to z wagi auta. Ja jakbym miał wybierać między ekonomia i wytrzymałości i mocą wybrałbym bez wahania diesla. Jak nie w 190 2.5 wolnossącego, które ma całkiem przyzwoitaą moc (oczywiście, jak na diesla wolnossącego - nie to co turbo) to wybrałbym w 124 3.0 24V.
Mam pytanie...Jaką usterkę mogą sygnalizować następującye symptomy:

W Mercedesie 124, nie wiem czy ma to znaczenie ale z automatyczna skrzynia biegów, przy skrecaniu kierownicą w lewo lub prawo w trakcie jazdy słychać pukanie, nie jest to bardzo głośne i nie ciągłe ale jednak jest i zawsze tylko przy skrecie w jedną lub drugą stronę, aha i dochodzi jakby tylko z przedniej lewej cześci samochodu.

Ciekawa jestem co to może byc i ile bedzie kosztować naprawa...?
Jesli macie pojęcie, a pewnie macie to bardzo prosze o podanie ewentualności...
dziekuje, pozdrawiam
Zastanawiam się nad W124 300TD, automat z 92r z Niemiec, z przebiegiem 220tyś, wcześniej nigdy nie miałem diesla, jeździłem tylko benzyniakami. Czy warto inwestować kasę w takiego MB, z takim przebiegiem? Co warto sprawdzić przez kupnem? Jakie są główne usterki? Jak jest z turbiną? Ile pali taki mercedes w automacie? Proszę o pilną odpowiedź
hyhy
przez 8 lat posiadania toyoty wymieniłem tylko tłumik i klocki hamulcowe, żadne bezpieczniki, żadne przepalone żarówki NIC.
a w mercedesie juz mam problemy po przejechaniu 10tys (np pompa wody).
Więc żadne niemieckie auto nie dorówna japońskim. zresztą kto miał jaończyka ten wie jak kręca sie te silniki
polecam sprwdzić badania TUV pod wzg awaryjności
fakt ze w124 to nie do zniszczenia auto ale ma full usterek...
Daje glowe, ze juz gdzies powstal silnik na wode, tylko potentaci naftowi, nie dopuszczaja tego na swiatlo dzienne

Hybrydy juz sa


Swojego czasu w programie Pasjonaci pokazywali Mercedesa 124 z silnikiem 2.0d, którym jeździ pewien Pan profesor i w tym właśnie aucie, ten właśnie człowiek ma instalację z wodą. Auto pobiera mu 65% wody do napędzania a 35% ropy. Musi przejechać około 3 kilometrów, aż zagrzeje silnik, następnie odkręca kranik i zapodaje wodę. Podpatrzył kiedyś na jakiejś giełdzie usterkę w aucie, do bloku silnika dostał się płyn chłodniczy i auto zyskało na mocy i podobną zasadę zastosował u siebie. Nie wiem dokładnie jak to działa bo nie znam się na tym ale widziałem, że faktycznie jeździ.
1
Sprawdź dokładnie książke serwisową, bo są puste pola do wpisania przebiegu i daty. Ja mam wpis z serwisu Peugota z dnia 20-05-97. Stan licznika 8488km.
Skrzynia była uszkodzona, bo poduszka była luźna, a właściciel tego nie zgłosił, więc styl jazdy niewiele ma do znaczenia. Na I nie ma żadnego szarpania i auto przyspiesza jak powinno. Łozysko sprzęgła nie hałasuje. Jedyne co to strasznie twardo chodzi, ale zauwazyłem w Tipo kolegi, że jest tak samo.
Wcale nie piszę o skrzyny myśląc o usterkach. Myślę o ciągle niestykających kablach, wyłączającyh sie żarówkach, wyciekach z pokrywy zaworów i miski, przerywających wycieraczkach, trzeszczącym nadwoziu, awarii łożyska w alternatorze, kiepskim zawieszeniu itp.
Wycieki sa z uszczelek i najprawdopodobniej pokrywa zaworów tak strasznie puszcza.
Gdyby każde auto można było tak łatwo załatwić jak Fiata to większość by już nie jeździła. Czy ciągłe problemy ze stykami to tez wina właściciela? Albo uszkodzone łożysko alternatora? Można jeszcze długo wyliczać.
Nie chce wchodzić w dyskusję na temat jakości. Nawet jeśli jak piszesz kupiłem wrak to co powiesz o moich znajomych z miasta posiadających T/T i podzielającyh moją opinię o wysokiej usterkowości tych aut. Jeden z nich jest taksówkarzem i powiedział że Tempra była najbardzej awaryjnym autem w jego historii. Dziś kupił Mercedesa 124 i mówi, że nawet nie wie jak warsztat wygląda, a był tam częstym gościem. Sprzedał Temprę facetowi który ciągle do niego dzwoni i pyta sie jak coś naprawić...

Air ...
za każdym razem jest inaczej. ale generalnie, jak zawiesi się wydechowy to pikuś poprostu nie przepala całej benzyny tylko z tego gara wali w wydech jedyne co to może strzelać trosze i rozwalić ewentualny katalizator.
jak ssący to już gożej bo...

cofający płomień może zniszczyć wtryskiwacz, przepustnice mafa, mapa, filtr powietrza i kilka innych bajerów. bardzo łatwo sprawdzić wystarczy zdjęć kapy zaworowe co nie jest przecież szczytem umniejętności odpalić silnik i zobaczyć czy wszystkie zawory jednakowo chodzą.

P.S. troszke olej chlapie ale da się przeżyć.
pozdr



No tak!
Wlasnie wczoraj "odkrylem" taka usterke w Mercedesie 124 2.3 benzyna!
Filtr, jego obudowa i przeplywomierz calkowicie zniszczone, przy okazji trafilo tez parownik gazu . Objawy strzelania w dolot wystepowaly tylko - na paliwie LPG (na gazie) i to na wyzszych obrotach, natomiast na benzynie pracowal na 3 gary i nierowno na jalowym. Zawieszony byl tzn. - jeszcze jest zawor ssacy 4-tego cylindra.
Ale to jest faszystowski samochod wiec wszystko jest mozliwe, ze on to tak "lagodnie znosil".
Najlepiej zapytaj na www.mb.org.pl albo http://autokacik.pl/postl...&Board=mercedes

z tego co pamiętam, to części wszystkie są ale w ASO.
Uzywki jak trafisz.
Paliwożerne silniki :D :D :D :D

Kiedyś miałem W124 z 3.0 benzyną.- miasto 15 /100 standard

Mozna załozyć gaz ale wg. mnie tylko wtrysk ciągła to jest chyba ISG czy jakoś tak.
Te silniki są na wtrysku mechanicznym.

Oprócz tego bardzo wysoka jakość wykonania.
Świetne własciwości jezdne.
Jak trafisz na niezajechany i nie po strzałach - auto jest wieczne.

Nie ma typowych usterek. Sa tylko zaniedbania userów
Witam wszystkich,
Przymierzam się do kupna samochodu, bardzo mnie interesuje Volvo 850 2.5 TDI.
Poczytałem trochę o tych silnikach na forum Audi i trochę mnie to zniechęca.
Kolo dwumasowe, turbina, przepływka to najczęściej wymieniane usterki.
A oprócz tego w tym modelu jeszcze moduł abs i kłopoty z klimą.
W związku z tym mam pytanie do właścicieli 850.
Czy mieliście taki problemy, jak wyżej, a jeśli tak to ile kosztowały naprawy ?
Wybieram między Volvo, C klasą i Roverem 620.
Mercedes jest drogi, a do tego silniki 200 i 220 mają awaryjną pompę wtryskową. A 250 jest poza moim zasięgiem cenowo. Ale za to mam dobre wspomnienia po 5 latach jazdy 124 - to był ideał.
Rover ma zajeb... wygląd, ale ma "skośne" geny, ostatnio jeździłem Primerą P10 i mam niemiłe wspomnienia - porażka totalna - skrzynia, hamulce, ogólnie kicha.
Volvo, dla mnie jest piękny, poza tym olbrzymi a to lubię (moa żona też )tylko boję się tego silnika no cen części. Do japończyka były drogie ( nie mówię o JC-tandeta) a do Volvo podobno jeszcze droższe.
Chyba, że benzyna z gazem ale a uwielbiam diesle ...

Co do tego auta to ja nie mam pytan :)

| Pomozcie dowiedziec sie o beczki - z silnikiem 200 lub 240D,

200 troche slaby, wiec lepiej 240. Najlepiej 300TD :) ale ten juz wiecej
pali.
Reasumujac najoptymalniesza wersja to 240D. Najgorsza wersja to 220D.

| ktory rocznik dobry :)), co sie w nich najczesciej psuje,
| jak blacha, czy czesci drogie,

Nie patrz na rocznik, tylko na stan techniczny. Ostatnie modele wyszly w
'84
i wzasadzie kazdy w polsce bedzie juz mial ponad 1000 000 km przebiegu,
wiec
rocznik jest tu naj mniej istotny. No chyba ze chcesz miec weterana (czyli
min. 25 lat) i 50% obnizki w PZU.
Co do czesci to nie ma problemow i wcale nie sa takie drogie.
Oczywiscie nie ma aut bez awaryjnych. Ale tak sie sklada, ze nie znam
zadnego innego auta zagranicznego, ktore przetrwalo by w tak licznej
grupie
do dzisiaj. O czyms to swiadczy.

| czy (przy zupelnie niskich wymaganiach dot. osiagow) lepszy diesel, czy
benzin mit Gas? :D

Benzyna + Gaz w tych modelach to raczej nie najlepszy zestaw. Ogolnie
polecam diesla.
Pozatym auto nie do zdarcia. Tylko polecam zakup z kims kto sie zna, bo
mozna kupic wrak i bedziesz przesiadywal w warsztatach. Uwaga na
taksowki -
te to maja przejechane po kilka milionow ;) Pozatym zaden taksiarz nie
bedzie sie chcial pozbyc dobrego egzemplarza W123 :)

| Czy mozecie wskazac mi konkretne oferty sprzedazy takich
| beczek z okolic Lodzi? Bylem na stronie klubowej, ale
| tam jest bardzo obszerny spis usterek, natomiast ja potrzebuje
| informacji dla lajkonikow :) opis schematow elektrycznych
| nie bardzo do mnie przemawia :)

To nie moj region, wiec Ci nie doradze.

Pozdrawiam i zycze udanego zakupu,

leszczyq



Wejdź na stronę www.gratka.pl tam jest dużo ofert sprzedaży z Łodzi.
A co do produkcji ostatnich egzeplarzy W123 to ostatnie modele zeszły z
taśmy:
limuzyna w 1985 - bo w tym roku rozpoczęto produkcję W124 sedan
kombi w 1986 - bo w tym roku rozpoczęto produkcję W124 kombi
coupe - nie pamiętam :-))

Kombinacja benzyna + gaz rzeczywiście nie jest najlepszym rozwiazaniem dla
mercedesów i jeśli już to wymaga naprawdę fachowego montażu ze względu na
skomplikowany system zasilania silników w mercedesach.
Jeśli mowa o niezawodności to zdecydowanie wersje diesel reprezentują wyższy
poziom.

Powodzenia

Piotrek

MB 190E 2.0 LPG '87


Mercedesy są _bardzo_ niezawodne, z tym że z "małym" ale:
ALE tylko do modelu
124, 126 i 201 włącznie :)
Każdy "stary wyjadacz" Mercedesów to potwierdzi.
Nie poznałem jeszcze użytkownika np E klasy W210 (nie mówiąc już o
nowszych konstrukcjach!), którzy byliby bardziej zadowoleni z samochodu
niż ze starszych 123 czy 124. A to, co Ty kupiłaś (klasa A) to IMHO nie
zasługuje w ogóle na występowanie pod nazwą Mercedes Benz, może już
prędzej "Smart Comfort" :D :D :D



No szkoda, że nie przyszło mi do głowy zapytać kogoś... w sumie
opierałam się na opiniach taksówkarzy, którzy przecież najwięcej
chyba zajeżdżają samochodów, ale jakoś nie pomyślałam, że A
klasą jeździ tylko elle taxi :(, no cóż, za błędy się płaci.
I wcale mi nie chodzi o odszkodowanie w wysokości miliona, tylko o to,
że przez tą pompę mogłam zabić własne dziecko - w tym to które
jeszcze się nie urodziło... wydaje mi się, że taka usterka powinna
być podstawą do wymiany samochodu, nie wiem czy teraz w ogóle będę
chciała nim jeździć - tzn czy będę miała na tyle odwagi...
chociaż nie wiem, czy to by była odwaga czy głupota.

| Pytanie: czy ktos mial taki problem, czy to moze byc podstawa do
| wymiany samochodu ?
Nie może być, wymienią pompę a za jakiś czas czeka Cię niestety kolejna
awaria... :(



No właśnie i tego zaczęłam się obawiać. Na pewno nie da się nic
zrobić ? Samochód ma mały przebieg i 4 miesiące - może można go
oddać z jakąś nieznaczną stratą wartości ? Może powinnam jednak
udać się do jakiegoś prawnika ?

--
Michał



Dzięki za odpowiedź, pozdrawiam, Vega

Problem z odpalaniem diesla z silnikiem BMW jest b często spotykany, odpowiedzialny jest za to zaworek w głowiczce pompy wtryskowej koszt naprawy tego elementu ok 800 złotych choć cena zapewne jest zależna od warsztatu.

Silnik bmw grzeje świece tylko i wyłącznie gdy temp cieczy chłodzącej spada do ok 40 stopni celsjusza- czyli świece grzeją na zimnym i ledwo ciepłym silniku, później silnik jest odpalany juz bez użycia świec żarowych.

Nieprawdą jest iż problem z paleniem przy dużym przebiegu spowodowany jest spadkiem kompresji, diesel ma takie sprężanie iż nawet niewielki spadek nie powoduje problemów z paleniem.

Urządzenie dostępne na allegro to nie żadem magiczny bajer tylko zwykły "włącznik" świec żarowych za każdym przekręceniem kluczyka nawet na gorącym silniku.

Wiadomo iż podgrzane powierze w cylindrze na gorącym silniku zaowocuje natychmiastowym zapaleniem diesla od pierwszego kopa.

Jeżeli Twója omega cieżko zapala prawdopodobnie jest uszkodzony w/w zaworek, który nalezy zregenerować możesz zastosować urządzenie z allegro i one zniweluje TWoja usterke do minimum ta jakbyś miał w 100% sprawne autko będzie palił na zimnym i ciepłym..ale to jest naprawa kosztem włączania za każdym razem świec żarowych niezaleznie czy silnik jest ciepły czy goracy czy b gorący )

Jeżeli Twój diesel to kopciuch i pożera duże ilości oleju tzn iz nie pomoże już nawet urządzenie z allegro tylko naprawa silnika
ale silniki 2,5TDS przy rozsądnym użytkowaniu to potwory nie do zabicia, silnik 2,5 w takim autku to baaardzo wielgachny diesel, ma obniżoną moc w stosunku do pierwowzoru stosowanegow BMW co zwiększa jego żywotność.
Przebiegi rzędu 300 tys są normą 400-500 też bez problemu i jeżdzą dalej - jednostka zastosowana w omedze to porównywalny trwałościa i kulturą pracy silnik do diesla użytego w niesmiertelnym mercedesie 124.

Silnik a dokładniej osprzęt ma jedną wade - wisko czyli wiatrak przy zakupie autka o przebiegu 200tys nalezy sprawdzić gdyż może być juz niewydajny wiatrak i silnik łatwo przegżać.

Forumowicze często opisują skaczącą temperature i mówią iż normą jest jak autko stoi w korku i ma blisko 100 stopni na szafie.
NIe wiem moja omesia ma nowe wisko i nawet jak stoje 2 godz w korku przy temp 25 stopni skazówka wskazuje 90 a najwyżej kreseczkę nad 90.

Przy b dużych upałach jak teraz 36 i wlączonej klimie normalne jest iz wskazówka idzie dwie reski nad 90 stopni a przy ruszaniu gdy wiatrak kręci się z dużymi obrotami spada.
Także stojąc w korku i ruszając kilka metrów możesz zaobserować wachania wskazówki od temp

ufff koniec wykładu
Witam. Od niedawna jestem posiadaczem Sunny. 1,6 benza, 94 rok. Auto kupilem dosc okazyjnie bo kosztowalo mnie 2 tysie. Stan oczywiscie nie jest idealny, troche stuka podwozie i jest kilka miejsc, gdzie przydaloby sie przejechac papierem sciernym przed zima i podmalowac, ale ogolnie autko chodzi elegancko i za te kwote nie mam prawa narzekac. Ostatnio musialem jednak wymienic pompe wody, bo po wymianie rdzawej wody, po poprzednim uzytkowniku na plyn zaczela cieknac. Mieszkam w Gdansku, wiec udalem sie do firmy Lamber w Sopocie. Pompe wymienili, ogolny koszt 3 stowki. Nie powiem zeby bylo tanio, bo wczesniej mialem Mercedesa 124 i ta sama przypadlosc kosztowala mnie w Mercu dokladnie polowe, czyli 150 zl, ale nie w tym akurat rzecz. Przy odbiorze auta sympatyczny pan mechanik poinformowal mnie ze konczy mi sie sprzeglo. To jest fakt, sam zauwazylem ze po zmianie begow, po puszczeniu sprzegla obroty lekko rosna, po czym spadaja na poziom wlasciwy do luzu. Tak wiec wszystko wskazuje ze faktycznie sprzeglo lata switnosci ma za soba. Zapytalem ile kosztowalaby operacja zwiazana z usunieciem tej przypadlosci i mechanik powiedzial ze trzeba sprzeglo po prostu wymienic. Koszt okreslil na mniej wiecej 900 zlociszy, 3 stowy robocizna, okolo 6 paczek komplet naprawczy. Teraz pytanie, czy faktycznie trzeba wymieniac cale sprzeglo? Na sprawach mechanicznych znam sie srednio, ale czy nie wystarczy wymienic np. docisku, czy tarczy, ewentualnie obu tych elementow, zeby obicac koszty? Szczerze mowiac koszt wymiany calosci w moim przypadku to niemal 50% wartosci auta i czy jest sens ladowac pieniadze w taki temat Kupujac ten skadinad sympatyczny wozek powiedzialem sobie ze jesli bedzie jakas usterka ktorej naprawa przekroczy kwote 500 zlotych, to odstawiam autko na zlomowiec i rozgladam sie za nastepnym egzemplazem z niszy cenowej Ale obecnie mam problem, bo autko mi podeszlo i szkoda by mi bylo sie z nim rozstawac, zwlaszcza ze koszt wymiany pompy wody znaczaco podniosl wartosc mojego Sunny . Reasumujac prosze o rade, jak zrobic zeby bylo dobrze, a przy okazji nie ladowac w auto duzych (w stosunku do wartosci auta) pieniedzy ??
Skrzynie musiałem wymienić w zeszłym tygodniu i podeszła od 124 tylk brak mocowania od skrzyni do rury wydechowej moja miała otwory od spodu a wtej są wystające dwa oczka . Dostałem trzy miesięczną gwarancje na nią i chytba skorzystam z tej gwarancji do chuczy już gościa uprzedziłem że ma szykować inną skrzynię . Niestety dojechać niedam rady pompa wyjęta wstepnie poprzestawiane są w pompie jakieś regulatory kąta wtrysku jutro mam obiecane reszte informacji wraz ze sprawdzeniem elektryki . Znalazłem na pomożu serwis który naprawia-regeneruje Lucasa pompy , podobno najlepsi w tym co robią bo nigdzie nikt robić niechce zbytnio . Nowa w Niemczech kosztuje 2500€ dowiedziałem sie dziś dwa lata gwarancji ale to jest szaleństwo wolę kupić nowy silnik i przełożyć taniej wyjdzie. Jak dowiem się coś dam znać . Dora rada dla wszystkich sprawdzcie oleje w mostach i skrzyniach pomimo że niema wycieków kosz tego max 150zł ale skrzynia nie sypnie się zwłaszcza że w mojej nic niebyło słychać że niema smarowania (oleju) i strzeliła . a w automatach najlepiej wymieniać olej co 60tyś i bedzei chodzić długo .
pozdrawiam

[ Dodano: 7 Listopad 07, 19:26 ]
Witam dowiedziałe sie dziś ze uszkodzony miałem jeden zawrorek sterujacy stryskiem i pozostało jeszcze zaprogramowanie drugiego odpowiedzialnego za dozowanie odpowiedniej dawki i pod odpowiednim kontem paliwa (co kolwiek to znaczy) . Zasmuciła mnie wiadomość że na naszych stacjach jnawet olej jet kiepski i to jest czestą przyczyną usterek pomp wtryskowych . Poradził bym tankował na jednej stacji i zbierał paragony w razie problemów można dochodzić zwrotów naprawy lub też wymiany na nową ale musi być podkładka gdzie sie tankuje . Koszt naprawy na dzień disiejszy to 2800zł do 3000zł . Dzwoniłem dziś też do pompiaża z Rzeszowa ,koleś powiedziałmi w ciemno że koszt minimalny 2500zł choć raczej nie realny predzej ok 3500-4000zł gdy powiedziałem mu że w niemczech nowa z dwu letnią gwarancją kosztuje ok 2200-2500€ to napewno mi naprawi już kompletnie za 6000zł . Zdenerwował mnie brakiem fachowych informacji i że tak łatwo przychodziło mu podnoszenie kosztów naprawy wiec go olałem .Naprawa ma potrwać do wtorku lub śroby Jak odbiorę to przekażeę wam moją opinię czy jest naprawdę tak dobry jak go chwalą a wtedy podam dokładne namiary że faktycznie warto .
ps.
w zamienniku można wstawić pompe od 124 zwykłą i jak to powiedział odciąć elektronikę ale bedzie chodził ale jak starsze mercedesy np.123 bedzie też bardziej mułowaty
Umożliwia diagnozowanie WSZYSTKICH modeli Mercedesa z lat 1988-2004:
W124 / W126 / W202 / W140 / R129 / W210 / W208 / R170 / W209
W203 / W211 / W163 / W168 / W220 / W215 / R230 / G461 / G463
Vito / V-Class / Sprinter / Viano / Vaneo

* Odczyt kodów usterek, wyświetla kometarze i wskazuje możliwe źródlo awarii,
* Kasowanie błędów zapisanych w pamięci nieulotnej komputera.

w następujących modułach:

Moduły diagnostyki analogowej 1988-1995:

* Diagnoza i kasowanie błędów silnika, hamulców, SRS
* Nadwozia: W124 / W126 / W201 / R129 / W202 / W140
* Systemy: MAS / KE / HFM / LH / DI / EDS / EA / TPM / AIRCON / ABS / ASD / ASR / ETS / ADS / GM / RST / CST / RB / EAG / IRCL / EDW / SRS / ISC / CF / DM / ATA / 4MATIC

Moduły diagnostyki cyfrowej:
Diagnoza, kasowanie błędów, silnika i wszystkich systemów pokładowych, a także adaptacja, aktywacja, deaktywacja i kodowanie modułów. Pełna informacja o modułach oraz pełen opis błędów, instrukcje postępowania i prawidłowe wartości parametrów.

* W124/W202/W140/R129/W210/W208/R170/W209
* W203/W211/W163/W168/W220/W215/R230/G461/G463
* Vito/V-Class/Sprinter/Viano/Vaneo

Sterowniki silników benzynowych i diesel'a - odczyt i kasowanie kodów błędów oraz:

* Liveve Data, ME ECU - Coding & ME Adaptation
* HFM Live Data, HFM ECU - Coding & HFM Adaptation
* LH Adaptation
* MSM Live Data
* Including :CDI Live Data - STREAM
* CDI INJECTOR TEST

Pozostałe sterowniki (w tym ABS, poduszki, skrzynie biegów itd ...):

* ABS / ASR / ETS / ESP
* AIRBAG
* KL (Instrument Cluster)
* BAS (Break Assistance)
* EGS (Electronic Gerabox)
* ASSYST
* AIR Conditioning
* AIRMATIC
* ABC (Active Body Control System)
* PSE (Pneumatic System)
* PTS (Parktronic System)
* KG (Keyless Go)
* AAM (Activity System)
* D2B (Command System)
* ATA/DAS
* EIS (electronic Ignition System)
* UCP / LCP / OCP
* HRA (Xenon)
* SAM (Signal Acquisition System)
* DCM (Door Control System)
* ESA (Electronic Seat Syetem)
* CGW (Central Geteway System)
* ACS (Automatic Clutch System)
* ESM (Electronic Selector System)


Ludzie pomocy!!!!
Jakieś dwa miesiące temu postanowilem kupić samochód. Wybór padł na Omege 2,5 TD* (wymoderowano automatycznie: w omegach nie ma TDS), a że jest w automacie to wcale mi nie przeszkadzało bo wczesniejszy mój samochód ( Mercedes 124) też był. Wszystko pięknie działało, trzeba było tylko wymienić wtrysk sterujący (przeciekał) i łozysko w przednim kole bo troche szumiało. Wymieniłem wszystkie oleje i filtry, płyn w chłodnicy, oprócz oleju w skrzyni biegów bo poprzedni właściciel podobno go wymienił. Po odbiciu się z dołka finansowego związanego z kupnem samochodu zakupiłem wtrysk sterujący, kupiłem łożysko z piastą, miałem wszystko powymieniać wczoraj, ale niestety los bywa okrutny i chyba będe musiał wymienic również skrzynie biegów. Przedwczoraj wracam z pracy do domu, w czasie manewru wyprzedzania wciskam downkicka a tu ...nic, zero redukcji, zero przyśpieszenia. Myśle co jest? włączam tryb sportowy a tu też nic, kontrolka sie nie świeci na desce. Zatrzymałem samochód próbuje wcisnąć tą śnieżynke która służy do ruszania w zimie bodajże z 2 biegu ale też się nie świeci. Już jestem wk....... bo nie lubie bardzo jak mi się cos zaczyna psuć, wajcha od biegów na D wciskam gaz, samochód rusza , obroty wzrastają aż do czerwonych kresek a bieg nie przeskakuje na wyższy. No to myśle zajebiście. Jak wcisnąłem gwałtownie pedał gazu to przeskoczyły biegi max do 3 ale potem samochód jechał tak jak by na luzie aż prędkość spadła i znowu tylko 1 i 2 bieg. Jak się zatrzymam i i wrzuce albo R albo D to samochód rusza od razu, nie słychać żadnych dziwnych odgłosów, tylko nie przerzuca na wyższe biegi. Wczoraj wjechałem na kanał, odkreciłem ten korek służący do sprawdzania stanu oleju w skrzyni i olej jest, ani nie zużyty ani nie śmierdzi. Dla pewności zadzwonilem do poprzedniego własciciela i powiedzial ze zalal takim olejem jaki powinien być (sprawdziłem w ksiażce). No i teraz nie bardzo wiem co robić. Czy dotoczyć się na tej dwójce do serwisu i podpiąc do kompa aby pokazało co sie zepsulo, czy moze odkręcić miski spuścić olej ze skrzyni i wymienić filtr? Czy może usterka tkwi w jkimś urządzeniu sterującym przerzucanie biegów( mrygajace lampki pokazujące pozycje biegu, nie działające kontrolki trybu sportowego i zimowego) Czy tez nie zawracac sobie glowy żadnymi naprawami i szukac nowej skrzyni????
Mercedes 200D 124 szarpie przy zmianie biegów (żabkowanie),chciałbym się spytać, jaka moze być tego przyczzyna,dodam,że poduszki zawieszenia sa całe,prosiłbym o ew rady.
mam problem zepsuł mi się podlicznik w mercedesie W124 i chciałbym zapytac ja zdemątowac licznik aby naprawić tą usterkę. Z góry dziękuję
szkoda ze nie jestes z dolnoslaskiego... ojciec ma bardzo dobrego mechanika tylko od diesli mercedesa < w124,190 i c-klasy- proste diesle> i gosciu nie zdziera z czlowieka .... zycze powodzenia w zdjagnozowaniu i usunieciu usterki
Jak w temacie , Zacznę od ogrzewania , przeczytałem już chyba setki postów na temat usterek ogrzewania jednak ja mam wszyskiego po troche wiec pisze tu, pierwsza rzecz to taka że nie wazne czy ustawie na MAX czy na 22 czy 26 stopni zawsze wieje gorące powietrze, jak ustawie na Min albo na 18 to tez wieje gorące ale czasami zaskoczy zimne, jednak brak temperatur pośrednich albo ciepłe albo zimne z tym ze zimne zaskoczy raz na 50 razy, druga rzecz to, to ze z bocznych nawiewów bardzo słabo mi dmucha powietrze a na nogi pasażera nie leci w ogóle , czy moze mi ktos powiedziec gdzie sa kanały gdzie mogly sie powypinac czy cos takiego nastepny problem to odswietlenie skrzyni biegów , zastanawia mnie to czy w automacie podswietlone są wszystkie biegi na stałe i nic wiecej , czy podswietla się jasniej(wyraźniej) bieg na którym jest ustawiony lewarek bo ostatnio wymieniałem tam żarówke i znalazłem pałetającą sie zaróweczke która nie była do niczego podłączona, wisiała sobie na kablu w tunelu, kolejna sprawa, to widziałem dzisiaj jadąc do domu Mercedesa, który miał ciekawie zrobione swiatło stop, a mianowicie Gdy hamował zapalał mu sie cały dół tzn normalnie stop pozycja zapalała sie mocniej i w kloszu w swietle przeciwmgielnym tez sie zapalało i dawało to razem bardzo ciekawy efekt , czy ktos sie juz z takim czyms spotkał ? moze macie jakies instrukcje jak to wykonac co jest potrzebne by to zrobic Za Każdą pomoc z góry dziękuję acha i jeszcze jedna rzecz, nie wiem co sie dzieje z moim obrotomierzem a mianowicie szaleje on w dosłownym tego słowa znaczeniu np. wskazuje ( w miare poprawnie ) i np. przy zmianie biegu na wyższy, obroty spadaja a obrotomierz przypuscmy z 2 tys. obr. wskakuje na 4 tys , jade jakis czas na tym samym biegu i jak obroty wzrastaja to wskazówka spada i wskazuje znów bardziej prawdopodobne obroty , w dodatku to wskazuje 1 tys obrotów na postoju i jak ruszam to bardzo szybko zaczyna wskazówka isc do góry nawet do 4-5 tys choc silnik napewno tyle nie osiągął i nagle spadnie z powrotem na niskie na 2 tys około i znów idzie w góre, mimo ze ciagle na tym samym biegu jade a obroty wzrastaja, co z nim nie tak? spotkał sie ktos z takim czymś ?
1
@Kamitchi:

tak diesel do 500tkm nie zurzyty i nie kręcony
mój ma juz 412829km 2,0
muł straszny ale jedyn co zrobiłem od kupna to zmieniłm tylny most bo miał awarię i w pore nap[rawiona usterka uratowała mnie przed wydatkiem masy pieniędzy a to że mam mas czesci do w124 diesla 2,0 2,5 3,0 3,0Turbo to moge se naprawi za darmo:D

planuje z brackim również kupi w124 2,0 lub 2,3 benzynke ale jak patrze co zostalo to tylko siąśc i płakac

moja ciotka z zakopanego ma od nowości w124 3,0diesla z 1991roku i ma 740tkm i cały czas jest serwisowany w ASO Mercedesa przeszedł nawet wstępny remont silnik i co się okazało to nie trzeba było go robi bo silnik był w idealnym stanie jedynie co to powiedzieli zeby wymienic pompe wtryskowa bo ma słabe cisnienie na jednym garze (u mnie pompa po 120tkm poszła dla niej za 280zł ). patrzac się ze tylko drzwi kirowcy są zjedzone od dołu to cała reszta jest OK , dziwne nie . Patrząc się na zurzycie samochodu to 4miesiące temu sprzedałem jej za 500zł kompletną tapicerke z E-klasy z 1995 roku w kolorze niebieskim ktora wygląda jak nóweczka a autko jest w kolorze ciemnym niebieskim więc pasuje .

remont silnika 2,0 diesla z 1987 , kapitalka kosztuje 1200zł pytałem się ale mesia bede sprzedawał z dwa miechy i kupuje chyba t2 albo t4 i zmieniam zaraz w nim silnik i tez sprzedaję

podsumowując wszystko to dobrze utrzymany samochód wytrzyma jeszcz wiele lat jak będzie dalej dbany

klika autek które przejechały granice 500tkm w rodzinie

kadet kombi 1989 1,7D 592tkm ma obecnie i cały czas się trzyma lakierka 6 lat temu
opel omega 3,0 mv6 1996 511tkm zgineła w wypadku dupa skasowana
mercedes w124 2,5D obecnie 639tkm cały czas w eklploatacji w stanie db+
vw t4 2,5TD po wymianie 3 sprezarek i dwuch remontach silnika ma 1298034 stoi u mnie na wymianie tapicerki i podługi w ładowni
skoda favorit jako jedyna 390tkm bez remontu silnika jedynie wymiana gaźnika na nowy 1,3 gaznik z 1991 poszedł łańcuszek i slinik pofrunął
BMW 525t 2,5td z 1990 po wymianie głowicy 3 lata temu i całgo zawieszenia ma 619tkm stoi w komisie
BMW 530 kombi z 1992 dobija 900tkm na drugim silniku
Witam w tym Mercedesie W124 2,0l benzyna 1989r. ABS nie działa ,a nie jestem pewny czy cdif zagada ze sterownikiem ABS. W razie czego jest jakaś inna możliwość przez inne auto żeby sprawdzić kod usterki jaki jest w sterowniku
Tak myśle sobie jaki samochód należało by posiadać aby być z niego



zadowolonym w pełni, taki co sie nie psuje (oczywiście bez przesady) nie
jest awaryjny, można o nim powiedzieć niezawodny...

Taki jaki ci serce dyktuje, taki jaki ci się podoba, w zależności od
preferencji, stylu jazdy. Niezawodność wg. mnie idzie na 2 plan. Na to
patrzą użytkownicy, którzy nie przykładają do aut jakieś specjalnej
sympatii.

Chcialem zapytac czytelników forum jaki samochód uważacie za "dobry"?



Nie wiem jak czytelnicy. Bo to rzecz względna. Ktoś kupi sobie Fabię i
powie, że jest dobra, inny kupi W140 600SEL za podobne pieniądze.

Patrząc z perspektywy czasu i wiedzy cięzko chyba by było wylonic



zwycieżce (pomijajac b.drogie samochody niedostepne dla sredniej klasy w
PL).

Hmm... Na świecie było kilka aut, które wyodrębniły się z pośród mas innych
aut w swoich klasach. Dla roadsterów będzie to MX-5 czy R129 od Mercedesa.
Obydwa spełniały nadzieje niezawodności, trwałości i pięknego wyglądu.

W Polsce sytuacja wyglądała inaczej tu samochód był luksusem do niedawna,
maluch najbardziej zmotoryzował Polskę, u nas patrzono na koszta i
eksploatację, na zakup drogiego wozu mogli sobie pozwolić tylko wybrańcy i
fani motoryzacji. Każdy kto miał kasę to zamiast zatopić ją w drogim wozie
robił to w swoim domu.

Obecnie w dobie łączenia sie firm samochodowych juz nie mamy mysle takich



wielkich róznic. Ktos kupi skode - powie ze to VW. (teoretycznie dobra
firma- polskie myslenie). Ktos kupi forda - powie ze np. jest na plycie
podlogowej saaba, itd...

Zależy od marki i od modelu są Jaguary co posuwaja na cudzych płytach to
trochę wstyd. Ale taki dziś mamy rynek, klient jest bardzo wymagajacy, skąpy
i rzadko kto u nas już kupuje auto ze względu na znaczek. Czasem
przyzwyczaja marka, bądz uspusty (Ciroen, Ford)

1.Znaczek w dzisiejszych czasach został ten sam, jakość poszła w dół.

Wg mnie np. Saab to juz nie ten saam co wczenisej, toyota to juz nie ta



toyota co wczenieej  (niektore toyoty produkowanie poza japonia ponoc sa
gorsze jakosciowo od tych "oryginalow").

Nie tylko wg. ciebie Saab to tylko jeden z przypadków. Miałem pare Aaabów i
wiem co to za auta, każde praktycznie się różni od siebie. Zachowali pewne
tradycje (kluczyk w nietypowym miejscu, bezpieczeństwo) jednak prawdziwy
Saab zakończył się w 1993 roku wraz z zakończenime produkcji modelu I
generacji.

Dlatego zapytuje jaki samochod/marke mozna polecic "bez obaw". Czy



istneije cos takiego jak "dobry produkt", nienarażony zmniejszaniem kosztów
i unifikacja

W dobie dzisiejszego rynku można powiedzieć że istnieje ich zaledwie kilka,
Mercedes a dokładnie Maybach - taka podtuningowana S-klasa.

(np. że usterka pojawiajaca sie w Cytrynie pojawi sie tez w w innych



produktach PSA bo to samo siedzi we wszystkich tych samochodach).

Uroki PSA;)

Czy jest nim moze BMW? - firma z tradycja, moze Honda? - japonski wzor,



moze Saab? a moze cos innego...

Napewno nie Saab i nie Mercedes być może nawet nie BMW choć robi
astronomicznie dobre silniki. Myślę, że Audi idzie w dobrym kierunku
(wykupienie Lamborghini) w swoich modelach posiada elegancję i niską
awaryjność (Audi A2). Ładnie wygląda jest solidnie zrobione, ma blachę i
skutecznie odcina się od wizerunku VW. Chociaż ten korzysta z jego
dobrodziejstw technicznych. "Przewaga dzięki technice" myślę, że się
utrzyma. Audi w 80 latach orbiło świentne wózki (ASQ, S1, prototyp Avusa,
aluminiowe karoserie). Nowe RS4 ma być lepsze niż E90 M3 wyjdzie w praniu co
i jak.

Refleksje i spostrzezenia czy tez propozycje mile wskazane.



406 konny Leopard z sercem od Corvetty może coś zmieni;)))) 126 tys. euro za
niego wołają. Dużo ale może być coś wart.

500E
W124 300-24

Może i widzisz różnicę ale pod uwagę musisz brać wiele czynników - począwszy od "zużycia" samochodu, po przez "prawdziwy przebieg" oraz rocznik - typu silników itd itp. możesz porównywać dwa nowe samochody tutaj np. nowe renault i nowy no powiedzmy VW i wtedy Twoja opinie będzie miaro dajna ponieważ jeśli kupujesz oba samochodu jako używane to tak naprawdę żaden z nich nie jest w 100% sprawny zawsze znajdzie się jakiś defekt, który spowodował poprzedni właściciel


Jasne, zdaję sobie sprawę, że aut używanych nie da się tak do końca porównać. Można polegać na ogólnej opinii, na wykazach ludzi z serwisów, warsztatów, itp. Co się w jakim aucie psuje, co i kiedy trzeba wymienić i które auto jest bardziej problemowe. Albo inaczej, wejść na fora internetowe danych modeli i poczytać opinie właścicieli.
Moim zdaniem w przypadku wielu japońskich aut, w szczególności Mazdy są komentarze pozytywne, w przypadku Peugeota - negatywne.


tutaj trochę Cię nie rozumiem - sam sobie przeczysz - piszesz : " po co oddawać i dopłacać znowu kasę, skoro ma się dobrze wyposażone, nowoczesne auto ... " a później piszesz iż : " nie jesteś typem osoby która kupuje skodę felicje i jeździ nią 12 lat " ale przecież jak kiedyś kupiłeś skodę felicję to wtedy przecież była ona nowoczesna , niezawodna, i dobrze wyposażona "


To moja odpowiedź na Twój tok rozumowania.
Twierdzisz, że auta francuskie są dobre, trwałe i niezawodne. Po co więc co 3 lata wydawać 20 tys. zł na dopłatę?

ok ale przecież i nawet Mercedesowi średnio udała się A klasa - posiadacze tego właśnie autka od 2000 roku otrzymywali listy od Mercedesa, który wzywał ich do bezpłatnego usunięcia usterki w ASO Merca - zresztą mój ojciec jeździ obecnie "nowym" suzuki swiftem - i do tej pory od 2007 roku otrzymał podobnych listów ok. 5. - albo suzuki albo nic ???


Tylko, że dla Merca A - klasa nie jest głównym modelem sprzedażowym. Raczej klasa C i E. Poza tym też przychylam się do opinii, że ostatni prawdziwy Merc to W124.

Ludzie kupują VW i Merce czy BMKi z niemiec bo chcą podkreślić swoją pozycję materialną - co jak co ale zawsze mercedes, bmw, czy nawet VW dla Polaków będzie kojarzyło się z tą "Niemiecką dbałością i niezawodnością" , której ja uważam że czasy się skończyły .


Mówiliśmy o taksiarzach, a ci kupują auta które nie będą rujnowały ich małego majątku.
Zresztą to jest kolejny fakt. Merc, BMW i Audi to klasa premium. Citroen, Renault i Peugeot to auta dla ludu.

no tak tylko wiesz co tutaj w przytoczonym przeze mnie przykładzie mowa o dobrze a nawet bardzo dobrze "wypasionej" furze a nie standardowej wersji Opla. poza tym jakiego masz opla ? Astrę I ?? i ona jest warta 15 tys ? ? zejdź na ziemię ale mniejsza o to ...


Astra II. Myślę, że w okolicach 37 tys. zł do 40 tys. zł można kupić dobrze wyposażone auto.
Jednak 3-letnia Astra II kosztuje więcej niż 15 tys. zł... .
Ja zmieniłem właśnie Mercedesa '92 W124 3.0 12V w gazie którego miałem przez 4 lata (ponad 180KM) na BMW 525Tds '92. Na razie nie jeździłem za dużo BMką, ale pierwsze wrażenia z funkcjonalności wnętrza są takie że BMW dużo podpatrywało u Mercedesa i czego się nie dotknę to wszystko ma podobnie, ale 'o krok' lepiej rozwiązane.

Martwią mnie opinie o usterkach (nawet tych najdrobniejszych) bo Merc przyzwyczaił mnie do bezawaryjności a nawet samo-naprawy:
-Czytałem tutaj na forum że trzeszczy komuś tapicerka drzwi, ja też miałem ten problem jak sprowadziłem merca. Miałem rozebrać drzwi i wymienić mocowania, ale trzeszczenie samo ustało po paru dniach. Niby nic..
- Kupując Cole w Mc Drive przy ruszaniu wylała mi się na konsole w wyniku czego radio (Blaupunkt) przestało działać. Panel wyświetlał komunikat "Wait 1 hour". Czekałem godzinę 2 i trzy i nic. Po 2 tygodniach jadąc mercem zauważyłem że ni stąd ni z zowąd muzyka gra! Niby nic....
- jak tylko przyjechałem z Niemiec to zatarła się tylna wycieraczka. Chciałem to od razu zrobić i pojechałem do sklepu żeby kupić oryginał, ale jak usłyszałem cenę to mało nie usiadłem. Postanowiłem popryskać WD i tak zrobiłem. Wycieraczka działała, aż do ostatniego dnia kiedy sprzedałem merca. Niby nic.. a jednak cud.
- Któregoś dnia przy ruszaniu zaczęło mi stukać tylne zawieszenie -bardzo głośny głuchy odgłos porównywalny do rytmicznego stukania prętem w kaloryfer. Przy prędkości powyżej 30km/h ustawało. Jak tylko się zatrzymałem i ruszyłem znowu to samo. Było to tak głośne że ludzie na ulicy się oglądali. Pojechałem do mechanika, powiedział że to dyferencjał czy coś takiego (rzekomo krocie to kosztuje), nie chciało mi się wierzyć i udałem się do specjalisty który sam ma takiego merca. Powiedział że to jakieś poduszki w tylnym moście i robił to u siebie. Wiecie o było dalej...? Tak, tydzień później już tego nie było - samo ustąpiło- i Merc chodził jak marzenie!! Wróciłem do tego gościa od poduszek i powiedziałem że już nie stuka, a on mi na to że poduszka się inaczej ułożyła i że maks 1 miesiąc z tym pojeżdżę - półtorej roku później sprzedałem merca nic nie robiąc.
Takich historii w tym modelu miałem całą masę. Mogę spokojnie powiedzieć że to był magiczny samochód. Sprzedałem bo mi się coś ubzdurało, teraz żałuję.

Dla równowagi powiem że Merc też miał swoje minusy bo brał olej, gaz-sekwencja- chodził jak chciał - to wariował z obrotami, to nie wskazywał poziomu w baku, szyberdach się blokował. Jednak biorąc + i - to muszę powiedzieć ze nic się w nim nie popsuło przez cały okres użytkowania, wszystkie bolączki jakie miał to z takimi go kupiłem, a sprzedając nie doszły żadne inne. Gazu nie liczę bo to mój pomysł.

Sprzedając mercedesa powiedziałem sobie że kiedyś wrócę do tej marki, ale czy kupując BMW okaże się podobnie?

Doradzając MENDEREKowi mogę powiedzieć że dla użytkownika merc to złoty samochód, a BMW jeszcze nie znam.
Witam wszystkich serdecznie.Cieszę się że znalazłem to forum.Po przeszukaniu dużej części sieci wiem że jest to jedno z nilicznych miejsc gromadzących inteligentnych ludzi będących w stanie mi pomóc.

Samochód który posiadam to Mercedes 124 z silnikiem 2,3 litra automat.

Zdjęcie przepływomierza oraz modułu

Problem tkwi oczywiście w nadmiernym spalaniu paliwa dochodzącym do 25 litrów na 100 km.A zaczęło się tak:
Na początku samochód spalał na 100 km ok 12 litrów w cyklu miejskim.Oczywiście za dużo Chcąc poprawić swoją kondycję finansową zacząłem regulowac imbusem skład mieszanki.Mając znikome informacje na temat regulacji wkręciłem wkręt regulacyjny za dużo,tak że w pewnym momencie regulacja nie była już możliwa.Wkręt regulacyjny wkręcony za głęboko nie dotykał górnego aplikatora z imbusem.Samochód nie dał się już uruchomić.Chcąc naprawic swój błąd wymontowałem cały(książkowo...:D)"zespó przepływomierza powietrza" zdjęcie powyżej.Oczywiście problem z rozebraniem urządzenia na czynnkiki pierwsze,ale udało się.wkręt regulacyjny został wykęcony tak że teoretycznie usterka została usunieta.Gadżet który zaznaczyłem na zdjęciu jest to ruchomy eletroniczny moduł który posiada dwa styki.Całość osadzona jest na głównym wałku przechodzącym poprzecznie przez przepływomierz.Wałek ten trzyma całość w osi.Rozbierając nie zwróciłem uwagi na położenie styków względem elekronicznego modułu.Zdecydowałem się na ustawienie ręczne wg wytarć powstałych na skutek pracy styków.Po zamontowaniu przepływomierza,krótkiej regulacji mieszanki samochód odpalił.To już sukces ale:

-Wolno wchodzi na obroty
-Spala powyrzej 20 litrów na 100 km
-Ma problemy z odpaleniem
-Nierówna praca silnika
-Zmieniły się cykle zmiany biegów(potrafił do 1500 obrotów wrzucić komplet biegów i miał problem z ponowną redukcją)

W moim miejscu zamieszkania prawdopodobnie jest oprócz serwisu mercedesa jeden liczący się mechanik zajmujący się wtryskami i posiadający odpowiedni sprzęt do regulacji.Naświetlając mu temat ... nieuwierzył Stwierdził że nie jest możliwe że po rozmontowaniu przpływomierza i ponownym złorzeniu samochód jeździ.Stwierdził że powinno się to odbyć w warunkach labolatoryjnych i nie chciał się podjąć tematu...
Zdaję sobie sprawę że koszt regulacji w moim przypadku będzie duży dlatego metodą prób i błędów udało mi się regulując skład mieszanki w dużym stopniu znmiejszyć powyższe dolegliwości z wyjątkiem dużego spalania.Ale tak czy inaczej nie jest tak jak powinno być lub było przed moją modyfikacją...:)

Czy możecie pomóc mi w tym temacie??
Czy ktoś spoktał się z podobnym problemem??
Czy problem może tkwić w układzie elekronicznym pokazanym na zdjęciu lub w odpowiednim ustawieniu konta styków na wałku w stosunku do modułu??
Jakie mogą być koszty regulacji w moim przypadku i gdzie najlepiej się z tym problemem zwrócić.

Z góry brdzo dziękuję za zainteresowanie się tematem oraz pomoc..

Pozdrawiam
Spowiedź handlarza

Niemiec głupi nie jest. Dobrego auta za darmo nie odda. Tylko Polacy to tacy idioci. Panie, toż to czysta głupota! Kretyni wierzą, że dziesięcioletni diesel ma na liczniku 150 tys. km (*)...

Byłeś pan kiedyś w Niemczech? Ludzie tam do pracy jeżdżą po sto km w jedną stronę. Mają autostrady, więc zajmuje im to mniej niż godzinę. Zresztą opłaty za diesle są wysokie, więc auto musi na siebie zapracować. Silnik to się gasi, jak się zepsuje.

Czyli co, na lawetę i kręconko?

- Że co?

Liczniki, rozumiem, kręcimy?

-Heh, dzisiaj to jest kultura! Ludziska się wycwanili. Dzwonią jacyś zboczeńcy, pytają o VIN. Dzisiaj to się robi drobne korekty - wie pan - takie kosmetyczne. Jak auto ma, dajmy na to, 250 tys., to zrobi się mu 168 tys. i będzie git. Polak to takie durne zwierze jest. Nawet jak wie, że auto ma dwa razy więcej, to woli kupić to z mniejszym przebiegiem. Bo przecież, łatwiej mu będzie sprzedać! Z takim myśleniem to jesteśmy 50 lat za murzynami.

Lubimy się oszukiwać?

Oszukiwać? Durni jesteśmy i tyle. Masz pan przykład z życia. Kolega przywiózł kiedyś z "Rzeszy" trzy "a-szóstki" w "tedeiku". Dwie wyrwał od jakiegoś Turasa, trzecią kupił od pewnej firmy. Te pierwsze - koszmar. Silniki zarzygane olejem, jedna miała przód od innej wersji, bo taki akurat udało się znaleźć na szrocie. Trzecia kosztowała go najwięcej, ale zupełnie nic jej nie dolegało. Furka latała pod jednym kolesiem przez kilka lat. Książka serwisowa była zabazgrana jak kolorowanka. Pełny serwis aż do końca, czyli 310 tys. km. I co? Te od Turka sprzedały się w ciągu dwóch tygodni. Miały tam na blacie coś po 180 tys. przebiegu. Z trzecią męczył się 2 miesiące. W końcu sprzedał to kumplowi z Bełchatowa bodajże. Ten wypieprzył serwisówkę i zrobił jej przebieg 130 tys. km. Sprzedała się w trzy dni. I pewnie śmiga do dzisiaj.

Ciekawa historia

-Teraz to mówię panu - kultura. Kiedyś to były jazdy, bo i ludzie jeszcze durniejsi byli. Pamiętam jak kolega wyhaczył w Niemczech trójkę w dieslu. Też jeździła w jakiejś flocie. Miała już drugą książkę serwisową. Oglądałem ją na wszystkie strony - znam te auta - nie dałbym więcej jak 180 tys. przebiegu. Widać, że auto zadbane. W rzeczywistości miała przejechane 470 tys. km. Gdyby nie to, że widziałem książkę, sam bym nie uwierzył. Gdy kupiła go potem pewna pani, samochód miał na blacie 70 tys. km z groszem. Wtedy to k***a się kręciło!

I zapewne wszystkie były "bezwypadkowe"?

* Sprawdziliśmy "bezwypadkowe"

-Wie pan, wypadki to są różne. Chłopaki przywoziły wszystko co dało się wyklepać, bo robocizna w Polsce kosztowała grosze. W Niemczech to jakaś masakra. Poduszki, czujniki itd. Wszystko kupę kasy kosztuje. U nas kupujesz w necie zaślepki, przepinasz kontrolki poduszek i spokój. Klepie się takie złomy po stodołach i jest git. Ważne żeby się ładnie świecił i miał dużo chromu. Dajmy na to taka "a-czwórka", ładna listwa przyciąga wzrok, nie widzisz, że przód od innego auta, jak się świeci. Zawsze się znajdzie jakiś wariat co będzie go pukał jakimś czujnikiem, jakby to jakaś laska była, ale ja nie musze wiedzieć, że był bity. Będzie się stawiał to powiem, że może Niemiec coś robił i niech się goni.

No tak, życie jest brutalne..

-Ale powiem szczerze, że w tłuczki to ja się nie bawiłem. Więcej pieprzenia, niż to warte. Jak już, to szukało się uszkodzonych mechanicznie. Niemcy to mają fioła na punkcie środowiska. Tam, jak w furze padnie turbina to oni spuszczają cenę o 2 tys. euro. Bo wie pan, oni po takiej usterce to katalizator wymieniają, że niby zalany olejem. Turbina tysiąc, katalizator - drugi tysiąc i cena idzie w dół. A na ch** komu jakiś katalizator? Bierzesz kloca na lawetę i do kraju. Potem wstawiasz zrobione turbo, katalizator weck i robisz "przelot". Mechanicy za darmo Ci to zrobią, bo wydłubują z katalizatorów jakieś tam metale, czy coś.

Tylko trzeba uważać co się kupuje, bo niektóre auta to jakieś dziwactwa mają. Kiedyś kompresora do jednego merca to trzy miesiące nie mogłem znaleźć.

Merc, BMW, Audi? jak na handel, to tylko niemieckie?
-To różnie. Wcześniej - wiadomo. Polak zawsze chciał mieć przecież mercedesa. Teraz to ludzie już trochę mądrzejsi - naczytają się w internecie opinii i zmieniają zdanie. W124 to były auta, te nowsze E klasy to jeden wielki chłam. Rdzewieje to, mechanika się sypie. Coraz trudniej sprzedać. Peugeociki się woziło, fiaty, ople itd. Ważne, żeby w dieslu. To podstawa.

Dalej handluje Pan samochodami?

-Wie pan, od czasu do czasu pogoni się jeszcze do Reichu, żeby coś przytaszczyć, w końcu ma się jeszcze trochę kontaktów. Tylko dzisiaj to euro drogie. Przy takim kursie, to ja ...
Swietny opis 500E Big respect.;-) A Co powiedział bys o BMW 325 TD??



Chcialbym poszlec czymś takim tak do 16 tyś ale musi to być diesel, inny nie
wchodzi w rachube... A gdzie mógł  bym poczytać w necie o takim autku??

Podobno idzie 143KM w tamtych czasach to był niezły wynik, lecz ja nie
miałem okazji jechać tym dieslem w "5" czy w E36 "3". Jedno jest pewne w
mniejszej budzie powinna robić to jeszcze szybciej. Krążą opinię o psuciu
się pompy paliwa i dużym spalaniu. Ja w każdym razie nie wiedze BMW w
dieslu;) ludzie polecają za to 525td ze 115KM silnikiem spalanie jest dość
niskie jak na BMW. Ten TDS ma już większy apetyt.

A powiedz, jak się kształtuja koszty utrzymania takiej BMW? Przyznam ze



ten samochod mi się podoba - choc tylny naped troche mniej. Czasem sie
zastanawiam czy nie przyinwestować w taka BMW- wyglada na to, ze za jakies
15kPLN mozna mieć ładne e34 z 1993/1994.

BMW to auto wrażliwe na niewłaściwą obsługę. Kluczem w znalezieniu dobrego
auta będzie stan techniczny (nawet bardziej niż w innych autach). To co mogę
porównać do W124 to szybciej zużywające się klocki hamulcowe, ale może mieć
to wpływ od stylu jazdy. No i zdecydowanie zawieszenie bardziej i szybciej
się zużywa niż w Mercedesie (trójmiejskie dziury). Ale nie są to jakieś
kosmiczne ceny. Te modele z 93-95 rok są już praktycznie bez wad więc należy
tylko zwrócić uwagę przy kupnie na silnik, najlepiej do swojego mechanika
jechać. I na to kto jeździł wcześniej, sprawdzić dokumenty żeby być w domu;)
Ciężko znaleść w dobrej cenie takie nie wyeksploatowane 525i, bo trochę
można już depnąć więc należy sprawdzić czy ten vanosik jest jeszcze w dobrym
stanie.

Jak ze zuzyciem paliwa i kosztami serwisu - tzn na ile awaryjna bedzie



taka beta? Aktualnie jezdze samochodem ktory w miescie spala około 15 litrów
LPG/100km, w trasie około 12. JEst to koszt, ktory akceptuję. Czy przy
takiej 525i lub 520 jest to pułap mozliwy do utrzymania?

Spala od 12-15 benzyny w mieście przy "odpowiedniej jeździe";). Niektórzy
mówią że to dużo. No cóż biorąc pod uwagę 6-cylindrowy silnik 200KM i
wysokoobrotową charakterystykę, jakaś tam masa uważam, że to niezłe
spalanie. U mnie tak nie ma pali więcej i te 12 l w mieście bardzo ciężko
uzyskać + jeszcze automat praktycznie nierealne.

Myślę, że jak jesteś w stanie utrzymać zużycia paliwa na poziomie 15l/100km
w swoim aucie to pozostaje ci znaleść dobrą E34 i cieszyć się z jazdy. Przy
bardzo dobrej instalacji myślę, że palić bedzie podobnie. A więc zamknie się
w granicach 15 litrów. Stare silniki 525i z tego co wiem łatwiej zagazować,
bo nie posiadały zmiennych faz rozrządu VANOS. Tu jest tycku gorzej 24
zawory i wysokie obroty wymagają dobrego podejścia "gazownika do materiału".
Warunkiem utrzymania tego auta jest znalezienie egzemplarza w dobrym stanie.
Nie wymagającego dużych nakładów gotówki (najlepiej jakiś świeżo sprowadzany
ze 200 000 tys.km, silnik jest dopiero w średnim wieku wytrzyma drugie tyle)

Tak naprawdę to chyba najbardziej bałbym się kosztównapraw - np wymiana



elementów w zawieszeniu, usterek silnika, skrzyni. Jaki moze byc sredni
roczny koszt napraw takiej załóżmy 525i w dobrym stanie z 1994.

Tu wchodzi kilka czynników:

usterek silnika, skrzyni.



1. Jak jeździsz;) but but but, czy raczej autostradowa jazda a w  mieście
jakieś 60% silnika używasz.

np wymiana elementów w zawieszeniu,

2. Gdzie jeździsz (polska rzeczywistość) ma ogromny wpływ na stan
zawieszenia i ogólny stan auta.

525i w dobrym stanie z 1994. CZy powiedzmy w 2,5kPLN rocznie powinienem



sie zamknac srednio na wydech/amorki/hamulce/zawias/inne niespodziewane
naprawy?

Nigdy nie należy zakładać jakiegoś pułapu;) według mnie nie, bo juz sama
instalacja pochłonie więcej jeśli chcesz LPG.

Prawda jest takam, że zależy od tego jak dużo jeździsz Większy
przebieg=większe zużycia a co za tym idzie większe nakłady. Jak mało
jeździsz (nie wiem ile tys?.) to zaużmy że masz w dobrym stanie takie auto
to myslę, że gdy nie będziesz miał jakiś niespodzianek w stylu pobite
klosze, reflektory ogólnie wypadek. To powinieneś zmieścić się w tych 2,5
tys. Ja mniej więcej się w tym zmieściłem mimo bardziej paliwożernego
silnika i kilku drobnych napraw (szyba,szyberdach), filtry, jakieś oponki
letnie tyle, że nie zmieniałem zawiechy, tylko lałem benzyne i żadnych jaj
nie miałem przez cały rok dokładnie minie 28 czerwca. No chyba, że mi się
samoczynnie zapali podczas tych kilku dni;) to pójdę w koszta;| Auto
ogólnie nudne i BMW były pewnie ciekawszym autem.

P.S Mój kumpel np jeździ betą już 2 rok tyle, że w 524td i nic nie ładuje
poza ropą nawet zawiechy nie wymieniał. Jego stan auta ocenił bym jako
dobry.

Cześć,
Przymierzam się do zakupu bryczki i tak jakoś dryfuje mnie w kierunku
Mesia190 (silnik Diesla).

Proszę o generalne uwagi na temat eksploatacji tego samochodu np.:

1. czy to się psuje (oczywiście rozumiem, że wszystko się może zepsuć -
chodzi o taką ogólną awaryjność tego autka w tym wieku)  + koszt i
dostępność części (nie jakiejś konkretnej ale tak ogólnie).
2. na co zwrócić szczególną uwagę podczas zakupu (gdzie najczęściej
zdarzają
się awarie o poważnych konsekwencjach, gdzie lubi zardzewieć itd.) +
ogólne
uwagi na temat sprawdzenia "na oko i ucho" silników Diesla.
3. No i tak w ogóle jak wam się tym jeździ, ile kosztuje utrzymanie,
spalanie...

Wiem, że pytanie może denerwujące dlatego kieruję je TYLKO do użytkowników
tych autek (zakup czego innego mnie nie interesuje). Można również na priv

Z góry dzięki,
Jarecki



No to zamiast pieprzyc glupoty napisze co wiem.

Zawieszenie
1. Stan zawieszenia i kąt pochylenia każdego koła. Stoją one prosto za
wyjątkiem przednich, ale tylko wtedy kiedy są skręcone. Zarówno w W123, W124
oraz W201 koła przednie przy mocnym skręcie w lewo lub w prawo przeginają
się na zewnątrz górną częścią opony. Nigdy nie stoją prosto jak to jest
najczęściej w przypadku aut z przednim napędem. Po wyprostowaniu stoją w
pozycji pionowej . Tylne zawieszenie na którym trzymają się wahacze, drążki
itp. jest tak skonstruowany, że koła stoją w pionie, chyba, że auto jest
obciążone, wówczas koła przechylają się górną częścią do wewnątrz.
2. Często bywa, że auta są powypadkowe i pojazd nie ma tzw. liniowości.
Warto stanąć za samochodem kilka metrów i zarówno z lewej jak i z prawej
sprawdzić czy koła znajdują się w jednej linii oraz czy kąt pochylenia kół
jest taki sam.

Nadwozie
1. Jeżeli chodzi o blacharkę, a szczególnie błotniki i drzwi to warto stanąć
z przodu lub z tyłu auta i popatrzeć w odbicie światła w w/w części z
odległości 1-2 m stojąc przed maską lub za klapą bagażnika. Fałdy lub
nierówności np. na drzwiach oznaczają szpachel, czyli element był klepany
lub w jakikolwiek inny sposób "ulepszany". Gorzej, jeżeli jest wymieniony na
nowy, wówczas tylko oko doświadczonego lakiernika może stwierdzić czy coś
było malowane, czy nie.
2. Bardzo dokładnie zwracajmy uwagę na elementy gumowe. Często są one
pokryte farba w wyniku niedokładnego przygotowania auta do malowania.
Uszczelki przy szybach są najczęstszym miejscem, gdzie można dojrzeć ślady
farby .
3. Spasowanie wszystkich elementów nadwozia, równe szczeliny między
błotnikiem a maską oraz klapą bagażnika, idealnie przylegające drzwi, na to
też należy zwrócić uwagę . Nierówności szyberdachu w stosunku do dachu, mogą
świadczyć o jego wymianie, prostowaniu lub naciąganiu.
4. Po otwarciu maski popatrzmy na podłużnice, które w Mercedesach są łatwe
do obejrzenia. Jakiekolwiek podejrzane zgięcia lub znaczne odpryski farby,
mogą świadczyć o tym, że ten element nadwozia pracował, w wyniku czego
nastąpił odprysk farby.
5. Sprawdźmy jak zamykają się drzwi. W W123 jest to równy bez większych
oporów trzask, jeżeli chodzi o 190-tke i W124 to lekkie nie spasowanie
zamków bądź złe ustawienie drzwi na zawiasach prowadzi to kilkakrotnych prób
zamknięcia drzwi kończących się mocnym walnięciem. Stara S-ka czyli W126
zamyka sie tak jak W123, choć bardziej efektownie ze względu na masę drzwi
oraz bolec stanowiący prowadnice, a jednocześnie zabezpieczenie przed
przesunięciem wzdłużnym w momencie wypadku.

Silnik
Dokonując oględzin silnika w zależności od tego czy to będzie turbodiesel
czy diesel czy benzyna to trzeba zwrócić uwagę na kilka rzeczy, a
mianowicie:
1. Turbodiesel ze względu na osiąganą dużo większą moc i znacznie szybszym
wkręcaniem się na obroty szybciej się zużywa, szczególnie turbosprężarka,
która po ok. 150 tys. km przebiegu może wymagać wymiany łożyska, ośki na
którym osadzony jest śmigło-wiatrak wytwarzający ogromny strumień powietrza.
Jak to można sprawdzić? Po zdjęciu węża, poprzez który turbina wciąga
powietrze zobaczymy w/w śmigło wielołopatkowe lub inaczej turbinę z której
będzie wystawać końcówka ośki . Należy poruszać tą ośką w lewo i w prawo i
sprawdzić czy nie ma luzu. Jeżeli nie ma to dobrze i można jeszcze swobodnie
jeździć.
2. Warto spojrzeć, jeżeli będzie taka możliwość do kolektora, który
przyjmuje powietrze ze sprężarki. Znajdujący się na ściankach olej, oznacza
słabe uszczelnienie układu smarowania turbosprężarki, a więc w jakimś
stopniu jej zużycie . Można z tym jeździć, należy jednak liczyć się z
ewentualnym zwiększeniem zużycia oleju . To samo tyczy się Intercoolera
czyli chłodnicy powietrza doładowanego. Olej na ściankach węży przez które

3. W zwykłym Dieslu, np. popularny model 200 D znajdujący się w 190-tce, czy
też 250D lub 300 D w W124, należy sprawdzić, wskaźnik ciśnienia oleju po
zapaleniu silnika. Przy zimnym silniku wskazówka musi dojść koniecznie na
pozycję - 3. Natomiast po rozgrzaniu do ok. 90 stopni C wskaźnik ma prawo
obniżyć się do pozycji - 2.
UWAGA !!! -wiele nieuczciwych osób przerabia tak wskaźniki, że wskazówka
stoi zawsze na pozycji - 3, co przy rozgrzanym silniku jest praktycznie nie
możliwe. Wskaźnik nie pokazuje wtedy ciśnienia. Jest podłączony pod napięcie
pozwalające mu utrzymywać się cały czas na pozycji - 3. Po przekręceniu
kluczyka w pozycję zapalenia się kontrolek należy zwrócić uwagę na strzałkę
wskaźnika. Jeżeli podnosi się od razu jeszcze przed zapaleniem to ktoś,
krótko mówiąc robi nas w "jajo" i chce nas oszukać.
4. Silnik powinien zapalać bez problemu za pierwszym grzaniem świec i po
jednokrotnym przekręceniu kluczyka bez dodawania gazu.
5. Po nagrzaniu do normalnej temperatury pracy ok. 90 st. C sprawdźmy czy
nie dmucha z pod korka oleju biały dym. Jeżeli dymi, świadczy to o
przedmuchach silnika co stanowi o jego nie zbyt dobrym stanie technicznym.
6. Silnik w czasie pracy nie może przerywać i musi się wkręcać na obroty
płynnie.
7. Ważne jest, aby przy zimnym silniku wyłączyło się ssanie (po ok. 3-5min).
Czynność ta charakteryzuje się nagłym zwolnieniem obrotów do ok. 600-700
obr/min.
8. Silnik po nagrzaniu do ok. 90 stopni po ostrym "przygazowaniu" nie
powinien kopcić. Naturalnie, że są pewne normy, jednakże kopcenie z rury nie
może być zbyt mocne. Kopcenie może świadczyć o złym stanie wtryskiwaczy
/leją ropę zamiast ją rozpylać/ lub spalaniem oleju silnikowego. Wiązać się
to będzie z większym zużyciem paliwa, oleju i gorszą sprawnością silnika.
9. Jeżeli chodzi o silniki benzynowe to szczególnie modele 230 miały
nieudany wałek rozrządu, który "stukał" i w przypadku kupna auta z tym
silnikiem sprawdźmy to na samym początku.
10. W "benzynowcach" warto się wsłuchać, czy któryś z zaworów nie "klepie"
czyli jest nadpalony. Mają to z reguły silniki z większym przebiegiem rzędu
200-300 tys. km. Objawia się to "cykaniem" w górnej części silnika, pod
pokrywą zaworów.
11. Przerywanie podczas dawania gazu, może świadczyć źle o pompie
wtryskowej, układzie sterowania wtryskiem czy też o uszkodzeniu komputera.
Często jest to trudne do usunięcia ze względu na brak przyrządów do diagnozy
silnika, a wizyta w serwisie zostawi nas z pustymi kieszeniami. Jeżeli
jednak jeździmy Mercedesem w miarę nowym to wizyta w serwisie może okazać
się wręcz konieczna, gdyż majsterkowanie na własną rękę do niczego nas nie
doprowadzi, a w wielu przypadkach narazi na dodatkowe koszta.

Podwozie
1. W przypadku możliwości zaglądnięcia pod spód auta zwróćmy uwagę na osłonę
pod silnikiem i pod skrzynią biegów. Najczęściej jest ona plastikowa.
Zakrywa wszelkie elementy skrzyni i silnika, aby nie doszło do większego
zabrudzenia czy zawilgocenia jak również do uszkodzenia poprzez np.
odpryskujący z pod kół kamień .
2. Jeżeli mamy możliwość zdjęcia w/w pokrywy to należy popatrzeć czy nie ma
przecieków w silniku, skrzyni biegów i dyferencjale (zdjęcie). Przeważnie
jest na nim drobny wyciek oleju, jest to typowa mercedesowska usterka, która
jest jednak mało istotna. Ważne jest, aby sprawdzić czy wyciek oleju nie
spowodował obniżenia jego poziomu.
3. Wycieki oleju mogą się również zdarzyć w amortyzatorach. Objawia się to
zabrudzeniem zewnętrznej części amortyzatora. Jeżeli jednak będzie
występowało to w starszych egzemplarzach wówczas nie ma za bardzo co się
dziwić, gdyż jest to po prostu zużycie wynikające z eksploatacji samochodu.

Wnętrze
Dokonując oględzin wnętrza auta nie sugerujmy się czystością . Zwróćmy
bardziej uwagę na zużycie zewnętrzne poszczególnych elementów. I tak:
1. Wytarta na gładko kierownica w Mercedesie to przebieg rzędu 200-300
tysięcy km, podobnie w przypadku dźwigni zmiany biegów i nakładek gumowych
na pedałach sprzęgła i hamulca.
2. Nierówność cyfr w poziomie na liczniku przebiegu km to zazwyczaj znak, że
ktoś go "udoskonalał" :-)))
3. Wytarte oznaczenia na zespolonej dźwigni zmiany kierunkowskazów i
wycieraczek to również oznaka dużego przebiegu. W przypadku W123, W116 i
podobnych rocznikowo, elementy takie są mniej ważne, gdyż auta te mają
przejechane wiele-set tysięcy km i warto raczej przyjrzeć się poziomowi
technicznemu.
4. Jeżeli są pokrowce na siedzeniach to warto sprawdzić jaki jest stan
oryginalnej tapicerki siedzeń. Często są one powycierane lub porozdzierane a
eleganckie futerko lub ładny pokrowiec skutecznie to maskuje
5. Sprawdźmy wszystkie przełączniki, szczególnie te od dmuchawy,
elektrycznych szyb (czy działają).
6. ...

więcej »

Taki mocno naciągany ten tekst, dlatego pozwolę sobie na pewne uwagi, choć jest w nim trochę prawdy, a francuskie auta nie są takie straszne jak je malują.
Mit 1: Francuskie samochody są drogie


Może nie są takie strasznie drogie, muszą nadrabiać wyposażeniem. Osobiście jestem zły na VW, że bezwzględnie wykorzystuje swoją pozycję i produkuje bardzo dobre auta, ale skąpi na ich wyposażeniu. Wśród używek łatwiej elektrykę szyb znaleźć we francuzach, niż Golfach.

Dodajmy jeszcze do tego, że kupno Passata wiąże się ze znacznym ryzykiem jego kradzieży, to auto od lat znajduje się w ścisłej czołówce najchętniej kradzionych samochodów w Polsce.


Z jakiego powodu? Nie kradnie się złomu, zatem wysoka pozycja w rankingu kradzionych wypada akurat na korzyść Paska.

Za to warto pamiętać, że niektóre modele samochodów francuskich szybciej tracą na wartości.


W porównaniu do niemieckich, praktycznie wszystkie. Porównajcie sobie ceny 5 letnich Citroenów C5 nowych i na stan obecny, oraz tą zależność w porównaniu do Passatów.
Dobra wiadomość, gdy chcesz kupić używane auto, gorsza jeżeli kupujesz nowe.

Mit 2: Francuskie samochody są awaryjne

W zeszłym roku wezwał do swoich Autoryzowanych Stacji Obsługi 300 tysięcy samochodów. W tym czasie Ford i Peugeot ledwie po 60 tysięcy.


Warto byłoby zwrócić jeszcze uwagę na to jakie usterki były poprawiane w Mercach, a jakie we francuzach. Sam osobiście pamiętam, że bodaj w 307-mkach mogło dochodzić do zwarcia instalacji elektr. co doprowadzało do samozapłonów. Usterka, usterce nierówna.
Aczkolwiek wielu ludzi uważa, że prawdziwe Mercedesy skończyły się na W124.

Są oczywiście modele, które bardziej się psują od innych. Do takich należy na przykład pierwsza wersja Peugeota 307. Jednak zarówno Citroen C4 jak i Peugeot 307 II nie sprawiają swoim właścicielom żadnych problemów.


Albo Laguna II, albo jeszcze inne auta... heh.

Zajrzyjmy jeszcze do raportu niemieckiego TUV, gwoli wyjaśnienia są to dane pochodzące z przeglądów. Zwykle w takich zestawieniach podaje się procent aut w których wykryto jakieś usterki. I co tu znajdziemy? Proszę - oto w roku 2004 Renault Twingo i Renault Clio bez problemu pozostawiło w pokonanym polu Nissana Micrę czy Volkswagena Passata. W kategorii aut od 1 do 3 lat bardzo dobrze wypadły też Citroen Xsara, Peugeot 206 i Renault Laguna, bez problemu wyprzedzając BMW 5 czy choćby Mercedesa ML. A mówi się, że te niemieckie auta takie niezawodne.


OK, zajrzyjmy.
http://www.motofakty.pl/a...dlug_tuv_2.html
Masz podane kategorię wiekowe aut i najlepszą, oraz najgorszą 10-tkę. Zobaczmy ile jest aut francuskich w każdej kategorii (na 10 możliwych):

Wiek 1-3 lata
Ilość "Francuzów": 0 wśród najlepszych, 2 wśród najgorszych
Wiek 4-5 lat
Ilość "Francuzów": 0 wśród najlepszych, 3 wśród najgorszych
Wiek 6-7 lat
Ilość "Francuzów": 0 wśród najlepszych, 2 wśród najgorszych
Wiek 8-9 lat
Ilość "Francuzów": 0 wśród najlepszych, 4 wśród najgorszych
Wiek 4-5 lat
Ilość "Francuzów": 0 wśród najlepszych, 6 wśród najgorszych
Nowszy raport: http://www.samar.pl/__/__...i-TUV-2008.html

Kiedy mówimy o awaryjności samochodów używanych, trzeba przyjrzeć się bliżej konstrukcji samochodów. Dlaczego na przykład Citroen, Peugeot czy Renault, mający konstrukcję tylnego zawieszenia opartą na belce, trafia częściej do warsztatu niż taki dajmy na to niemiecki samochód typu Golf? Dla porównania weźmy Citroena Xsarę, auto zdecydowanie ładniejsze ale i znacznie bardziej komfortowe od Golfa. Tylna belka w Xsarze zapewnia doskonałe właściwości jezdne i bardzo wysoki komfort jazdy. Okupione to jest jednak zużyciem elementów eksploatacyjnych, takich jak łożyska igiełkowe w tej belce. Co 60-80 tysięcy warto je wymienić. Jeśli właściciel tego zaniedba (bo na przykład nie wie), to potem do wymiany nadaje się cała belka, co skutkuje wydatkiem rzędu tysiąca złotych. I tak rodzą się mity. Z niewiedzy. To samo dotyczy na przykład Peugeota 106, 306, Citroena Saxo czy ZX.


W skrócie chodzi o to, że jak nie znasz się zbytnio na autach i nie pilnujesz przebiegu, to kupuj niemca lub japońca, bo mniejsze prawdopodobieństwo, że coś Ci padnie z zaniedbania.

Potrzebna jednak jest do tego wiedza, której panu Zdzisiowi z warsztatu Duży Młotek po prostu brakuje.



Trzeba tylko wiedzieć gdzie to naprawiać. I to jest sedno sprawy – do zawieszenia hydropneumatycznego potrzebny jest właściwy mechanik. Mechanik z głową, który młotek też powinien posiadać, ale zanim go użyje, powinien wiedzieć po co.


Oznacza to, że nie można naprawić takiego auta w tanim warsztacie, czyli już sam ten fakt sprawia, że "wiedza" kosztuje i jeżeli w mieście będzie jeden spec z wiedzą o hydropneumatycznym zawieszeniu to na pewno będzie się cenił. Czyż nie?

Mit 3: Francuskie samochody są kosztowne w utrzymaniu

no ale te to dopiero muszą się psuć na potęgę, skoro tyle firm oferuje części


Cena uzależniona jest od ilości zamienników, a ilość tychże od popularności danego modelu.

Kosztowność utrzymania może wynikać oczywiście z częstszych napraw, ale to też raczej jest mit. Prawidłowo eksploatowany Renault 19 odwdzięczy się bezproblemową jazdą do kolejnego przeglądu. Chyba, że jest to zapuszczony złom, którego ktoś naprawia byle jeździł i nie dba o takie "drobiazgi" jak zmiana oleju czy świec, a przeglądy traktuje jako czynność dla bardzo naiwnych.


Zmiana oleju czy świec jest prosta jeżeli ktoś ma warunki aby to zrobić i nie boi się gmerać w aucie. Im prostsza konstrukcja tym większe prawdopodobieństwo, że zechcę sam w aucie pogrzebać. Jeżeli w we "Francuzach" trzeba bardziej pilnować stanu technicznego i jeździć z wieloma rzeczami do mechaników z "wiedzą" to nie dziwota, że odczuwamy mniejszy komfort psychiczny, niż w przypadku auta które jeździ, bo dolewasz benzynę.

W starszych autach czasem zawodzi elektronika, co ciekawe produkcji... niemieckiej. Czyżby zazdrośni o komfort niemieccy producenci specjalnie projektowali dla Francji jakieś zawodne urządzenia? Spiskowa teoria dziejów, ale kto wie...


Francja - duży kraj. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby sami sobie robili elektronikę. A propos, wiesz, że nowy Citroen C4 z silnikiem 1.6 o mocy 150 KM był tworzony przy współpracy BMW?

Mit 4: Francuskie samochody są mało trwałe

Jeden z taksówkarzy ma Peugeota 406 z silnikiem 2.0HDi z przebiegiem... 710 tysięcy kilometrów! Na pewno częściowo odpowiedzialnymi za tak doskonały wynik byli mechanicy MPT, którzy do dzisiaj pracują w cieszącym się bardzo dobrą opinią serwisie Peugeota przy MPT. Także samochody z zawieszeniem hydropneumatycznym osiągają ogromne przebiegi, w Polsce wcale nierzadko spotyka się Citroeny mające po 300 czy 400 tysięcy kilometrów w normalnej eksploatacji.


Skoro o taksówkach mowa. Co jest bardziej popularne wśród taksiarzy - Peugeot 406, czy Mercedes W124? Nie trzeba odpowiadać, pytanie retoryczne
Czy wiesz, że Passaty z silnikami 1.9 TDI robią i po milion km przebiegu?

Mit 6: Francuskie samochody są nieergonomiczne

Trochę ten brak ergonomii przypomina mi dyskusję na temat wygody menu w telefonach komórkowych. Tymczasem każdy posiadacz aktualnych modeli Motoroli czy Sony Ericsson doskonale porusza się po menu, ze zdziwieniem patrząc na trudne dla niego w obsłudze i zupełnie nieintuicyjne menu w takiej Nokii. Analogia jest oczywista.


Francuzi często próbują wprowadzić coś co ma być nowe i egzotyczne, np. stały środek i kręcąca się tylko obręcz w kole kierownicy w C4. Jeżeli to miał być udany pomysł, który ludzie pokochali, to dlaczego żadne nowe auto nie ma tego pomysłu?

Osobiście C4 podoba mi się z zewnątrz, piękne auto, ale w środku gdy patrzę na te prędkościomierze i inne pierdoły to robi mi się niedobrze. Zresztą podobnie jak w przypadku nowej Hondy Civic.
Najbardziej przekonuje mnie wnętrze Mercedesów, ale to już ja tak mam.

No i tekst o tym, że branża samochodowa w większości ma kapitał niemiecki, więc w testach zawsze będzie wygrywał Golf, to już zasługuje na perłę miesiąca.
OK, niech Francuzi tworzą swoją sieć czasopism LOL

A z własnych wrażeń: jeździłem rok Peugeotem 206 i wspominam to jako horrendalny koszmar. Jeżdżę już dobre 2-3 lata Astrą i mam spokój. Ufff.... .
WORKSHOP 2008 to multimedialny poradnik profesjonalnych warsztatów samochodowych przygotowany na najwy?szym ?wiatowym poziomie. Program ten znacznie u?atwia i przyspiesza obs?ug? samochodów.

WORKSHOP 2008 zawarto??:

Po?o?enie tabliczki identyfikacyjnej
Po?o?enie numeru VIN
Po?o?enie kodu silnika i skrzyni biegów
Obs?uga:

Zalecane przez producenta samochodu zakresy przegl?dów okresowych.
Instrukcje kasowania przegl?dów
Przegl?dy specjalne (sezonowe)
Ca?kowity czas trwania przegl?du.
Dane regulacyjne:

Specyfikacje
Rysunki
Dodatkowe instrukcje dla skomplikowanych podzespo?ów
Dane na temat: podstawowych parametrów silnika, uk?adu zap?onowego, uk?adu paliwowego lub uk?adu sterowania silnikiem; temperatur i ci?nie? uk?adu ch?odzenia; parametrów elektrycznych; wymiarów elementów ciernych hamulców; geometrii ustawienia kó?; pojemno?ci uk?adów i po?o?enia korków; rysunki u?o?enia pasków klinowych i wieloklinowych; momenty i kolejno?ci dokr?cania ?rub.
Rysunki techniczne

Rysunki z?o?eniowe i pogl?dowe
Momenty dokr?cenia
Dane na temat: hamulców, uk?adu kierowniczego, zawieszenia, sprz?g?a, przek?adni r?cznej, przek?adni automatycznej, tablicy rozdzielczej, nadwozia, wymiarów nadwozia, wyposa?enia kabiny i wyposa?enia zewn?trznego
Uk?ad sterowania silnikiem:

Schemat instalacji
Specyfikacje komponentów
Zdj?cia komponentów
Przebiegi oscyloskopowe
Charakterystyki
Po?o?enie komponentów
Kody usterek EOBD
Opis z??cz
Program asystuj?cy przy diagnozie
Czasy napraw:

Czasy wykonania prac
Rachunek kosztów
Stawki VAT
Mo?liwo?? wydruku faktury z opisem czasu pracy, danymi klienta i informacjami na temat samochodu
Schematy instalacji elektrycznej:

Centralny zamek
Deska rozdzielcza
Klimatyzacja
Elektrycznie podnoszone szyby
Systemy antykradze?owe
Systemy nag?o?nienia
Bezpieczniki i przeka?niki:

Opis pe?nionej funkcji
Rysunek przedstawiaj?cy po?o?enie
Smary i p?yny eksploatacyjne:

Klasy jako?ci
Klasy lepko?ci
Pojemno?ci
Temperatury
Równie?:

Instrukcje demonta?u i monta?u rozrz?du oraz ca?ego silnika
Dane potrzebne do g?ównego remontu silnika
Opisy uk?adów ABS i SRS

Lista modeli które program obs?uguje:

ALFA ROMEO
145, 146, 147, 155, 156, 159, 164, 166, 33, 75, Brera, Crosswagon, GT, GTV, Spider, Spider, Sprint, SZ/RZ

AUDI
100, 200, 80, 80/90, A2, A3, A4, A6, A8, Allroad, Cabriolet, Coupe, Q7, TT, V8

BMW
Seria 1(E87,E81), Seria 3(E30, E36, E46, E90, E91, E92, E93 ), Seria 5(E34, E39, E60, E61), Seria 7(E32, E38, E65, E66), Seria 8(E31), X3(E83), X5(E53), Z1(E30), Z3(E36), Z4(E85, E86)

BUICK
Century, Le Sabre, Park Avenue, Regal, Riviera, Skylark

CADILAC
Catera, Eldorado, Seville

CHEVROLET EUROPA – DAEWOO
Aveo, Captiva, Cielo, Epica, Espero, Evanda, Kalos, Lacetti, Lanos, Leganza, Matiz, Nexia, Nubira, Tacuma
CHEVROLET USA
Camaro, Caprice, Cavalier, Corvette, Impala, Lumina, Malibu, Vanture

CHRYSLER
300C, 300M, Crossfire, Neon, PT Cruiser, Stratus, Vision, Voyager

CITROEN
AX, Berlingo, BX, C1, C2, C25, C3, C4, C4 Picasso, C5, C6, C8, CX, Evasion, Jumper, Jumpy, Picasso, Saxo, Synergie, Xantia, XM, Xsara, Xsara Coupe, ZX

DACIA
Logan

DAIHATSU
Applause, Charade, Cuore Max Charade, Cuore Mira, Feroza Sportrak, Gran Move, Hijet, Materia, Move, Rocky Fourtrak, Sirion, Sirion, Sirion 2, Terios, Trevis, Valera, YRV

FIAT
Barchetta, Brava, Bravo, Cinqecento, Coupe, Croma, Doblo, Doblo Cargo, Ducato, Grande Punto, Idea, Marea, Marengo, Multipla, Palio Weekend, Panda, Punto, Scudo, Sedici, Seicento, Stilo, Tempra, Tipo, Ulysse, Uno

FORD
Cougar, Courier, Escort, Fiesta, Focus, Focus C-max, Fusion, Galaxy, Granada, Ka, Maverick, Mondeo, Orion, Puma, Ranger, S-max, Scorpio, Sierra, Transit, Transit Connect Tourneo

HONDA
Accord, Civic, Civic-Hybrid, Civic-Schuttle, Concerto, CR-V, CRX, FR-V, HR-V, Insight, Integra, Jazz, Legend, Logo, Prelude, S 2000, Stream

HYUNDAI
Accent, Atos, Coupe, Elantra, Excel, Getz, Grandeur Azera, H1, H-100, H-200, Lantra, Matrix, Pony, Santa Fe, Satellite, Scoupe, Sonata, Starex, Stellar, Tarracan, Tiburon, Trajet, Tucson, XG

IVECO
Daily

JAGUAR
S-Type, X200, X308, X350, X400, XJ, XJ 12, XJ 6, XJ 8, XJ300, XJ40, X-Type

JEEP
Cherokee, Grand Cherokee, Wrangler

KIA
Besta, Carens, Carnival, Cerato, Clarus, Credos, Magentis, Opirus, Optima, Picanto, Pregio, Pride, Rio, Schuma, Sedona, Sephia, Sephia II, Sorento, Sportage

LADA
Samara, Diva
LANCIA
Dedra, Delta, Kappa, Lybra, Musa, Phedra, Prisma, Thema, Thesis, Y10, Ypsilon, Zeta

LAND & RANGE ROVER
Defender, Discovery, Freelander, Range Rover
LEXUS
GS JZS147, GS JZS160, IS GXE10, LS UCF10, LS UCF20, LS UCF30, RX MCU15, SC UZZ40

LINCOLN
Continental, Mk VIII, Town Car

MAZDA
121, 2, 3, 323, 5, 6, 626, Demio, E-series, Miata, MPV, MX3, MX5, MX6, Premacy, Tribute, Xedos 6, Xedos 9

MERCEDES - BENZ
190 (W201), 200-300 (W123), 200-500, E (W124), A (W168, W169), B (W245), C (W202, W203, W204), CL (W215), CLK (W208, W209), CLS (W219), E (W210, W211), G (W460, W461, W463), GL (X164), M (W164), MB 100 (W631), ML (W163), S (W220), S / SEC / CL (W140), SE / SEL / SEC (W126), SL (W129, W230), SLK (W170, W171), Sprinter (W901, W902, W903…), Sprinter 2 (W906), T1 (W601, W602), Vaneo (W414), Vito / Viano / V (W638, W639)

MG
MGF, RV8, ZR, ZS, ZT, ZT-T

MINI
Mini R50, Mini Cooper S R53

MITSUBISHI
3000, Carisma, Colt, Eclipse, Galalnt, Grandis, L200, L200 KB4T, L300, L400, Lancer, Lancer EVO VIII, Outlander, Outlander Sport, Pajero Montero, Pajero Pinin, Pajero Shogun, Sapporo, Sigma, Space Gear, Space Runner, Space Star, Space Wagon, Space Wagon, Starion

NISSAN
100NX, 200 SX, 300ZX, 350Z, Almera, Almera Tino, Bluebird, Interstar, Kubistar, Laurel, Maxima, Micra, Murano, Note, Pathfinder, Patrol, Praire, Primastar, Primera, Serena, Silvia, Sunny, Terano II, Terrano I, Urvan , X-Trail

OPEL / VAUXHALL
Agila, Antara, Ascona C, Astra F,G,H, Calibra, Campo, Carlton, Cavalier, Combo, Corsa A,B,C,D, Frontera A,B, Kadet E, Meriva, Monterey, Movano, Nova, Omega A,B, Senator, Sintra, Tigra A,B, Vectra A,B,C, Vivaro, Zafira A,B

PEUGEOT
Expert, Partner, J5, Boxer I,II,III, 106, 107, 205, 206, 207, 306, 307, 309, 405, 406, 407, 407 Coupe, 605, 607, 806, 807
PORSCHE
911 (993, 996, 997), Boxter (986), Cayenne

RENAULT
19, 21 Nevada, 25, 5 Super 5, Avantime, Clio 1,2,3, Espace 1,2,3,4, Express, Kangoo, Laguna 1,2, Master 1,2,3, Megane 1,2, Megane Coupe, Megane Scenic, Modus, Safrane, Scenic 2, Trafic 1,2, Twingo, Vel Satis

ROVER
25, 45, 75, 100, 200, 400, 600, 800, CityRover, Maestro, Metro, Mini, Montego Estate, Streetwise
SAAB
90, 900, 9000, 9-3, 9-5
SEAT
Alhambra, Altea, Arosa, Cordoba, Ibiza, Inca, Leon, Malaga, Marabella, Terra, Toledo

SKODA
Fabia 1,2, Favorit, Felicia, Octavia Tour, Octavia 2, Superb

SMART
Forfour (W454), Fortwo (W450), Roadster (W452)

SSANGYONG
Kyron, Musso MJ, Rexton 1,2

SUBARU
Forester, Impreza, Justy, Legacy, Leone, Mini Jumbo, SVX, Vivio, XT

SUZUKI
Alto, Baleno, Cappucino, Carry, Grand Vitara, Ignis, Jimny, Liana, Samurai, SJ, Swift, SX4, Vitara, Wagon R+

TOYOTA
4-Runner, Auris, Avensis, Avensis Verso, Aygo, Camry, Carina, Celica, Corolla, Corolla Verso, Hi-Ace, Hi-Lux, LandCruiser, Lite Ace, MR2, Paseo, Picnic, Previa, RAV-4, Starlet, Supra, Yaris, Yaris Verso

TVR
Chimaera, Griffith

VOLKSWAGEN
Bora, Caddy, Corrado, Crafter, Eos, Fox, Golf 2,3,4,5, Golf Plus, Jetta 2, LT, Lupo, New Beetle, Passat 2,3,4,5, Phaeton, Polo 2,3,4, Polo Classic, Scirocco, Sharan, Taro, Touareg, Touran, Transporter 3,4,5, Vento

VOLVO
240 , 340, 360, 440, 460, 480, 740, 760, 780, 850, 940, 960, C30, C70, S40, S60, S70,S80, V40, V50, V70, XC70, XC90






>